Hannspad - szybko i tanio (recenzja)

Tablet Hannspad był jednym z pierwszych urządzeń z dwurdzeniowym procesorem. Tegra 2 to jeden z wielu atutów taniego tabletu. Są też i ciemniejsze strony.

Hannspad pojawił się na rynku już w zeszłym roku. To pierwszy producenta znanego głównie w na naszym rynku z produkcji nietypowych telewizorów. Urządzenie nawet dziś, wiele miesięcy po premierze, zaskakuje szybkością działania. Wszystko dzięki zastosowaniu dwurdzeniowego procesora (NVIDIA Tegra 2) oraz 512MB pamięci RAM.

Przeglądarka Hannspada jest jedną z jego mocnych stron

Przeglądarka Hannspada jest jedną z jego mocnych stron

Hannspad na zewnątrz

Po wzięciu do ręki tablet sprawia wrażenie dobre wrażenie. Spasowanie obudowy można uznać za wzorowe. Szkoda jedynie, że materiały sprawiają wrażenie aż nazbyt "plastikowych". Za zaletę nie można także uznać dość wysokiej wagi (750 gramów).

Przyciski włącznika i regulacji głośności umieszczono w bardzo wygodnym miejscu po dwóch stronach górnej krawędzi tabletu. Także wszystkie wejścia i slot kart microSD został umieszczony w zadowalającym miejscu. Z tyłu obudowy znajdziemy jeden głośnik. Z przodu oczywiście najważniejsze miejsce zajmuje wyświetlacz o przekątnej 10,1 cali pracujący w rozdzielczości 1024x600 pikseli.

Prócz ekranu z przodu umieszczono także 3 przyciski funkcyjne oraz 3 diody powiadamiające o ładowaniu, pracy na baterii oraz włączonej łączności WiFi. Niestety te elementy nie zostały chyba do końca przemyślane. Pojemnościowe przyciski umieszczone z boku aż proszą się o przypadkowe przyciśnięcie, co też zdarzało mi się nazbyt często. Diody natomiast są zdecydowanie za mocne i zamiast dyskretnie informować po prostu irytują świecąc prosto w oczy, szczególnie gdy korzystamy z tabletu przy słabym świetle.

Użytkowanie

Hannspad pracuje pod kontrolą Androida 2.2. Smartfonowa wersja systemu nieszczególnie pasuje do tabletów uniemożliwiając wykorzystanie pełnego potencjału większego ekranu. W przypadku Hansspada sytuacja wygląda jeszcze inaczej. Producent nałożył na Androida bardzo obszerną nakładkę Tap ‘n Tap, która poprawia funkcjonalność. Na trzech pulpitach otrzymamy funkcje typowo tabletowe m.in. czytnik wiadomości, notatnik oraz obszerną informację o pogodzie.

Jedną z olbrzymich zalet tabletu jest przeglądarka internetowa. Serfowanie w Sieci odbywa się niezwykle szybko. Dzięki mocnemu hardware’owi nawet bardziej rozbudowane strony nie robią na tablecie większego wrażenia.

Ekran o panoramicznych proporcjach wydaje się nieco zbyt wąski w pionie

Ekran o panoramicznych proporcjach wydaje się nieco zbyt wąski w pionie

Także obsługa aplikacji nie sprawia Hannspadowi żadnego problemu choć tu nie można z czystym sumieniem pochwalić twórców tabletu. Programy na Hannspada są bowiem dostępne oficjalnie jedynie z poziomu sklepu producenta. Hannspad nie umożliwia skorzystanie z kluczowej zalety systemu - oficjalnego sklepu Market. Zamiast kilkuset tysięcy aplikacji otrzymamy więc dostęp zaledwie kilku tysięcy. Na dodatek często nie w najnowszej wersji. Tak sprawa się miała np. z grą , która nie posiadała epizodów od dawna dostępnych w aplikacji rozdawanej bezpłatnie w Markecie.

Bardzo podobną sytuacje opisywaliśmy niedawno a propos Creative Ziio 10. Na szczęście sklep z aplikacjami do Hannspada nie jest aż tak pusty jak ZiiStore, ale do szczęścia sporo mu brakuje.

Prawie multimedialnie

Duże ekrany tabletów zachęcają do używania ich jako kombajny multimedialne. By tablet sprawdził się w takiej roli wyświetlacz musi nie tylko dobrze odwzorowywać kolory, ale mieć także choć poprawne kąty widzenia. Ten pierwszy element Hannspad spełnia doskonale. Niestety kąty widzenia tabletu pozostawiają wiele do życzenia.

Nawet najmniejsza zmiana kąta nachylenia tabletu względem naszych oczu kompletnie rujnuje obraz. Co dziwniejsze ułożenie matrycy faworyzuje korzystanie z tabletu w pionie. Największe zmiany kontrastu zaobserwujemy bowiem odchylając tablet na boki w pozycji horyzontalnej. Przez to tracą na jakości np. oglądane przez nas filmy.

Klawiatura jest wygodna. Szkoda jedynie, że ekran zbyt słabo reaguje na dotyk.

Klawiatura jest wygodna. Szkoda jedynie, że ekran zbyt słabo reaguje na dotyk.

Także umieszczony z tył głośnik nie zachwyca. Najprościej powiedzieć o nim, że dźwięk jest poprawny, nie lepszy niż w głośniku z przeciętnego smartfona, choć na szczęście znacznie donośniejszy. Plus za umieszczenie głośnika w górnej części tylnej obudowy. Jego pozycja minimalizuje szanse na przypadkowe zasłonięcie głośnika i przytłumienie dźwięku.

Dodatkowy plus za obecność wejścia HDMI, dzięki któremu możemy odtworzyć multimedia na większym ekranie np. telewizora. W tym zakresie urządzenie spisze się wyśmienicie - znów za sprawą mocnego hardware’u. Podłączone kablem urządzenie jest w stanie nawet wyświetlić film w rozdzielczości Full HD.

Tabletowe rozterki z dobrą ceną w tle

Hannspad nie odstaje od innych tabletów w kontekście baterii. Litowo-polimerowa zastosowana w urządzeniu pozwala jedynie na kilka godzin intensywnej pracy lub do dwóch-trzech dni przy umiarkowanym wykorzystaniu.

Na koniec zostawiłem największy argument przemawiający na korzyść tabletu. W Polsce można go nabyć już za 1000 złotych. Biorąc pod uwagę jego szybkość i możliwości to bardzo mało. Gdyby jeszcze dodać dostęp do Android Market i nieco lepszy wyświetlacz byłoby wręcz idealnie.

Hannspree Hannspad

System: Android 2.2

Plusy i minusy:

+ Niska cena

+ Szybkość działania

+ Wejście HDMI

+ Możliwość odtwarzania materiałów w Full HD

- Brak dostępu do Android Market

- Brak powiązania z usługami Google

- Kiepski wyświetlacz

- Mała liczba dostępnych aplikacji

Ocena:

Możliwości: 3/5

Jakość: 3,5/5

Wydajność: 4/5

Opłacalność: 4/5

Ocena końcowa: 3,5/5

Hannspad to jeden z ciekawszych tańszych tabletów na rynku. O ile będziemy w stanie przymknąć oko na jego braki wydaje się całkiem dobrym "budżetowym" wyborem.