Historia pewnego szkodnika

Wielka panika i nowe otwarcie

W 1991 roku ponownie wybucha panika: światu zagraża Michał Anioł. Słynny Michaelangelo miał, zdaniem części specjalistów, zarazić ponad 5 milionów maszyn. Wszyscy z zapartym tchem czekali na wyznaczoną datę Apokalipsy: 6 marca 1992 roku. Gdy nadeszła okazało się, że koniec świata nie nastąpił, a Michał Anioł zaatakował jedynie kilka tysięcy komputerów.

Histeria prasowa związana z wirusem Michał Anioł

Histeria prasowa związana z wirusem Michał Anioł

W tym samym 1992 roku miało miejsce inne historyczne wydarzenie. Pojawił się Win.Vir_1_4, pierwszy szkodliwy kod atakujący system Windows. Kolejny rok upłynął pod znakiem udoskonalania i automatyzowania technik produkcji wirusów. Szkodliwy kod staje się coraz bardziej doskonały, działa w trybie chronionym procesora, coraz lepiej potrafi się ukryć w zainfekowanych plikach. Pojawił się nawet wirus (Strange/Hmm), który do swoich celów wykorzystywał przerwania. Dla przemysłu antywirusowego był to nerwowe miesiące. Tym bardziej, że wiosną 1993 roku Microsoft zaczął dodawać do Windows i DOS swój własny, bardzo dobry, program antywirusowy. Z czasem jednak jego jakość spadła i koncern Gatesa przestał go produkować.

Kolejny rok przyniósł kolejne złe wieści. Powstały wysoko zaawansowane wirusy polimorficzne SMEG.Pathogen i SMEG.Queeg. O zdolnościach ich twórców najlepiej świadczy fakt, że nawet dzisiaj nie wszystkie programy antywirusowe potrafią je wykryć ze 100-procentową skutecznością.

Microsoft ante portas

Rok 1995 przyniósł znaczącą zmianę. Zadebiutował Windows 95, system, który milionom ludzi pozwolił na łatwe podłączenie się do Internetu. Przemysł antywirusowy początkowo obawiał się o swój byt, gdyż przypuszczano, że nowy system Microsoftu będzie odporny na ataki szkodliwego kodu. Błyskawicznie okazało się to nieprawdą, co udowodnił... sam Microsoft. W lutym do rąk betatesterów trafiły płyty z przygotowywanym właśnie systemem. Jeden z nich przeskanował płytę oprogramowaniemm antywirusowym i odkrył, że jest ona zainfekowana. Testy wstrzymano do czasu dostarczenia bezpiecznych wersji systemu. Na kolejny atak nie trzeba było długo czekać. Doszło do niego już w sierpniu. Wirus Concept potrzebował zaledwie miesiąca by pojawić się na całym świecie i stać się najbardziej rozpowszechnionym szkodliwym kodem.

Concept - pierwszy wirus makr

Concept - pierwszy wirus makr

Oprogramowanie Microsoftu musiało zmierzyć się również z zupełnie nowym zagrożeniem. Powstały wirusy makr. Początkowo atakowały one MS Worda, istniało jednak poważna niebezpieczeństwo, że ich ofiarą padną także inne aplikacje wchodzące w skład pakietu Office.

Losy konkurencji również nie układały się różowo - edytor AmiPro został zaatakowany przez szybko rozprzestrzeniającego się wirusa GreenStripe. Użytkownicy komputerów coraz częściej muszą uważać nie tylko na zagrożenia płynące z Sieci. Wielki producent komputerów, DEC, rozdaje na konferencji DECUS zainfekowane dyskietki, a wydawnictwu Ziff Davies dwukrotnie "udaje się" wysłać swoim czytelnikom wirusa.