Hollywood ma sposób na większe zyski z Blu-ray

Użytkownicy często stawiają wygodę korzystania z nośnika z filmem, jego cenę i dostępność nad jakością. Dlatego też, mimo, że ceny stacjonarnych odtwarzaczy Blu-ray w ostatnim czasie znacząco spadły, nie palimy się do zakupu tych urządzeń.

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka - przeciętne ceny filmów Blu-ray wciąż przewyższają DVD, ponadto film Blu-ray można obejrzeć właściwie tylko w salonie - na stacjonarnym odtwarzaczu lub konsoli do gier wyposażonej w odpowiedni czytnik. Napędy Blu-ray w komputerach osobistych to wciąż rzadkość, toteż posiadaczowi notebooka na nic film Blu-ray, skoro nie obejrzy go w podróży.

Branża filmowa podejmuje więc wysiłek, aby przekonać klientów do nienowej już przecież technologii błękitnego lasera. Producenci filmowi wydają swoje produkcje w pakietach zawierających osobne kopie na płytach Blu-ray i DVD. W tej postaci dostępne są - przynajmniej w Ameryce - takie filmy jak "Odlot" czy "Harry Potter i Książę Półkrwi". Cena takich pakietów jest ogólnie o 50 - 70 proc. niższa niż łączny koszt dwóch osobnych nośników (DVD i Blu-ray).

Wytwórnia Universal poszła o krok dalej - od stycznia przyszłego roku dostępne będą hybrydy Blu-ray/DVD (jeden nośnik dwustronny, każda ze stron wykorzystująca inną technologię zapisu).

Spore nadzieje wiązane są także ze wzbogacaniem pakietów filmowych o cyfrowe kopie filmu, umożliwiające np. wgranie materiału do urządzenia przenośnego. Aby odblokować cyfrową kopię, należy zarejestrować się na stronie internetowej, dzięki czemu przyznawany jest kod odblokowujący. Informacje te mogą zostać potem wykorzystane przez studia filmowe w kampaniach reklamowych czy innych formach marketingu bezpośredniego.

"Przejściowe trudności"?

Okazuje się jednak, że urządzenia wykorzystujące technologię Blu-ray nie są wcale tak pożądanymi produktami, jak mogłoby się wydawać. W internetowej sondzie portalu PCWorld.pl, na pytanie "Jaki jest twój wymarzony prezent świąteczny?" mniej niż 4 % ankietowanych odpowiedziało "odtwarzacz Blu-ray".

W kontekście powolnego tempa popularyzacji technologii Blu-ray trzeba jednak dodać, że system ten, o którym mówi się jako o następcy DVD, ma znacznie cięższe zadanie do wykonania niż technologia, którą ma zastąpić. W czasach gdy format DVD popularyzował się zyskując przewagę nad kasetami VHS, nie istniały powszechne dziś modele dystrybucji multimediów, chociażby internetowe wypożyczalnie wideo, cyfrowe platformy HD, nie wspominając już o sieciach bezpośredniej wymiany plików P2P.

Więcej informacji: The Associated Press