Hollywood niezadowolone - cyfrowa dystrybucja daje mniejsze zyski niż dawna sprzedaż DVD

Serwisy VOD w internecie zdobywają popularność, coraz więcej użytkowników ogląda filmy w sieci, ale producenci z Hollywood wciąż zarabiają mniej z cyfrowej dystrybucji niż w podczas najlepszych lat DVD. I nie są z tego zadowoleni.


Cyfrowa dystrybucja

Cyfrowa dystrybucja

Usługi wideo na życzenie takie jak Netflix czy iPlaFilm dynamicznie się rozwijają.

Dystrybucja DVD zapewniała krociowe zyski

Tradycyjna dystrybucja filmów na DVD była znaczącym źródłem dochodów dla Hollywood - generowała ona ponad 20 miliardów USD rocznie. Ale od 2006 roku sprzedaż DVD spadła o 25 proc, w wyniku szybkiego rozwoju internetu. Hollywood miało nadzieję, że cyfrowa dystrybucja wypełni tę lukę, ale tak się jednak nie dzieje.

- Model sprzedaży, który był tak popularny w przypadku DVD, nie powtórzy się w cyfrowej wersji - powiedział Dan Cryan, autor specjalnego raportu z firmy IHS Screen Digest.

Blu-ray rośnie za wolno

Sytuację ratuje rosnąca sprzedaż Blu-ray, ale wzrasta ona zbyt wolno, by zastąpić spadek zysków z sprzedaży DVD i nasycić producentów z Hollywood.

I 3D nie pomoże...

Jest też zła wiadomość dla tych, którzy uważali, że 3D uratuje rynek filmowy. Otóż filmy 3D nie wzbudzają dużego szału - liczba tych, którzy płacą za droższe bilety na filmy 3D w ostatnich 18 miesiącach spadła po wielkim sukcesie filmu Avatar 3D i raczej będzie spadać z roku na rok.

Komentarz - to se ne vrati...

To tłumaczy dlaczego filmy w cyfrowej dystrybucji VOD są wciąż tak drogie - pomimo, że przy tym kanale dystrybucji odpadają koszty tłoczenia płyt, produkcji pudełek, transportu oraz wysokich marż sklepowych. Producenci marzą o powrocie do starych czasów, gdy korzystali z żyły złota, jaką było DVD. Dlatego teraz próbują wycisnąć jak najwięcej z cyfrowej dystrybucji. Wideo na życzenie się rozwija, ale zyski z tego kanału dystrybucji nie mogą być tak wielkie, jak z dystrybucji DVD. Zawyżanie cen w kanale VoD powoduje jedynie rozwój internetowego piractwa. Ludzie nie chcą płacić wysokich cen za oglądanie filmów. Błyskawiczny rozwój internetu daje duże możliwości i stare czasy już nie wrócą. Producenci zamiast narzekać powinni wejść w XXI wiek - zyski z serwisów VoD uzupełnione o sprzedaż Blu-ray powinny im w pełni wystarczyć. Złote góry filmowe - to se ne vrati...

Źródło: What HiFi