Huawei P30 Pro - pierwsze wrażenia

P30 Pro to najnowszy flagowiec Huawei, który przewyższa inny topowy model firmy, Mate 20 Pro, swoim zaawansowanym aparatem. Oto nasze pierwsze wrażenia!


W ubiegłym roku bardzo spodobał nam się Huawei P20 Pro, a potem Mate 20 Pro. I jak się spodziewaliśmy - P30 Pro bierze to, co najlepsze w tym drugim i wprowadza dodatkowe usprawnienia, dzięki czemu smartfon jest jeszcze ciekawszy. Poniżej znajdziesz mini-recenzję, składającą się z pierwszych wrażeń i uwag - weź pod uwagę, że smartfon jest dostępny dopiero od wtorku i nie jesteśmy w stanie wymienić jak na razie wszystkich jego możliwości.

Huawei P30 Pro - wygląd i cechy

  • bezprzewodowe ładowanie
  • czytnik odcisków palców pod wyświetlaczem

Huawei niechętnie wprowadza nowe rozwiązania pod względem designu, ponieważ P30 Pro wygląda niemal dokładnie tak samo, jak Mate 20 Pro - wyświetlacz ma zaokrąglone narożniki i "rozlewa się" na froncie. Dolna część jest bardziej płaska niż we wspomnianym modelu, a szufladka na kartę SIM umieszczona została na lewo od wejścia USB-C. Może ono posłużyć do ładowania kablowego - które dzięki wsparciu dla SuperCharging 40W nie zajmuje dużo czasu oraz ładowania bezprzewodowego 15W.

Czytnik linii papilarnych pod wyświetlaczem ma być lepszy niż u konkurencji - wedle słów Richarda Yu jest o 30% szybszy od rozwiązań w innych smartfonach. Ale to nie model ultradźwiękowy, dlatego jeśli dotkniesz wyświetlacza mokrym lub brudnym palcem, może nie zadziałać! Warto dodać, że smartfon Huawei ma certyfikat IP68, co oznacza wysoki poziom ochrony przed wodą, kurzem, pyłem, itp. Można go także zanurzyć w wodzie bez obawy zniszczenia - ale tego, szczerze mówiąc, nie testowaliśmy.

Wyświetlacz pełni także funkcję głośnika, ale uwaga - wyłącznie do prowadzenia rozmów telefonicznych. Nie jest używany dla innych zastosowań, dlatego gdy słuchasz muzyki, oglądasz klipy wideo czy grasz w gry bez słuchawek, dźwięk będzie dochodzić z głośniczka umieszczonego na spodzie urządzenia.

Wyświetlacz Huawei P30 Pro

  • 6.47", OLED
  • rozdzielczość 2340x1080 pikseli, 398ppi
  • proporcje 19:5:9

Wyświetlacz Huawei P30 Pro ma proporcje ekranu 19,5:9. Jednak rozdzielczość obrazu jest niższa niż w przypadku Mate 20 Pro - tam wynosi ona 3120x1440 pikseli.

Jest większy od Mate 20 Pro o 1,7", ale ma mniejszą gęstość pikseli - w Mate 20Pro ten współczynnik wynosi 538ppi. Rozdzielczość nowego smartfona Huawei to Full HD+ (3400x1080 pikseli) i trzeba przyznać, że obraz jest bardzo wyraźny, a kontrastowi nie mamy nic do zarzucenia. Jednak porównując P30 Pro z wyświetlaczami AMOLED, które oferuje Samsung, porównanie wypada na niekorzyść Huawei - barwy są mniej żywe, nawet w trybie Vivid.

Huawei nie poszło za trendem i nie umieściło na przedzie otworu na kamerę selfie (obiektyw 32 Mpix) - mamy za miast tego niewielki notch, umieszczony idealnie pośrodku ekranu. Jest mniejszy niż w P20 Pro i Mate 20 Pro.

Huawei P30 Pro - aparaty

P30 i P30 Pro były zachwalane jako smartfony, które "zmienią nasz sposób myślenia i wykonywania fotografii". Na pokazie w Paryżu (26 marca) poświęcono im mnóstwo czasu. Cztery obiektywy to kolejno (od góry):

  • szerokokątny, 20Mp, f/2.2, 16mm
  • główny, 40Mp, f/1.6, OIS, 27mm
  • teleobiektyw 5x, 8Mp, f/3.4, OIS, 125mm
  • sensor Time-of-flight

A mówiąc mniej technicznie: P30 Pro ma za zadanie pozwolić Ci na wykonywanie świetnych zdjęć zarówno z bliska, jak i w przybliżeniu (zoom x10) oraz szerokokątnych panoram. Za przykład niech posłużą te zdjęcia londyńskiej stacji St Pancras - normalne i z zoomem:

Jeśli zastanawiasz się, w jaki sposób teleobiektyw x5 wykonuje przybliżenie x10, wyjaśniamy: Huawei opracował połączenie teleobiektywu z głównym 40 Mpix w sposób, który umożliwia "bezstratny zoom x10" (określenie producenta).

Nasz smartfon działał na oprogramowaniu w wersji pre-release, więc nie powiemy jeszcze definitywnie, jak wypadają zdjęcia przy maksymalnym przybliżeniu, jednak kilka fotografii, które wykonaliśmy, wypadło po prostu świetnie.

Poniższe pokazuje różnice w wykonywaniu zdjęć pomiędzy P20 Pro (po lewej) a P30 Pro (po prawej) w warunkach słabego oświetlenia i przy standardowych ustawieniach producenta (czas ekspozycji nie był w żaden sposób wydłużany). Huawei tłumaczy, że takie efekty udało się uzyskać dzięki sensorowi SuperSpectrum w obiektywie głównym. Ma on czerwone, żółte i niebieskie piksele zamiast klasycznego zestawu zielone-czerwone-niebieskie, co pozwala mu uchwycić o 40% więcej światła. Dodając do tego podwójny system stabilizacji optycznej, większy obiektyw oraz bardzo wysoką czułość (ponad 400 000 ISO), łatwo zrozumieć tak duży postęp w jakości zdjęć.

Przekłada się to również na jakość nagrań wideo, dzięki czemu P30 Pro sprawdza się znacznie lepiej od poprzedników podczas wykonywania zdjęć tam, gdzie nie ma odpowiedniego oświetlenia. Jedna uwaga - przy nagrywaniu w jakości 4K jest kłopot ze stabilizacją obrazu podczas przybliżeń w zakresie x5 - x 10. W kwietniu ma zostać zaktualizowane oprogramowanie, które przyniesie m.in. funkcję Dual View - da ona możliwość nagrywania dwoma obiektywami w tym samym czasie (główny+teleobiektyw). Pozwoli to na wykonywanie efektownych nagrań podczas różnych aktywności. Jak na razie nie ma tego w żadnym smartfonie!

Dzięki zastosowaniu SI procesora Kirin 980, tryb HDR+ wypada niezwykle efektownie, a wszystkie odcienie są doskonale oddawane. Cytując producenta: obraz rejestrowany jest dokładnie tak, jak widzi to oko - obojętnie, czy to zachód słońca, osoba czy zieleń. A czym jest czwarty obiektyw, czyli Time of Flight (ToF)? Nie jest to obiektyw przeznaczony do wykonywania fotografii. Ma za zdanie pomiar odległości pomiędzy aparatem a i obiektami w zasięgu widoczności. Dokonuje tego poprzez pomiar czasu, potrzebnego wiązce światła na powrót do czujnika po odbiciu się od obiektu. Ma to na celu podniesienie realizmu wykonywanych fotografii. I na bazie testowych zdjęć można stwierdzić, że efekt jest bardzo zadowalający. Do perfekcji nieco zabrakło, ale np. rozmycie tła w trybie portretowym jest udane.

Ciekawostka - za pomocą tylnych aparatów można mierzyć odległości do obiektów, podobnie jak przy pomocy aplikacji Measure w najnowszych smartfonach iPhone.

Huawei P30 Pro - wydajność

Nie testowaliśmy jak na razie P30 Pro przy użyciu benchmarków, ale zważywszy na fakt, że ma taki sam procesor, jak Mate 20Pro, a także 8GB RAM, nie spodziewamy się żadnych niespodzianek. Model na potrzeby naszych testów ma 256GB miejsca. Mamy w nim Bluetooth 5.0 oraz Wi -fi 802.11 a/b/g/n/ac (wave2), 2,4 GHz i 5 GHz, jest także czujnik NFC.

Huawei P30 Pro - podsumowanie wrażeń

Używaliśmy Huawei P30 Pro przez czas zbyt krótki, aby wydać definitywny werdykt na jego temat. Ale pierwsze wrażenia są dobre - świetnie leży w dłoni, wykonuje wysokiej jakości zdjęcia (i być może rzeczywiście zmieni nasze podejście do mobilnej fotografii), a oprogramowanie działa bez zarzutu. Finałową ocenę wydamy za jakiś czas, wówczas także zaktualizujemy ten tekst o nowe, bardziej wyczerpujące dane. Teraz napiszemy w skrócie: zapowiada się nieźle.

A tu pomagamy w wyborze, czy kupić P30 czy P30 Pro.