Huawei P8 - test. Świetny design i aparat, słaba wydajność


Huawei P8: oprogramowanie

Oczywiście jak można się było spodziewać Huawei P8 podobnie jak inne flagowce pracuje pod kontrolą systemu Google Android Lollipop (konkretnie wersji 5.0). Oczywiście nie zabrakło w nim także nakładki graficznej Emotion UI, która budzi nieco mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo potrafi przypaść do gustu użytkownikom ze względu na szerokie możliwości dostosowania do własnych potrzeb, z drugiej zaś brak przycisku "Aplikacje", a więc postawienie na znane z iPhone'a przewijanie ekranu jest dla zwolenników Androida trochę dziwny.

Smartfon oferuje bardzo przydatną aplikację Menadżer telefonu, która zaproponować może szereg optymalizacji w różnych elementach (np. usuwanie zbędnych plików; możemy wybrać dowolne z nich), co przekłada się na poprawę działania systemu oraz wydłużenie czasu pracy na baterii. Kolejnym przydatnym rozwiązanie jest funkcja powodująca, że podwójne stuknięcie w ekran powoduje zrobienie zrzutu ekranu oraz towarzysząca jej funkcja pozwalająca na obrysowanie knykciem danego elementu wyświetlanego na ekranie tak, aby tylko on został umieszczony na zrzucie ekranu. Niestety ten drugi element niekiedy powoduje problemy, ponieważ smartfon potrafi uznać przesunięcie palcem, jako obrys knykciem i przywołać zrzut ekranu. Ponadto zdarza się mu zawieszać podczas użytkowania.

Zobacz również:

  • Jaki lokalizator GPS wybrać? Przedstawiamy najlepsze modele [RANKING 2022]

Podsumowanie

Smartfon Huawei P8 z pewnością zasługuje na pochwały ze względu na design, użyte materiały oraz porządne wykonanie. Bardzo pozytywnie można również ocenić jego kolejny mocny punkt, czyli możliwości fotograficzne, na tle których jednak możliwości filmowe niestety wypadają słabo. Ponadto urządzenie nieprzyjemnie zaskakuje słabą wydajnością oraz potrafi zirytować, na szczęście sporadycznie, błędami oprogramowania.

Kluczową kwestią wydaje się więc tutaj cena. Gdyby Huawei P8 zagościł na rynku wraz z Galaxy S6, czy HTC One M9 jego cena na tle tych urządzeń byłaby naprawdę bardzo atrakcyjna i prawdopodobnie wpłynęłaby na moją decyzję o zakupie chińskiego smartfona. W obecnej chwili jednak różnica ta jest moim zdaniem już na tyle mała, że nie może być czynnikiem decydującym o zakupie nowego flagowego smartfona z najwyższej półki.