Huawei spodziewa się otrzymania półrocznej licencji na handel z USA

Chiński gigant ma nadzieję, że amerykańska Izba Handlu zezwoli na handel i wymianę technologiczną z firmami ze Stanów Zjednoczonych oraz ich partnerami.

W maju wydawało się, że Huawei ma potężne kłopoty, które mogą nawet zakończyć działanie firmy. Potem okazało się, że kłopoty, owszem, będą, ale mniejsze, niż zakładano i nie od razu - Google dało firmie 90 dni na korzystanie z jego rozwiązań, w tym własnych usług. Potem sam prezydent Trump ogłosił, że zakaz handlu, nałożony przez Izbę, będzie lekko złagodzony i Huawei otrzymało zgodę współpracę przed dalsze 3 miesiące z amerykańskimi firmami - choć w ograniczonym zakresie. 18 listopada, a więc za trzy dni, ta zgoda wygasa. Jeśli nie zostanie przedłużona, będzie to oznaczać koniec współpracy z producentem - nawet z obostrzeniami.

Huawei ma jednak nadzieję, że otrzyma ponownie zgodę, a nawet, że zostanie ona udzielona nie na trzy, a sześć miesięcy. Dlaczego? Otóż wiele firm telekomunikacyjnych w USA używa na co dzień sprzętu chińskiego producenta - jest on ważną częścią zarówno infrastruktury bezprzewodowej, jak i kablowej. To właśnie te firmy naciskają na Izbę Handlu Stanów Zjednoczonych, aby udzieliła Huawei licencji pozwalającej na dalszą współpracę. W tej chwili ograniczenie obejmuje zakaz sprzedaży producentowi technologii wytwarzanej na terenie USA, co oznacza, że nie może on kupować np. procesorów Intel czy Qualcomm. Obejmuje to również technologie cyfrowe i dlatego nie może umieszczać na swoich smartfonach usług Google. Ma jednak możliwość aktualizowania tego oprogramowania, które znalazło się na smartfonach przed wprowadzeniem w życie zakazu handlu.

Izba Handlu powinna ogłosić decyzję dotycząca dalszego postępowania wobec Huawei najpóźniej w poniedziałek. Czy spełnią się nadzieje chińskiego producenta?