I Ty możesz zostać Szogunem - recenzja Total War: Shogun 2

Jednak nie będzie to proste. Przede wszystkim do Kioto trzeba dotrzeć z liniami wsparcia i armią. To może okazać się problemem, gdyż w miarę wzrostu siły naszego rodu aktualny Szogun określa zagrożenie, jakie stanowimy. Kiedy w Total War: Shogun 2 przekroczymy pewną granicę zdobytych prowincji i sił, to pozostałe frakcje zostaną wezwane do walki z nami, jako potencjalnym zagrożeniem. Tutaj pojawia się problem związany z dyplomacją, która w grze jest dość rozbudowana, ale nie wolna od błędów. Jest to bolączka większości gier z tej serii, ale społeczność stara się naprawiać niedociągnięcia za pomocą odpowiednich modów.

Wróćmy jednak do problemu, który występuje po przekroczeniu granicy naszej popularności: pozostałe frakcje wypowiadają nam wojnę i dodatkowo następuje tragiczne pogorszenie stosunków dyplomatycznych. Niestety, nie istnieje żaden sposób, aby tę stratę odrobić i odzyskać sojuszników.

Zobacz również:

  • Total War: Warhammer 3 – zobacz zwiastun fabularny
I Ty możesz zostać Szogunem - recenzja Total War: Shogun 2
Podobna sytuacja występuje w momencie podbicia Kioto - wszystkie pozostałe klany trwają wiernie przy obalonym Szogunie i nie sposób zakończyć z nimi wojny. Poza tymi drobnymi wpadkami, cały system nawiązywania i utrzymywania stosunków dyplomatycznych sprawdza się bardzo dobrze.

Kolejnym aspektem na drodze do zwycięstwa w Total War: Shogun 2 jest rozwój sztuk. Znany już z wcześniejszych odsłon serii, tym razem został trochę ograniczony. Otrzymaliśmy dwie ścieżki naukowe: bushido oraz chi. Pierwsza odpowiada za stronę militarną, natomiast dzięki drugiej możemy poprawić zdolności naszych agentów, stosunki dyplomatyczne i dochody.

I Ty możesz zostać Szogunem - recenzja Total War: Shogun 2
Finanse są najważniejszą rzeczą dla pragnącego władzy przywódcy. W związku z tym stały rozwój prowincji oraz zabezpieczenie szlaków handlowych odgrywa ważną rolę, zwłaszcza w początkowej fazie rozgrywki. A pieniądze wydajemy na utrzymanie armii, usługi agentów oraz dyplomację.

Na mapie Total War: Shogun 2 ponownie pojawiają się jednostki specjalne. Nie tylko generałowie (lub członkowie rodu), którzy prowadzą naszą armię, ale również ninja, gejsze, metsuke czy mnisi (lub misjonarze w przypadku skłonienia się ku chrześcijaństwu). Ninja pełnią rolę sabotażystów oraz zabójców. Ta druga funkcja definiuje również gejsze, które są zdecydowanie bardziej efektywne, ale też droższe - zarówno w kosztach rekrutacji, jak i opłaty za wykonanie akcji.

Metsuke to prawdziwa tajna policja feudalnej Japonii, to właśnie oni odpowiadają za chwytanie i osądzanie wrogich agentów, a także za przekupstwa - zarówno armii, jak i miast. Mnisi stanowią doskonałą obronę przed wrogimi metsuke, a ich funkcją w Total War: Shogun 2 jest nawracanie przeciwnika oraz osłabianie morale armii. Każdy z agentów może również osiąść w mieście i, za pomocą dodatkowych zdolności, wpływać na nie.