I Ty możesz zostać Szogunem - recenzja Total War: Shogun 2

Miasta stanowią ważny element gry w Total War: Shogun 2 - generują dochód. To właśnie w stolicach prowincji możemy dokonywać rekrutacji jednostek. W tym przypadku wszystko związane jest z aktualnym poziomem fortyfikacji miasta (a te na wyższych poziomach rozwoju zachwycają wyglądem) - określa on, ile budynków możemy wznieść, a także ile jednostek możemy jednocześnie rekrutować.

Tutaj pojawia się ciekawostka w postaci wskaźnika żywności. Jeśli zdecydujemy się na rozwój ekonomiczny i militarny, to w pewnym momencie rozgrywki może okazać się, że rolnicy nie produkują wystarczającej ilości pożywienia na utrzymanie zarówno garnizonu, jak i Giełdy ryżu. Stąd już krótka droga do buntu, dlatego warto śledzić wskaźnik jedzenia dostępny obok stanu naszego skarbca.

Zobacz również:

  • Total War: Warhammer 3 – zobacz zwiastun fabularny
I Ty możesz zostać Szogunem - recenzja Total War: Shogun 2

Przygotowania do ataku na Kyoto w Shogun 2

Zarówno żywność, jak i wskaźnik skarbca aktualizowane są po rozpoczęciu tury. W Total War: Shogun 2 każda kolejka to jedna pora roku. Ciekawostką jest wyniszczenie związane z zimą oraz brakiem zaopatrzenia. Jeżeli nasze wojska pozostaną przez zimową turę na terytorium przeciwnika, to zwyczajnie część jednostek zginie z wyniszczenia. Podobny schemat występuje w przypadku zbyt dalekiego wypłynięcia w morze - załogi statków zaczynają umierać.

A armia jest kluczem do zwycięstwa. Pomimo dostępności w większości tych samych formacji dla każdego rodu, walki potrafią się zaskakująco rozwijać i czasami ryzykowny manewr może przechylić szalę zwycięstwa. Budowę armii zaczynamy od ashigaru z yari oraz łukami, aby przejść do bardziej zaawansowanych jednostek w miarę rozwoju: konnicy, samurajów, ninja, mnichów czy wreszcie oddziałów z bronią prochową.

Trzeba jednak pamiętać, że lepsza jednostka to większe obciążenie skarbca wydatkami. Czasami do wygrania potyczki w Total War: Shogun 2 potrzebne są różne rodzaje wojsk w jednej armii, jednak często wystarczy jeden typ jednostek. Zwłaszcza w przypadku obrony fortyfikacji, gdzie łucznicy lub oddziały z rusznicami są niezastąpione.

Po raz pierwszy w feudalnej Japonii możemy stoczyć bitwy morskie. Ich mechanika uległa znacznej poprawie od czasu pierwszych tytułów serii pozwalających cieszyć się widokiem oceanów i mórz. Co roku na morzach Japonii możemy spotkać galeon wyposażony w europejską broń, który zapewni nam olbrzymią przewagę nad wodami, gdyż większość statków dostępnych w grze oparta jest o siłę łuków lub zwykłych bomb prochowych.

Jednak przy pierwszym spotkaniu na otwartym morzu nie byłem w stanie walczyć. Szczegółowość grafiki Total War: Shogun 2, animacja wody oraz krzątających się na pokładach żołnierzy skutecznie rozpraszała moją uwagę. Pomimo nie do końca działającego systemu antyaliasingu gra wygląda pięknie.