I stało się - ceny podzespołów idą w górę

Zapasy zrobione wcześniej się skończyły, a z produkcją nowych jest problem. Zmiany w cenach zobaczymy w ciągu kolejnych miesięcy.

Można powiedzieć, że obecne ceny sprzętu elektronicznego są znośne, ale wszystko wskazuje na to, że zmienią nieco swój status. Zaczynając od tego kwartału producenci podzespołów i elektroniki są zmuszeni podnieść ceny o 10-30%. Już w tej chwili ponad 30 producentów półprzewodników - w tym UMC, SMIC oraz PSMC - zmieniło ceny, a TSMC, czyli największy gracz w tym sektorze, zrobił to już w styczniu bieżącego roku. Głównym powodem jest oczywiście przerwanie łańcuchów produkcji, przez co zmniejszyła się dostępność elementów niezbędnych do produkcji.

Wysokość podwyżek różni się w zależności od rodzaju produktu. W przypadku prostych układów transmisyjnych jest to 10-20%, ale kości pamięci oraz układy związane z pamięcią to podwyżki o 30% - a będą większe. Biorąc pod uwagę skok cen wszystkich elementów, ceny elektroniki podskoczą o 10-20%. Obejmuje to dosłownie wszystko - podzespoły PC-tów, telewizory, samochody, konsole, inteligenty sprzęt AGD itp. W niektórych przypadkach podwyżki wynoszą nawet kilkaset procent i producenci muszą podnieść ceny, aby nie zbankrutować. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych oraz średnich firm.

I stało się - ceny podzespołów idą w górę

Jest jednak pewne światełko w tunelu - zarówno szefowie Sony, jak i AMD twierdzą, że sytuacja polepszy się do końca roku, zaś w przyszłym wróci do normy. Zmiana cen zależna jest od tego, z ilu układów korzysta dany sprzęt elektroniczny. Im ich więcej, tym będzie droższy. Dlatego obecna sytuacja mało zachęca do zakupu nowego sprzętu. Z jednej strony rozsądek nakazuje wstrzymywanie się z zakupami, ale z drugiej nikt nie gwarantuje, że sytuacja wróci do normy i w przyszłości nie będzie on jeszcze droższy. Mamy więc bardzo nieciekawą sytuację.

Źródło: Techspot