Igła w stogu siana


Wyniki nie były dla nas niespodzianką - żadnej z wyszukiwarek nie udało się uniknąć pomyłek. Gdy poprosiliśmy serwis Arena.pl o wyszukanie salonów meblowych, wysłano nas między innymi do PSS Społem w Katowicach, gdzie akurat można było zdobyć kartę klienta (czyżby zapewniała rabat przy zakupie stoliczka?) Z kolei Onet.pl na pytanie o freski Michała Anioła skierował nas na stronę dotyczącą święta śmiechu. Wirtualna Polska w tym samym przypadku poleciła nam firmę, która zamontowała szklane ekrany chroniące malowidła w Kaplicy Sykstyńskiej. Ahoj.pl dał odpowiedź najciekawszą - dowiedzieliśmy się o trwających eliminacjach do turnieju Polish Open (przypominamy, że Buonarotti był malarzem i rzeźbiarzem...) Interia.pl zaprosiła nas tymczasem do Węgorzewa, gdzie wspaniałe freski pozostawił po sobie Michał Anioł... Palloni (ta odpowiedź jednak została uznana).

Ważniejsze wyszukiwarki w polskim Internecie

<font color="red">AltaVista - światowa premiera tego narzędzia odbyła się w grudniu 1995 roku. Początkowo jego właścicielem była firma Digital Equipment Corporation, która w 1998 została wykupiona przez Compaqa. Obecnie zarządza nim CMGI. AltaVista jest jedną z najstarszych wyszukiwarek i ma około 250 milionów zindeksowanych stron z całego świata. Internauci polecają ją w przypadku bardzo szczegółowych zapytań.

<font color="red">InfoSeek (obecnie <font color="red">Go) - założony w 1995 roku, mimo zindeksowania zaledwie 75 milionów stron zaliczany był do ścisłej czołówki światowych wyszukiwarek. Mariaż firmy z koncernem Disneya nie wyszedł mu na zdrowie - powstały w ten sposób w styczniu 1999 roku Go cieszy się już mniejszym uznaniem. Użytkownicy skarżą się, że radzi sobie jedynie z prostymi zapytaniami. Przy bardziej złożonych wyszukiwarka zbyt często rekomenduje nietrafne odsyłacze.

<font color="red">Google - robi obecnie zawrotną karierę, głównie dzięki deklarowanym 1326 milionom zindeksowanych stron. Ma bardzo sprawnego robota, który indeksuje całe strony, biorąc pod uwagę głównie ich popularność. Serwis wprowadził z powodzeniem przycisk Szczęśliwy Traf (IŐm feeling Lucky), który od razu przenosi Cię na stronę, która została przez maszynę uznana za najbardziej odpowiednią. Internauci cenią Google za dokładność, jednakże polecają ten serwis do bardzo ogólnych zapytań.

<font color="red">Fast Search - uruchomiony w maju 1999 roku, w krótkim czasie zebrał ponad 200 milionów dokumentów. Obecnie deklaruje, że ma ponad 575 milionów adresów URL. Celem jego pajączka jest w najbliższym czasie zindeksowanie ponad miliarda stron. Wyszukiwarka oferuje duży wybór stron, jednakże czasem trzeba się przedzierać przez mnóstwo linków, które pochodzą z tej samej lokacji.

<font color="red">Netoskop+, pierwotnie Netoskop, - wyszukiwarka napisana w 1996 roku wyłącznie na potrzeby polskich zasobów Internetu, co, jak twierdzili producenci, miało zapewniać dobrą jakość i skuteczność. Ponieważ jego działanie było czasami wyraźnie poniżej oczekiwań, narzędzie przeszło gruntowny remont, w czym udział mieli także na przykład norwescy specjaliści. Obecnie wyszukiwarka radzi sobie dość dobrze, chociaż nie rewelacyjnie.

<font color="red">Netsprint - inauguracja systemu odbyła się 21 września 2000 roku - odwołuje się do technologii wyszukiwania zastosowanej również w Google (analiza powiązań między dokumentami). Ma także wiele nowatorskich rozwiązań, korzystających z doświadczeń wielu serwisów wyszukiwawczych. Program indeksuje całe strony, a gdy poszukiwany dokument nie jest chwilowo dostępny w Sieci, sięga do swojej bazy i umożliwia użytkownikowi skorzystanie z zapisanych tam stron bez konieczności odwoływania się do miejsc, z których zostały pobrane.

Bitwa pod Wiedniem wszystkim nam się kojarzy zapewne z wielkim sukcesem Jana III Sobieskiego, a serwisowi Portal.pl dodatkowo z egzaminami wstępnymi do Akademii Obrony Narodowej (Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej). Tematyka zbliżona, ale odesłanie zastanawiające - może jednak kandydaci tam zdający muszą wiedzieć wszystko na temat pola walki. Najbardziej rozbrajająca była odpowiedź Onet.pl na zapytanie o boćka czarnego - przeniesiono nas na stronę encyklopedii WIEM, gdzie wśród "haseł podobnych" do naszego znaleźliśmy... stronę o łosiu!

Zestawienie wyszukiwarek

Zestawienie wyszukiwarek

Takich przykładów można przytoczyć dziesiątki. Na szczęście serwisy udzielały również poprawnych odpowiedzi i dzięki temu udało nam się wyłonić zwycięzcę w kategorii Najlepsza polska wyszukiwarka. Został nim portal Hoga.pl (NetSprint). Charakteryzował go relatywnie wysoki współczynnik trafnych odniesień, szybkość i elegancja. Znamienne jest to, że serwis miał jedną z najniższych średnich dotyczącą nieistniejących dokumentów (zaledwie 2 procent - to pozwoliło mu wypracować wysoką końcową wydajność). Jedynie w tej kategorii pobił go zajmujący drugą pozycję Portal.pl (Altavista), gdzie nie natknęliśmy się ani razu na nieaktualną stronę. Na trzeciej pozycji uplasowała się Wirtualna Polska (Fast SearchWeb), która za swoje mocne strony może uznać między innymi wysoką trafność odniesień. Jej wadą, która zaważyła na przegranej, było to, że średnio z 13 procent stron nie można było skorzystać ze względu na ich niedostępność. Godne uwagi jest to, że dalsze pozycje zajęły tak znane serwisy jak Ahoj.pl (Google), Arena.pl (InfoSeek), Poland.com (Netoskop) i Onet.pl (InfoSeek).

Koniecznie trzeba także wspomnieć o klęsce serwisu Interia.pl (Altavista), który wypadł niespodziewanie słabo. Rażąco niska była trafność wskazań wyszukiwarki. Odesłania, które otrzymywaliśmy, były często nieprzydatne lub w ogóle nie istniały (25 procent). Firmę z takim zapleczem stać zdecydowanie na więcej, więc mamy nadzieję, że ta porażka będzie sygnałem dla osób zarządzających portalem, że chyba dzieje się z nim coś niedobrego.

Mali i duzi

Emulti.pl jedna z dwóch polskich multiwyszukiwarek, pobiera informacje z wielu wyszukiwarek, zarówno zagranicznych, jak i polskich.

Emulti.pl jedna z dwóch polskich multiwyszukiwarek, pobiera informacje z wielu wyszukiwarek, zarówno zagranicznych, jak i polskich.

Obecnie na polskim rynku można znaleźć wiele serwisów udostępniających katalogi. Odwiedzając i porównując je między sobą, przekonaliśmy się, że biorąc pod uwagę na przykład oprawę graficzną czy łatwość korzystania, nie można jednoznacznie określić, który z katalogów jest najlepszy. Wszystko to bowiem sprawa gustu i, oczywiście, pieniędzy. Duże serwisy zatrudniają profesjonalnych grafików i bibliotekarzy, którzy dbają, aby każdy detal sprawiał na użytkowniku wrażenie. Mniejsze, obsługiwane przez niewielką grupę ludzi, opierają się na wiedzy i pomysłowości prowadzących. Mimo to w każdym katalogu można znaleźć praktycznie te same kategorie, ułożone według podobnych zasad.

Zasadniczą cechą, która może pomóc w wyborze katalogu, pozostaje liczba zindeksowanych stron. Nie ma tu bezpośrednio zastosowania metoda trafnych odniesień, gdyż - jak wiadomo - każdy dokument dobiera człowiek. Rozmiary polskich katalogów są zróżnicowane: od 3 tysięcy do 270 tysięcy stron. Tendencja jest następująca: Ci, którzy są dłużej na rynku, mają większe i jednocześnie staranniej opracowane zasoby.