Indie nie chcą laptopów za 100 dolarów

Indyjski rząd może się nie zgodzić na zakup komputerów rozpowszechnianych w akcji OLPC (One Laptop Per Child). W kraju pojawiają się coraz to nowe głosy, że zniszczą one dziecięcą kreatywność i umiejętność analitycznego myślenia.

Indie były jednym z państw, z myślą o którym projektowano laptopy za 100 dolarów. Tymczasem, okazuje się, nikt nie spytał zainteresowanych, czy zależy im na tego rodzaju dobroczynności.

Sudeep Banerjee, sekretarz ds. edukacji, nawołuje: "Dużo bardziej potrzebujemy klas i nauczycieli niż ekstrawaganckich narzędzi". Hindusi obawiają się, że prezent w postaci laptopa zniszczy kreatywność i uczyni dziecko (ucznia) uzależnionym od elektroniki oraz oprogramowania. Co, oczywiście, miałoby się negatywnie odbić na umiejętności radzenia sobie w życiu.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Indie nie chcą przyjąć tego rodzaju pomocy. Zdaniem rządu masowy dostęp do technologii nie jest zbyt ważny, kiedy brakuje jedzenia, wody i innych podstawowych elementów pozwalających na normalne życie w społeczeństwie.