Intel Element - jak wygląda modułowa konstrukcja dla serwerów i stacji roboczych

Intel zamierz ułatwić wymianę starych procesorów na nowe jednostki z obopólną korzyścią dla firmy i użytkowników.

Intel słynie z ciekawych i innowacyjnych pomysłów. Projektanci firmy już nie raz zaskoczyli rynek technologiczny nowymi rozwiązaniami. Do jednynch z nich można zaliczyć komputery typu NUC oraz zaprezentowaną ostatnio architekturę Element. Rozwiązanie to po raz pierwszy można było zobaczyć na targach w Tajpej latem tego roku, kiedy to na stoisku Intel pokazano NUC Compute Element.

Źródło: Intel

Źródło: Intel

Całośc oparta jest na modułowej konstrukcji. Wielu producentów próbowało swoich sił w produkcji tego typu urządzeń, ale mało której firmie udało się wdrożyć takie rozwiązanie. Wystarczy przypomnieć sobie Project Ara - modularny smartfon od Google, który nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Najnowszy system Element od Intel'a oparty jest na slotach, a moduły moga nieco przypominać stare procesory Pentium III.

Źródło: Ian Cutress / Anandtech

Źródło: Ian Cutress / Anandtech

The Element jest bezpośrednim następcą NUC Compute Element, ale adresowanym do nieco innych odbiorców.

Wyjaśniając koncepcje The Element należy na chwilę wyboraźić sobie schemat aktualizacji komputera lub wymiany jego kluczowych podzespołów. Całość staje się złożonym procesem. Należy otworzyć komputer, zdjąć panel boczny, usunąć radiator, wyjąć procesor, umieścić nowy, ponownie założyć radiator uprzednio nakładając pastę termoprzewodzącą i złożyć obudowę. Pomysł Intel'a ma uprościć użytkownikom wymianę dzięki wprowadzeniu modułowej konstrukcji. Dzięki niej wymiana stała by się dużo szybsza i prostsza - wystarczy wyjąć i włożyć cały moduł, co zajmuje maksymalnie kilka minut. Rozwiązanie tego typu spodobałoby się zwykłym użytkownikom, którzy nie znają się zbytnio na sprzęcie, ale zalety najbardziej doceniłyby duże firmy posiadające setki komputerów. Dzieki modułom można szybko i wygodnie aktualizować komputery, a w przypadku awarii któregoś modułu istnieje możliwość szybkiego zdiagnozowania problemu wykorzystujac moduł z innego komputera.

Intel od lat produkuje własne chipsety oraz mikroprocesory, ale w ciągu kilku ostanich lat producent zaczął również produkować gotowe komputery. Mowa oczywiście o małych desktopach z serii NUC, które sprzedawane są jako same kadłubki (obudowa, zasilacz, płyta głowna i procesor) lub jako gotowe komputery z pamięcią operacyjną, dyskami i systemem Windows. Komputery Intel NUC (Next Unit of Computing) nie stały się bardzo popularne, ale znalazły sobie grono stałych odbiorców. Szczególnie dobrze przyjęte zostały jednostki Hades Canyon z procesorem Intel-AMD Kaby Lake-G, które charakteryzowały się zintegrowanym układem graficznym Radeon.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Apetyt rośnie w miare jedzienia, więc Intel wraz z rozwojem NUC'a zaczął realizować plany związane z jeszcze mniejszymi komputerami PC. Z tego powodu w 2017 roku powstała inicjatywa Compute Card, która nie zyskała jednak popularności i została jedynie ciekawostką oraz pokazem możliwości producenta.

Na czym polega Intel NUC Compute Element? Gordon Mah Ung wyjaśnił, że o Compute Element należy myśleć jako o kawałku płyty głównej, którą można umieścić w komputerze. Intel wierzy, że dzięki modułowej konstrukcji umozliwi producentom zastosowanie jednej, jednolitej obudowy dla wielu konfiguracji.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Zarówno Compute Element, jak i The Element pełnią taką samą funkcje. Zamieniają one części komputerowe takie, jak procesory, chipset i pamięci w moduły, które można szybko i łatwo wymienić. Jak donosi AnandTech obudowa modułów The Element jest znacznie większa, ponieważ w środku skrywa wydajniejszy procesor klasy serwerowej - Intel Xeon z interfejsem Thunderbolt, złączem Ethernet, łącznością Wi-Fi i złączami USB. Użycie procesora Xeon wskazuje na zastosowanie The Element w serwerach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystac moduł podczas budowania wydajnych stacji roboczych.

The Element sam w sobie jest dwugniazdową kartą PCIe, która została zaprojektowana tak, aby można ją było umieścić tylko i wyłacznie w obudowie komputera przeznaczonego do wykorzystania modułów. The Element tak naprawdę sam w sobie pozostaje komputerem PC lub serwerem, który za pomocą płyty głownej może komunikować się z innymi modułami i służyć jako kontroler dla wszystkich funkcji.

Pomysł zakłada, że sam Element może być stosunkowo łatwo usunięty i zmodernizowany, co sprawia, że proces modernizacji procesora przypomina fizyczną zmianę karty graficznej - jest to zadanie znacznie łatwiejsze do wykonania, niż wymiana procesora.

Z raportu Anandtech'a wynika, że The Element jest w chwili obecnej jedynie prototypem. Nie wiadomo czy rozwiązanie zostanie wdrożone, a jeżeli tak się stanie to w jakiej formie. Nie wiemy również czy to Intel odpowiedzialny będzie za produkcje modułów czy zostną one przekazane do producentów OEM.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Naszym zdaniem The Element nie zrewolucjonizuje rynku komputerów stacjonarnych, ponieważ obecnie funkcjonująca konstrukcja komputerów stacjonarnych dobrze się sprwadza. Z drugiej strony łatwe do zaktualizowania komputery PC i serwery produkowane w jednym modułowym standardzie z pewnością przyniosłyby korzyści zarówno producentom sprzetu komputerowego, jak i użytkownikom. Mamy nadzieję, że technologia ta będzie się rozwijać na przestrzeni najbliższych kilku lat.