Intel WiDi czyli z laptopa na ekran TV - dlaczego ta technologia nie zyskała popularności?

Intel WiDi czyli Intel Wireless Display miała być wielka rewolucją w bezprzewodowym oglądaniu filmów z laptopa na TV. Niestety dzisiaj po ponad roku od wejścia na rynek wygląda na to, że WiDi poniósł porażkę. Ale nie dlatego, że to kiepska technologia. Powody tkwią zupełnie gdzie indziej. Oto 6 przyczyn, które doprowadziły do porażki i marginalizacji dobrze zapowiadającej się technologii WiDi.

Intel WiDi

Intel ponad rok temu wprowadził na rynek ciekawe rozwiązanie - Intel Wireless Display, która pozwala na bezprzewodowe przesyłanie obrazu i dźwięku bezpośrednio do telewizora. Za pomocą WiDi przesyłany jest zarówno obraz (wcześniej 1280x800 przy 30 fps, obecnie nawet Full HD), jak i dźwięk (tylko 128 kb/s). Miał to być przełom w połączeniu komputera z telewizorem - w skrócie to co widzimy na ekranie laptopa, widzimy też na ekranie telewizora.

Intel WiDi - to samo

Intel WiDi - to samo

WiDi - filmy z laptopa na telewizor... bezprzewodowo

Filmy z laptopa na telewizor bez kabli - bezcenne... Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest źle? Gdzie leży problem? Wszystko byłoby znakomicie, gdyby nie fakt, że … ta technologia jakoś się do tej pory nie przyjęła. Dzisiaj ponad rok po premierze, laptopów z Intel WiDi jest jak na lekarstwo, a sama technologia jest mało znana. Dlaczego tak się stało? Oto 6 przyczyn (według mnie) takiego stanu rzeczy.

Intel WiDi - przyczyny porażki

1. Zamknięta technologia czyli wewnętrzny folwark Intela

Od tego zaczęły się problemy. WiDi została zaprojektowana jako wewnętrzna technologia Intela. I tak, żeby móc cieszyć się z WiDi trzeba mieć z procesorem Intel Core i3, i5 lub i7, zintegrowaną grafikę Intel HD oraz kartę sieciową Intela. A do tego dochodzi jeszcze modem Netgear Push2TV1000, który przesyła obraz i dźwięk na ekran telewizora i specjalne oprogramowanie Intela. Prawdziwy monopol...

Intel WIDi - wymagania

Intel WIDi - wymagania

Ale co tam procesor, grafika czy dodatkowy modem... Najgorzej jest jednak z kartą sieciową Intela. To ona robi najwięcej problemów. Laptopów z taką kartą jest mało, a jak już są, to są droższe od innych notebooków. Ostatnio sam miałem taki problem, gdyż szukałem laptopa i lapek wymagany procesor i grafikę miały, ale za Chiny Ludowe nie było w nich sieciówki Intela. Owszem był Broadcom, Atheros... Ale nie Intel. Zresztą nigdy w historii lapków, które przewinęły się przez moje ręce nie korzystałem z karty sieciowej Intela. Intel postawił kosmiczne wymagania, jeżeli chodzi o konfigurację, która pozwala korzystać z Intel WiDi. To pierwszy podstawowy problem tej technologii.

2. Drożyzna - WiDi jest super, ale się nie opłaca

Intel WiDi jest - nie ma co owijać w bawełnę - drogim rozwiązaniem. Laptopy wyposażone w tę technologię są dużo droższe od innych modeli. Sam modem Netgear Push2TV1000 w momencie premiery kosztował prawie 350 zł. Teraz jego cena spadła do ok. 200 zł, ale wciąż tanio nie jest. Laptopy ze wspomnianą w powyższym punkcie kartą Intela są droższe niż ich odpowiedniki. Laptopy z WiDi w momencie premiery kosztowały powyżej 3500 zł. Dzisiaj jest trochę lepiej, ale nie na tyle, by WIDi mogło stać się masowym rozwiązaniem. Niedawno Toshiba A660-1C z WiDi kosztowała wciąż 3 tys. zł. Drogo. Na szczęście Przynajmniej specjalne oprogramowanie firmy Intel nic nie kosztuje. Ostatnio HP zapowiedziało wprowadzenie na rynek laptopa dv7-6140ew z WiDi w cenie 3600 zł.

Netgear Push2TV1000

Netgear Push2TV1000

3. Słaba dostępność - za mało laptopów z WiDi

Ale pal licho ceny. Problem w tym, że laptopów kompatybilnych z WiDi jest mało, bardzo mało. Na początku w USA były dostępne tylko 3 modele (Dell Studio S16Z-2249CPN, Toshiba Satellite E205-S1904 i Sony VAIO VPCS111FM/S). W Intel WiDi na poważnie zainwestowała tylko japońska Toshiba, a i ona nie wydała zbyt wiele laptopów z WiDi. Pierwszym laptopem, który można było kupić w Polsce z WiDi była Toshiba Tecra A11 z dołączonym modemem Netgear Push2TV1000. Trudno wybrać laptopa, gdyż są one tak skonfigurowane, że zawsze czegoś nam tam brakuje. Przykładowo Toshiba A660-190 - znakomity laptop z WiDi, ale nie dość, że był drogi (kilka tygodni temu kosztował 3 tys. zł), to brak karty karty graficznej Nvidia lub ATI oznacza, że laptop do grania służyć nie może. Modeli jest mało, wiec trzeba podejmować trudne decyzje - np. albo oglądanie filmów przez WiDi, albo granie. - zawsze czegoś brakuje, bo wybór modeli jest bardzo ograniczony.

Intel WiDi - 3 laptopy z USA

Intel WiDi - 3 laptopy z USA

4. Zero promocji - Intel uznał, że technologia sprzeda się sama

Intel najwyraźniej zafascynował się możliwościami i przełomowością swojego rozwiązania i stwierdził, że technologia sprzeda się sama. Tymczasem wcale się tak nie stało. Mało kto w ogóle wie, co to jest WiDi i że w ogóle coś takiego można spotkać w laptopach. Na stronie Intela nawet nie doszukałem się pełnej listy laptopów, które obsługują WiDi. No porażka...

5. Nalepka WiDi - czyli szukaj igły w stogu siana

Jeżeli już jednak zdecydowaliśmy się kupić WiDi to... mamy problem ze znalezieniem danego laptopa, który jest kompatybilny z WiDi. Jak to możliwe? Z dwóch powodów. Po pierwsze informacja o tym, że laptop jest kompatybilny z WiDi oznacza,.. specjalna nalepka. Hurra.

Jeżeli kupujemy w fizycznym sklepie to jeszcze nie problem. Ale gdy kupujemy w internecie? Niestety ale z poziomu internetu nie da się zobaczyć tych nalepek. A co więcej w wielu sklepach nie podają producentów kart sieciowych wbudowanych w laptopy. Efekt? Żeby znaleźć coś z WiDi, trzeba się nieźle naszukać. Brakuje jednej strony, na której byłyby wszystkie laptopy kompatybilne z WiDi.

Intel WiDi nalepka

Intel WiDi nalepka

6. DLNA czyli darmowe WiDi

Ostatnim gwoździem do trumny WiDi jest standard DLNA (bezprzewodowe przesyłanie filmów do TV), z którym praktycznie kompatybilny jest każdy nowy telewizor. Efekt? Tu dostajemy za darmo tę samą funkcjonalność, co w przypadku WiDi. Tylko, że DLNA jest dostępne w niemal każdym telewizorze, czyli to vice versa sytuacji WIDi w laptopach.

DLNA

DLNA

Intel WiDi - przydatna technologia, błędy polityki producenta

Intel WiDi to doskonały przykład tego, jak świetna technologia może się nie przyjąć w wyniku strategicznych błędów producenta. Intel “dał ciała" jeżeli chodzi o popularyzację WiDi. W międzyczasie pojawiły się telewizory kompatybilne ze standardem DLNA, odtwarzacze taki jak WD TV Live Hub i Intel WiDi wciąż jest tylko ciekawostką. I jeżeli coś się radykalnie nie zmieni - ciekawostką pozostanie.

Ave, Atque, Vale... WiDi?

Szkoda, bo na targach IFA 2010 sprawdzałem to rozwiązanie i było naprawdę obiecujące. Udana technologia przegrała jednak z nieprzemyślaną strategią sprzedażową. A więc, żegnaj WiDi, witaj DLNA?