Intel inwestuje 300 mln USD w rozwój ultrabooków. Czy Apple powinno się bać?

Intel poinformował, że zamierza zainwestować 300 milionów dolarów w firmy, które będą pracowały nad technologiami przeznaczonymi dla nowej klasy ultraprzenośnych notebooków, czyli ultrabooków. Czy w związku z tym Apple powinno się bać?

300-milionowa inwestycja w ultrabooki

Intel zainwestuje w ciągu najbliższych trzech-czterech lat 300 milionów dolarów w przedsiębiorstwa, które zajmą się takimi dziedzinami jak np. żywotność baterii, zwiększenie przestrzeni dyskowej, rozwiązania pozwalające zmniejszyć grubość projektowanych urządzeń, technologie dotykowe i różnego rodzaju czujniki. Wszystkie te rozwiązania mają być wykorzystane w nowej klasie ultraprzenośnych notebooków, czyli ultrabookach.

Ultrabook - co to jest?

Intel zaprezentował swoją wizję ultrabooków na targach Computex 2011. Ogólnie można je określić jako połączenie wydajnych laptopów i tabletów, oferujące porządne podzespoły, dotykowe ekrany (od początku przyszłego roku), bardzo szybki czas rozruch oraz możliwość "całodziennej" pracy na baterii. Pierwsze tego typu urządzenia pojawią się w sprzedaży jeszcze w tym roku, natomiast ich bardziej zaawansowani następcy w ciągu kilku najbliższych lat. Według ostatnich informacji podanych przez Intela, ultrabooki będą bowiem wprowadzane w trzech fazach.

Greg Welch z firmy Intel podkreśla, że ultrabooki są próbą harmonijnego połączenia laptopów i tabletów.

"Korzystając z ultrabooków, ludzie będą mieli możliwość swobodnego przeskakiwania z obsługi za pomocą kursora do obsługi dotykiem i to praktycznie bez zastanawiania się nad tym" - powiedział Welch.

Ultrabooki to szansa na przeskoczenie wydajnościowej bariery

Ultrabooki mogą też być dla wielu użytkowników szansą na przeskoczenie z mało wydajnych Atomów i Celeronów do wyższej klasy procesorów Intela. Pierwsze ultrabooki, które pojawią się w tym roku, będą bowiem korzystały z procesorów Sandy Bridge, natomiast modele przyszłoroczne mają już szansę dysponować 22-nanometrową architekturą procesorową Ivy Bridge.

Ultrabooki jak "prawdziwe" tablety PC

Ultrabooki wprowadzone do sprzedaży jeszcze w tym roku nie będą posiadały ekranu dotykowego. Przyszłoroczne jednakże takie zaoferują. Co więcej, mają być one obracane (lub wysuwane). Oznacza to więc, że niektóre modele ultrabooków będą cechowały się taką samą konstrukcją jaką oferują "prawdziwe" tablety PC (np. model HP EliteBook 2760p).

Haswell - ogromna wydajność, mały apetyt na energię

W 2013 roku Intel planuje wprowadzić do ultrabooków architekturę Haswell, która zapewni m.in lepsze "osiągi graficzne" oraz (przynajmniej tak zakłada Intel) będzie się cechowała o połowę mniejszym apetytem na energię niż architektura Ivy Bridge.

Co do wspomnianej grafiki, Kevin Sellers z Intel deklaruje, że będzie ona zintegrowana i zaoferuje większą wydajność od najszybszych obecnie zewnętrznych mobilnych kart graficznych. Co więcej, ma się ona przy tym zadowalać 15-watowym poborem mocy.

Ultrabooki a ich cena

Zdaniem analityka Deana McCarrona z Mercury Research, Intel chciałby, aby ultrabooki kosztowały około 800 USD lub mniej (na targach Computex deklarował kwotę poniżej 1000 USD).

Tydzień temu przygotował nawet zestawienie materiałowe (BIM - bill of materiale), zgodnie z którym łączna cena elementów wykorzystywanych do budowy ultrabooków o grubości 21 milimetrów powinna się zamknąć w przedziale 475-650 USD. W przypadku ich cieńszych towarzyszy (o grubości 18 mm) przedział ten ma natomiast wynieść od 493 do 710 USD.

Warto tutaj jednak przypomnieć, że wcześniej firmy Asus i Acer stwierdziły, iż nie są w stanie sprzedawać w cenie poniżej 1000 USD swoich konstrukcji.

Nie pozostaje więc nic innego jak cierpliwie poczekać, aby przekonać się ile faktycznie trzeba będzie wydać na zakup pierwszych ultrabooków. Być może jednak działania Intela, włącznie z wspomnianą wcześniej 300-milionową inwestycją spowodują, że postawi on na swoim.

MacBook Air - pierwowzór ultrabooka?

Przyglądając się pierwszemu ultrabookowi, czyli zaprezentowanemu na targach Computex 2011 modelowi Asus UX21, nie sposób nie odnieść wrażenia, że jego pierwowzorem jest MacBook Air.

Nie zmienia to jednak faktu, że prezentuje się on bardzo imponująco. Co więcej, wkrótce tego typu sprzęt będzie przecież również wyposażany w dotykowy obrotowy wyświetlacz pozwalający wykorzystać możliwości nadchodzącego "tabletowego" systemu Windows 8.

Wydaje się więc, że ultrabooki mogą wkrótce mocno namieszać na rynku komputerów przenośnych odbierając jego część iPadowi oraz nie bez szans walcząc z MacBookiem Air. Tym bardziej, jeżeli Intelowi powiedzie się jego plan zakładający, że ultrabooka (prawdopodobnie w wersji podstawowej) można będzie kupić poniżej 1000 dolarów.

Jak myślicie, czy biorąc to wszystko pod uwagę Apple powinno się już zacząć bać?