Intel na linii frontu

Trwający od kilku dni na Bliskim Wschodzie konflikt izraelsko-libański nie pozostaje bez wpływu na sektor IT. Wystrzeliwane przez bojowników Hezzbollahu rakiety spadają bowiem na izraelskie miasto Hajfa, w którym mieści się jeden z głównych ośrodków projektowych Intela.

Pierwsze rakiety spadły na Hajfę w niedzielę - w wyniku ataku zginęło ośmiu robotników kolejowych, a 17 osób zostało rannych. Władze Izraela zaleciły mieszkańcom miasta pozostanie w schronach.

Ataki jak na razie nie wpłynęły na pracę ośrodka badawczego Intela - zatrudniający ok. 2,3 tys pracowników zakład wciąż pracuje. Jednak tylko część zatrudnionych pozostaje na terenie zakładu (pracują w specjalnych, chronionych pomieszczeniach) - reszta została oddelegowana do pracy zdalnej.

"Nasi pracownicy wyposażeni są w komputery przenośne, a w bunkrach w Hajfie można korzystać z bezprzewodowego dostępu do Internetu. Praca naszego ośrodka nie została więc w znaczący sposób zakłócona - tłumaczy Koby Bahar, rzecznik izraelskiego oddziału Intela.

Intel Haifa - ośrodek badawczy w całej okazałości

Intel Haifa - ośrodek badawczy w całej okazałości

Intel zatrudnia w Izraelu w sumie ponad 5,4 tys. pracowników - koncern ma też w tym kraju jedną z fabryk (Fab 18, w mieście Qiryat Gat). Ośrodek projektowy w Hajfie może poszczycić się znaczącymi sukcesami - to tu powstał procesor Pentium M.

Warto wspomnieć, że w lutym br. w naszym serwisie opublikowany został reportaż z wizyty w izraelskich ośrodkach Intela (m.in. w Haifa Intel Design Center). Więcej informacji na ten temat przeczytać można w tekście "Sekrety kuźni procesorów".