Intel nie spodziewa się, aby Google Stadia zrewolucjonizowała rynek gier komputerowych

Intel twierdzi, że usługi strumieniowe takie, jak Google Stadia nie wpłyną w znaczny sposób na producentów sprzętu oraz graczy komputerowych.

Na tegorocznych targach IEM w Sydney dziennikarze z Australijskiego PCWorld spotkali się z dyrektorem generalnym Intela do spraw gier i sprzedaży VR/AR - Lee Machen. Miał on wiele przemyśleń na temat tego, w jaki sposób wprowadzenie na rynek usług strumieniowych takich, jak Google Stadia może wpłynąć na rynek gier PC, jaki znamy.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

"Myślę o grach i graczach jako o piramidzie, gdzie gracze, którzy są najbardziej wykwalifikowani i najbardziej skłonni do inwestowania w wysokiej klasy sprzęt znajdują się na szczycie piramidy. Wtedy masz coraz więcej ludzi, którzy spędzają mniej czasu, kiedy schodzisz w dół piramidy".

Lee uważa że "ma swoich ultra entuzjastów gier i gamingu na szczycie piramidy, potem masę graczy, a na końcu masę ludzi, którzy grają, ale nie potrzebują do tego procesora Intel Core i9."

"Powiedzmy, że profesjonaliści z esportu są na samym szczycie tej piramidy i porozmawiajmy o tym, w kontekście tego, co ogłosiła firma Google i powiedzmy, jak będzie wyglądała gra w chmurze".

"Ich celem jest (usług strumieniowych takich, jak Google Stadia) uruchomienie gry w chmurze tak, aby 100% obliczeń odbywało się w chmurze, a jedynie obraz był przesyłany do użytkownika. Producenci myślą, że w ten sposób rozwiążą problem z opóźnieniem, a ja kiedy naciskam przycisk dostaję wycieczkę do centrum danych i z powrotem".

Źródło: Google

Źródło: Google

"To trudne wyzwanie techniczne i zakładam, że Google nie ogłosiłby tego, co zrobił, gdyby nie znalazł się na drodze do dostarczenia naprawdę dobrych wrażeń, przynajmniej wśród pewnego rodzaju gier."

Machen wierzy w Stadia, ale jednocześnie mówi, że "byłoby im bardzo trudno uruchomić tę usługę na całym świecie, z obsługą wielu gier jednocześnie i w tym samym czasie".

Lee mówi, że spodziewa się stopniowego rozwoju Google Stadia i stałego rozwoju. Jego zdaniem możemy spodziewać się podobnego scenariusza, jaki Google zaoferowało przy wprowadzeniu Asystenta Google, który jest stale rozwijany i udoskonalany.

Kolejne słowa Machena brzmiały "Może na początku nie będą próbowali cię przekonać, że możesz grać w Counter-Strike w każdym kraju na świecie."

Mimo wszystkich obaw i nieco sceptycznego podejścia Lee przyznaje, że "idea gry w chmurze bez obliczeń po stronie klienta jest sposobem na poszerzenie rynku graczy i dostarczenie większych doświadczeń przy pomocy gier typu AAA ludziom, którzy wcześnie nie mogli pozwolić sobie na granie w najnowsze produkcje w wysokiej jakości".

Lee wierzy, że rozwiązanie to okaże się atrakcyjne na przestrzeni kilku najbliższych lat głównie dla ludzi, którzy w chwili obecnej grają w gry na smartfonach i tabletach, aby mogli zagrać w wysokobudżetowe produkcje znane z komputerów PC na ich urządzeniu mobilnym.

Machen mówi, że firma Intel nie przewiduje, aby usługi strumieniowe takie, jak Google Stadia znacząco zmieniły zachowanie ludzi, którzy grają w gry na swoich komputerach stacjonarnych, ponieważ otrzymują oni najlepsze możliwe doświadczenia i najwyższą dostępną jakość bez zbędnych opóźnień spowodowanych przesyłaniem obliczeń przez sieć.

Patrząc na dłuższą metę Lee mówi, że jest wiele scenariuszy, które mogą się wydarzyć w przyszłości w kontekście strumieniowego przesyłania gier.

"Zakładając, że technologia i redukcja opóźnień oraz wszelkie inne wyzwania techniczne, zostaną rozwiązane, możliwe, że znajdziemy się w czasie, który jest na tyle dobry, że można będzie zagrać w konkurencyjną grę za pomocą usługi strumieniowej w chmurze."

Źródło: Intel

Źródło: Intel

Dodaje jednak odrazu "Ale jeśli powiesz komuś z ESL, że jakiejkolwiek innej drużyny, powie on, że to niedorzeczne stwierdzenie".

Lee Machen mówi, że Intel upatruje możliwość wykorzystani obliczeń w chmurze, które będą współpracować ze sprzętem odbiorcy. Intel zakłada, że część obliczeń będzie mogła być wykonywana bezpośrednio po stronie odbiorcy na jego komputerze (w miarę jego możliwości), a reszta obliczeń zostanie skierowana do chmury. Rozwiązanie takie miałoby na celu zminimalizować ryzyko opóźnień i przestojów podczas rozgrywki. Firma zainwestowała w PolyStream - przedsiębiorstwo, które zajmuje się inteligentnym skalowaniem obciążeń pomiędzy chmurą, a klientem.