Intel w pięciu smakach

Masz zamiar zbudować pecet-błyskawicę, wykorzystując platformę Intela. Dzięki naszemu testowi pięciu płyt głównych dla wymagających przekonasz się, który z dostępnych na tę platformę chipsetów sprawdza się najlepiej i który model oferuje to, co overclockerzy lubią najbardziej.


Masz zamiar zbudować pecet-błyskawicę, wykorzystując platformę Intela. Dzięki naszemu testowi pięciu płyt głównych dla wymagających przekonasz się, który z dostępnych na tę platformę chipsetów sprawdza się najlepiej i który model oferuje to, co overclockerzy lubią najbardziej.

Na rynku jest wiele niezwykle zaawansowanych konstrukcji, opracowanych z myślą o komputerowych maniakach i osobach, dla których liczy się każdy ułamek procenta wydajności. Dla nich powstają płyty o znakomitych parametrach, ogromnych możliwościach, doskonałym wykonaniu, a także - co wynika z konieczności utrzymania wcześniej wymienionych cech - stosunkowo wysokiej cenie. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie znaczenie dla całości systemu ma rodzaj zastosowanej płyty, szczególnie jej chipsetu i rodzaju pamięci.

Szczypta historii

Dwa lata temu Intel wprowadził na rynek rewelacyjne procesory z serii Core 2 Duo, jednakże była to tylko połowa sukcesu, drugą stanowił nowy chipset - Intel P965. Ten duet sprawił, że dotychczasowy lider wydajności, AMD, spadł z piedestału. Co ciekawe, przewaga wydajności procesorów Intela wcale nie była duża, nawet mniejsza niż ta, którą wcześniej miały Athlony 64 nad Pentium 4. Sekretem powodzenia okazała się niesamowita wręcz podatność procesorów Intela na podkręcanie. Ta cecha, bezużyteczna dla przeciętnego użytkownika, sprawiła, że entuzjaści okrzykami zachwytu całkowicie zagłuszyli mało skuteczny marketing AMD. Chipset P965 pozwalał na pracę ze znacznie wyższą niż nominalna częstotliwością taktowania szyny systemowej, a co za tym idzie - procesora. Szybko wyszło na jaw, że dobre płyty z P965 bez problemu osiągają FSB 500 MHz (standardowo procesory pracowały z FSB 266 MHz), a najlepsze nawet przekraczają ową magiczną wartość. Droga do raju overclockerów stanęła zatem otworem. Od tego czasu Intel uraczył użytkowników kilkoma kolejnymi wersjami swojego chipsetu. Najpierw był P35, czyli P965 z dodaną oficjalną obsługą FSB 333 MHz, dodatkowymi dzielnikami pamięci i możliwością obsługi pamięci DDR3. Następnie X38 - płyty z tym chipsetem są zgodnie z PCIE 2.0 (P965 i P35 - wersja 1.0), możliwością obsługi dwóch kart graficznych w trybie CrossFire x16 (poprzednie chipsety obsługiwały karty w trybie CrossFire, ale jedna z nich pracowała na złączu z szybkością x16, a druga x4, co mogło obniżyć nieco wydajność systemu w grafice 3D). Model X48 to z kolei mutacja X38, ale z oficjalną obsługą FSB 1600 MHz i pamięci DDR3 1600 MHz. Największym paradoksem całej rynkowej gamy chipsetów jest to, że choć na papierze przewaga X48 nad P965 wydaje się miażdżąca, w praktyce jest zazwyczaj nieodczuwalna, a zdarzają się stare płyty, które mogą uzyskać przewagę.

Wysiłek podstawą przyjemności!

Mars firmy Foxconn to jedyna w naszym teście płyta opierająca się na starszym chipsecie Intel P35 świetnie nadaje się do podkręcania procesorów i stabilnie pracuje z przetaktowanymi pamięciami DDR2.

Mars firmy Foxconn to jedyna w naszym teście płyta opierająca się na starszym chipsecie Intel P35 świetnie nadaje się do podkręcania procesorów i stabilnie pracuje z przetaktowanymi pamięciami DDR2.

Wyobraź sobie procesory pracujące standardowo z szybkością 1 GHz na FSB 200 MHz i płyty pozwalające bez problemu na pracę z FSB 400 MHz, dające możliwość zmuszenia procesorów do pracy z 2 GHz - zawsze, przy każdej próbie, bez żadnego wysiłku. Owszem - można by łatwo zwiększyć wydajność komputera, ale gdzie w tym zabiegu przyjemność walki ze sprzętem, satysfakcja zwycięstwa, starania o jak najlepszy wynik? To niedoskonałości tworzą z teoretycznie banalnego zabiegu przedmiot pasji. Trzeba przyznać, że Intel zadbał o dostarczenie pasjonatom odpowiednich emocji. Największa ich część związana jest z kontrolerem pamięci. Przede wszystkim wraz ze wzrostem FSB podnosi się także częstotliwość pracy RAM. Wyposażenie chipsetów w małą liczbę dzielników sprawia, że do mocnego podkręcania niezbędne są także dobre moduły RAM. Wspomniana wcześniej wartość FSB 500 MHz wymaga na płytach z układami Intela zastosowania pamięci pracującej z częstotliwością co najmniej 1000 MHz. Dodatkowo przy określonych wartościach FSB pojawia się STRAP, czyli rozluźnienie tzw. timingów na mostku północnym płyty. W konsekwencji płyty z chipsetami Intela mają pewne wartości FSB, w rzeczywistości mało użyteczne bądź też powodujące spadek wydajności nawet w niższych ustawieniach.

Powyższych wad pozbawione są chipsety NVIDII, ale to wcale nie czyni z nich układów lepszych od intelowskich. Na przeszkodzie staje brak możliwości uzyskania wartości FSB równie wysokich, jak u konkurencji, a także w wypadku nowych chipsetów nForce780i SLI/790i SLI - ogromny pobór prądu i emisja ciepła.

Z czym do 3D, czyli jestem graczem czy overclockerem ?

Mimo kilku niewielkich wad płyty z chipsetami Intela sprawują się zazwyczaj nieco lepiej niż te z układami NVIDII. Nic w tym dziwnego, w końcu to Intel zna najlepiej swoje procesory. Jednakże dotyczy to tylko ekstremalnego podkręcania. Sytuacja odwróci się, gdy zechcesz zbudować maksymalnie wydajną platformę do gier. Obecnie najwydajniejsze układy do kart graficznych produkuje właśnie NVIDIA, pozostawiając AMD (dawniej ATI) nieco z tyłu. Dopóki wystarczy nam jedna karta graficzna możemy pogodzić pasje i pozostać przy płycie z chipsetem Intela. Jeśli jednak zechcemy zastosować dwie karty, wówczas będziemy skazani na płytę NVIDII, gdyż tylko z nimi można uruchomić karty graficzne w trybie SLI lub nawet 3-SLI, czyli nie dwie, a trzy współpracujące ze sobą. Czy warto? Jeśli nie musisz liczyć się z kosztami budowy komputera ani rachunkami za prąd, a każdy dodatkowy punkt w 3DMarku lub FPS w grze wydaje się przyczyną ekstazy to tak - w pozostałych wypadkach raczej nie.

Pamięć - integralna część oceny płyty głównej

Do zamieszania z chipsetami dochodzi kolejne dotyczące pamięci. Decyzję należy podjąć, już wybierając płytę, gdyż wśród drogich modeli nie ma kompromisowych przejściówek - albo kupisz taką do pamięci DDR2, albo DDR3 - standard nowszy, obecny na rynku od mniej więcej roku. Jeśli chodzi o podstawowy parametr, czyli szybkość, zdecydowanie góruje nad DDR2. Jednakże co najmniej równie istotne są czasy dostępu, czyli timingi pamięci, a tutaj DDR3 znacznie ustępują starszym modułom. Dodatkowo pamięci tego rodzaju są znacznie mniej wrażliwe na zmiany czasów dostępu. W efekcie, mimo że DDR3 są znacznie droższe od DDR2, nie musi się z tym wiązać wzrost wydajności komputera. Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy stara, ale dobra płyta z agresywnie ustawionymi pamięciami DDR2 wyprzedziła w testach wydajności znacznie nowszą, wyposażoną w bardzo dobre, zintegrowane moduły DDR3. Rynek ma jednak swoje prawa, niekoniecznie zgodne z interesem nabywcy. Szacując opłacalność zakupu płyty głównej, warto brać pod uwagę także różnicę w cenie między modułami DDR2 a DDR3.