Inteligentny Internet


Sieci neuronowe w sieci internetowej

Sieci neuronowe mogą mieć istotne zastosowanie w technologiach internetowych. Dzięki ich zdolności do klasyfikowania danych wejściowych i odpowiedniej identyfikacji informacji często wykorzystywane są do rozpoznawania obrazu twarzy czy głosu. Dodatkowym atutem sieci jest możliwość ich trenowania, by w ten sposób działały bardziej efektywnie. Stąd też pomysły, by w wyszukiwarkach czy analizach lingwistycznych wykorzystywać samodoskonalące się sieci neuronowe. Taka sieć jest w stanie wyłowić temat prowadzonej dyskusji na podstawie otrzymanego tekstu. „Funkcję tę wykorzystuje się w tzw. czatach” – mówi dr R. Nakatsu. – „Sieć neuronowa po identyfikacji zagadnienia, o którym rozmawia kilka osób, potrafi włączyć się do dyskusji i - jeżeli to konieczne - udzielić dobrej rady rozmówcom albo zmienić temat”. Innym zastosowaniem sieci jest rozpoznanie głosu osoby, która łączy się z serwerem. W ten sposób możliwa jest identyfikacja użytkownika oraz spełnienie jego żądań (np. zlecenie danej usługi).

Warto zwrócić też uwagę na możliwości tworzenia na podstawie sieci neuronowych inteligentnych agentów programowych, uczących się w trakcie rozwiązywania zadań. „Do zadań takich” – podpowiada prof. W. Duch – „mogą należeć próby znalezienia słabych punktów w zabezpieczeniach sieci komputerowych. To zastosowanie, skądinąd bardzo ciekawe, może zaowocować w przyszłości stworzeniem efektywnie działających zabezpieczeń”. Na tym jednak nie kończy się rola sieci neuronowych. „Sieci, podobnie jak metody logiki rozmytej, można zastosować do kształtowania portali internetowych, biorąc pod uwagę zainteresowania użytkowników” - mówi Leszek Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Sieci Neuronowych. Powstaną wtedy bardzo wyspecjalizowane profile indywidualne, na co podobno czeka już spora grupa użytkowników sieci. Leszek Rutkowski nie zamyka na tym listy zastosowań nowych rozwiązań. Okazuje się, że sieci mogą równie dobrze być częściami systemu ekspertowego pracującego (dostępnego) w Internecie i tworzyć analizy danych zebranych za pośrednictwem Internetu, np. do prognozowania wyników wyborów.

Innym ciekawym projektem są badania prowadzone w Japonii nad wykorzystaniem sieci neuronowych w rozpoznawaniu emocji zawartych w głosie przesyłanym przez Internet. Sieć, po otrzymaniu określonej wypowiedzi, klasyfikuje ją, badając zarówno elementy fonetyczne ,jak i prozodyczne (akcent, intonacja). Klasyfikacja zamyka się w ośmiu grupach (to pierwotny zamysł, później naukowcy zamierzają rozszerzyć model o kolejne rodzaje uczuć). W ten sposób sieć wykrywa, jakie emocje są zawarte w wypowiedzi (np. gniew, smutek, zadowolenie czy obojętność), i podaje wniosek końcowy. Tego typu badania mają być wykorzystane w Internecie. „Jeżeli uświadomimy sobie, że komputer będzie mógł rozpoznać uczucia klientów robiących zakupy w Internecie i dzięki temu przedsięwziąć odpowiednie działania, to okaże się, że takie zastosowanie będzie rewolucyjne w branży e-commerce” - podkreśla R. Nakatsu.

Perspektywa lat kilku

O ile wizje zagłady naszego gatunku przez mądrzejsze od nas komputery brzmią niczym fragmenty książki science fiction, o tyle rozwój infrastruktury sieci i wdrażanie nowych usług to już teraźniejszość. „Bliska przyszłość Internetu to rozwój internetowego radia, telewizji i przekazów medialnych, wideotelefonii i wideokonferencji, to integracja usług sieciowych z telefonią komórkową i z telewizją” - podkreśla prof. W. Duch. Dzięki takim zastosowaniom będziemy mogli w każdym miejscu i o każdej porze zajrzeć do encyklopedii czy słownika, dotrzeć do dowolnej informacji. Przystanki autobusowe będą zaś informować o lokalizacji autobusów (w Japonii robią to już od lat).

Włodzisław Duch zwraca uwagę na jeszcze jedną nowinkę – powstanie awatarów, czyli sztucznych bytów, z którymi będzie można porozmawiać, a przede wszystkim coś od nich kupić. „Awatary będą pamiętać nasze poprzednie rozmowy i będą dużo bardziej ludzkie niż obecne systemy składania zamówień” - zaznacza profesor. Inną nowością mają być monitory wbudowane w okulary, które pozwolą rozszerzać obraz rzeczywistości przez dodawanie informacji z Internetu, np. informując, co mieści się w budynkach, dając wskazówki, jak poruszać się w nieznanym mieście, lub przypominając dane o spotykanych osobach.

Sieć multisensoryczna

Czy ostatecznie dojdzie do stworzenia sieci multisensorycznej? Dr Ryohei Nakatsu daje twierdzącą odpowiedź na to pytanie i jednocześnie zaznacza, że sieć staje się taka już dziś - szczególnie gdy spojrzymy na przetwarzanie tekstu, mowy czy obrazu. Zastanawia się jednocześnie nad możliwością wymiany sensorycznej informacji, takiej jak smak, zapach czy dotyk. W tym przypadku przeszkodą w realizacji pomysłu są nie tylko technologie (jak ekonomicznie przesłać taką informację?), ale i potrzeba wymiany tego typu danych. „Dodawanie nowych atrybutów, takich jak smak czy zapach do przesyłanej informacji nie byłoby wcale potrzebne, bo nie taka jest idea komunikacji sieciowej, to byłoby już zbyteczne” - mówi R. Nakatsu. Z kolei polski naukowiec, prof. J. Korbicz, zaznacza, że o tym, jak będzie wyglądać sieć, a więc tym samym czy będzie multisensoryczna czy nie, przesądzi rozwój technologii komunikacyjnych oraz rozwój mocy obliczeniowej komputerów. Wszystko zamyka się w perspektywie kilkunastu lat.

Internet w domu – inteligentne pomieszczenia

Eksperymenty z tworzeniem tzw. inteligentnych pomieszczeń są prowadzone w wielu ośrodkach naukowych. Wydział transarchitektury belgijskiego Starlabu oferuje dwa projekty: ambient agroas (biuro przyszłości) oraz gloss (globalna inteligentna przestrzeń). Oba pomysły mają na celu „redukcję” komputerów w opisywanych pomieszczeniach (zredukowanie ich rozmiarów oraz wmontowanie ich w materiał lub budynek: ściany, sufit czy podłogę). Japoński ATR pracuje m.in. nad koncepcją nazwaną „domem medialnym” (media house). Taki dom ma być nie tylko wygodny. Powinien przede wszystkim rozwijać życie intelektualne i duchowe człowieka. Pomysł może wydawać się dziwny, ale trzeba przyznać, że jego realizacja przebiega dość sprawnie. Trzy rodzaje pomieszczeń są tak zaplanowane, by dostarczać domownikom wiedzę (w tzw. business media room, gdzie komputer spełnia rolę sekretarki oraz prywatnego nauczyciela dzieci), rozrywkę (mental media room, w którym serwuje się interaktywne seriale i filmy czy muzykę tworzoną przez komputer itp.) oraz odpoczynek (physical media room).

Podobnych koncepcji jest wiele. Większość z nich uwzględnia wykorzystanie Internetu jako nadzorcy kontrolującego pobór mocy, uzupełniającego zapasy w lodówce itp. Już teraz w domach akceptuje się takie rozwiązania, jak sterownik – programator temperatury. Gdy zostanie on ustawiony nieprawidłowo, a jesteśmy poza domem, możemy to szybko naprawić, mając dostęp do sieci. Nie ma nic prostszego niż przekazanie odpowiedniego polecenia za pomocą Internetu. Gra jest więc z pewnością warta świeczki. Jak podkreśla prof. W. Duch, w ciągu niecałych 10 lat zabawka naukowców, jaką do pewnego momentu był Internet, zmieniła świat.