Internet 2008 - szybciej, pewniej, taniej?

Firmy oferujące dostęp do Internetu nie spędziły ostatnich 12 miesięcy bezczynnie. Jeżeli chodzi o oferowane prędkości, dogoniliśmy, a w niektórych wypadkach przegoniliśmy Europę. To efekt rosnącej konkurencji i działań UKE. Urząd zapowiada kontrole jakości usług, jednak nie należy oczekiwać, że w tym roku w każdym domu będzie już łącze o przepustowości kilkudziesięciu megabitów.


Firmy oferujące dostęp do Internetu nie spędziły ostatnich 12 miesięcy bezczynnie. Jeżeli chodzi o oferowane prędkości, dogoniliśmy, a w niektórych wypadkach przegoniliśmy Europę. To efekt rosnącej konkurencji i działań UKE. Urząd zapowiada kontrole jakości usług, jednak nie należy oczekiwać, że w tym roku w każdym domu będzie już łącze o przepustowości kilkudziesięciu megabitów.

O tym, że Telekomunikacja Polska SA szykuje się do testowania usługi opartej na liniach światłowodowych i oferowania klientom łącza o przepustowości do 50 Mb/s, mówiło się już od dawna. W listopadzie ubiegłego roku prezes firmy poinformował, że pilotażowy program superszybkiego Internetu ruszy na początku 2008 roku w jednym z nowych osiedli w Warszawie. W styczniu TP SA potwierdziła, że mieszkańcy bloku przy ul. Górczewskiej będą mogli wykupić pakiet, w którego skład wejdą: telefonia internetowa, telewizja (czyli tzw. videostrada TP) oraz dostęp do Internetu z szybkością 50 Mb/s. Wszystko za 49 złotych miesięcznie. O sprawie napisały niemal wszystkie media branżowe, mało kto jednak zwrócił uwagę, że od rozpoczęcia pilotażowej usługi do jej komercyjnego wdrożenia nawet w aglomeracji miną nie miesiące, a lata.

<hr>

50 Mb/s niedługo w każdym domu?

PC World: Czy w najbliższym czasie tego typu usługi będą dostępne dla indywidualnego klienta ?

Tim Johnson, założyciel i analityk fi rmy badawczej Point Topic, zajmującej się szerokopasmowym dostępem do Internetu przede wszystkim na terenie Unii Europejskiej.

Tim Johnson, założyciel i analityk fi rmy badawczej Point Topic, zajmującej się szerokopasmowym dostępem do Internetu przede wszystkim na terenie Unii Europejskiej.

Tim Johnson, Point Topic: Zależy to głównie od zaangażowania Telekomunikacji Polskiej. Na pewno to możliwe, ale koszty są ważnym czynnikiem, a budowa odpowiedniej infrastruktury nie jest tania. Na dużą skalę - powyżej kilku tysięcy użytkowników - to raczej mało prawdopodobne w ciągu najbliższych dwóch-trzech, a może nawet pięciu lat.

Kiedy więc możemy spodziewać się realnego upowszechnienia się technologii FTTH w Polsce?

To wymaga olbrzymich inwestycji. Wątpliwe, aby Telekomunikacja Polska zdecydowała się na nie bez pomocy administracji państwowej. W Wielkiej Brytanii na przykład (najbardziej rozwinięty rynek internetowy w Europie - przyp. red.) technologia FTTH nie będzie masowo wykorzystywana przed 2012 rokiem.

Jaki wpływ mogą mieć sieci FTTH na usługi dostępowe w Polsce?

Wszystko zależy od regulatora i rządu. Firmy telekomunikacyjne niechętnie inwestują w infrastrukturę na dużą skalę, dopóki nie korzystają z jakiejś formy monopolu, z kolei regulatorzy, rządy i Komisja Europejska nie patrzą entuzjastycznie na działania monopolistyczne. Mniejsi operatorzy mogliby wykorzystać lukę rynkową i zainwestować tam, gdzie łatwo dotrzeć do klienta, czyli na obszarach gęsto zaludnionych, w nowych osiedlach itp.

Jakie koszty budowy takiej infrastruktury poniosą klienci?

Nie znam danych dotyczących Polski, ale na przykład w Wielkiej Brytanii budowa infrastruktury kosztowałaby około 500 funtów na użytkownika, co oznaczałoby całkowity koszt powyżej 10 miliardów funtów. Aby zrekompensować sobie te wydatki, dostawca musiałby pobierać od klienta dodatkowo przynajmniej 100-150 funtów rocznie.

<hr>

Z jakich łączy korzystają polscy internauci

Z jakich łączy korzystają polscy internauci

Na szczęście przeciętnemu użytkownikowi propozycje dostawców powinny na razie wystarczyć. Ceny również nie są wysokie, zwłaszcza że takie same usługi, jak TP SA, świadczy już kilka firm na terenie całego kraju. Teoretycznie klient może się zdecydować na dowolną z nich, nawet jeśli dotychczas w miejscu jego zamieszkania dostępna była jedynie neostrada. Przed podpisaniem nowej umowy warto jednak skontaktować się z obydwoma dostawcami i ustalić, czy "warunki techniczne" pozwalają na zmianę. Niestety, mimo licznych upomnień kierowanych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej zarówno do TP SA, jak i firm, które podpisały z nią umowy, wciąż w niektórych wypadkach zmiana dostawcy (lub podpisanie zupełnie nowej umowy z firmą świadczącą usługi oparte na bitstream access) jest z niezrozumiałych powodów nie do zrealizowania. Co więcej - czasami okazuje się, że w lokalu, w którym dotychczas niemożliwe było zainstalowanie nawet neostrady tp, nagle staje się ona dostępna po próbie wykupienia usługi np. w Netii.

Mimo to, jeżeli korzystasz z linii TP, możesz już skorzystać z dostępu do Internetu oferowanego przez inną firmę. Co zyskasz? Zwykle po prostu nieco niższe ceny.

Internet przyśpieszy i stanieje, choć mniej niż w zeszłym roku

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska od wielu miesięcy walczy z Telekomunikacją Polską.

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska od wielu miesięcy walczy z Telekomunikacją Polską.

BSA (bitstream access) to opisywany już wielokrotnie w PCWK "dostęp do lokalnej pętli abonenckiej w zakresie sprzedaży usług dostępowych". W praktyce jego wprowadzenie w Polsce umożliwiło operatorom alternatywnym świadczenie usług analogicznych do oferowanych przez TP SA, przy wykorzystaniu infrastruktury tej firmy. Po roku od podpisania pierwszych umów między firmami problemy zostały już prawie rozwiązane. Prawie, bo są wspomniane niewielkie trudności. Wiele miesięcy konfliktu między Urzędem Komunikacji Elektronicznej i największym dostawcą usług telekomunikacyjnych było jedną z przyczyn tego, że prezes UKE Anna Streżyńska zapowiedziała podział TP. Jedna z powstałych w ten sposób spółek miałaby się zajmować działalnością detaliczną, druga zaś obsługą hurtową, w tym udostępnianiem infrastruktury innym operatorom.