"Internet Office 2007", czyli biuro w Sieci

Google Docs & Spreadsheets

Na koniec propozycja internetowego giganta - Google Docs & Spreadsheets (po polsku - Google Dokumenty & Arkusze). Aplikacja pojawiła się pod koniec zeszłego roku i jak sugeruje nazwa, oferuje jedynie edytor dokumentów tekstowych oraz arkusz kalkulacyjny, jednak to właśnie te funkcje bierzemy pod uwagę w niniejszym zestawieniu. Google ma w swojej ofercie także inne aplikacje, które śmiało mogły by tworzyć część pakietu biurowego, jak na przykład kalendarz, czy poczta, lecz nie są one oferowane jako kompletne rozwiązanie i dlatego nie zostały wzięte pod uwagę w niniejszym zestawieniu.

Zarówno edytor tekstu, jak i arkusz kalkulacyjny od Google posiadają spójny, prosty, ale ładny i co pewnie ważne dla użytkowników znad Wisły, polskojęzyczny interfejs. Oba programy charakteryzują się bardzo łatwą i intuicyjną obsługą oraz dosyć szeroką gamą dostępnych funkcji. Nie mogą się one wprawdzie mierzyć z najbardziej zaawansowanym z opisywanych tutaj rozwiązań, ThinkFree, ale do codziennych zastosowań nadają się znakomicie. Użytkownicy znający już programy Word i Excel nie powinni mieć żadnych problemów w obsłudze Google Docs & Spreadsheets.

Co ciekawe, jako jedyne opisywane tutaj rozwiązanie, aplikacja od firmy Google potrafi tworzyć i edytować dokumenty w czystym HTML-u. Natomiast rozczarowaniem wydaje się brak choćby podstawowych wykresów w arkuszu kalkulacyjnym oraz inne w sumie raczej drobne niekompatybilności. Należy jednak zwrócić uwagę, że producent nigdzie nie twierdzi, że jego aplikacja jest w pełni zgodna z programami Word i Excel.

Więcej informacji

Kilka słów podsumowania

Nie można obiektywnie porównać przedstawionych powyżej aplikacji z desktopowymi kombajnami biurowymi. Z oczywistych względów nie będą one posiadały najbardziej zaawansowanych funkcji, jakie oferuje Microsoft Office, czy też darmowy OpenOffice.org, jednak, czy większość zwykłych użytkowników kiedykolwiek z nich korzystała? Najprawdopodobniej nie i dlatego "online'owe" podejście do pakietu biurowego może okazać się ciekawą alternatywą właśnie dla takiej grupy użytkowników. Dostaną oni nie tylko programy skrojone na miarę ich potrzeb, ale także o ciekawych właściwościach, jak na przykład dostęp do swoich dokumentów z dowolnego miejsca, dowolnego komputera i systemu operacyjnego i na dodatek bez potrzeby instalowania na maszynie jakiegokolwiek oprogramowania, poza przeglądarką WWW.

Zanim więc wyda się kilkaset dolarów, lub zainstaluje na komputerze "kilkusetmegabajtowe monstrum", warto się może zastanowić, czy prezentowane wyżej rozwiązania nie wystarczą nam do codziennej pracy.