Internet obchodzi dzisiaj 50-te urodziny!

30 sierpnia 1969 narodził się internet - a za moment ten przyjmuje się powstanie uruchomienie pierwszego węzła ARPANET-u. Oczywiście różnił się on znacząco od tego, co mamy dzisiaj.

ARPANET to poprzednik współczesnego internetu. Początkowo była to sieć łącząca cztery uniwersytety w USA - Los Angeles, Stanford, Santa Barbara i Utah. Węzeł, od którego datujemy rozwój internetu, został uruchomiony w tym pierwszym. Połączone komputery używały innego standardu łączności, niż używany do tego momentu protokół połączenia "punkt-punkt" (point-to-point). Został on wynaleziony w 1960 roku przez czterech informatyków. Byli to: JCR Licklider, Leo Beranek, Richard Bolt i Robert Newman. Miał to być standard dla planowanej przez nich "Intergalaktycznej Sieci Komputerowej", w oryginale Intergalactic Computer Network" - i stąd wzięła się nazwa "internet" (od "Inter" oraz "Network". Jednak przez kolejne dwie dekady sieć była używana wyłącznie przez naukowców i wojskowych. Potężna zmiana nastąpiła w 1989, gdy pracujący w CERN Tim Berners-Lee zgłosił swoim przełożonym chęć stworzenia systemu dokumentów, które będą się wzajemnie łączyć poprzez linki, a ponieważ zostaną umieszczone na serwerach, dostęp do nich ma być możliwy w każdej chwili. I tak narodziły się podstawowe zasady sieci WWW.

Berners-Lee i jego koledzy z CERN stworzyli język HTML, protokół HTTP, adresy URL, a także program do nawigowania poprzez istniejące i przyszłe strony - przeglądarkę WorldWideWeb. I choć dzisiaj używa się synonimicznie słów "sieć" oraz "internet", warto pamiętać, że "sieć" jest tylko częścią całego internetu. A przyrównując narodziny internetu do istoty żywej, można powiedzieć, że w 1990 przypominał on obrazowanie medyczne ultradźwiękami - ekspert z łatwością rozpoznawał całość i jej poszczególne elementy, zaś dla laika było to coś niezrozumiałego, czego części składowych mógł się jedynie domyślać. A skoro nastąpiły narodziny, to potrzebny był żłobek - i tu znalazło się mnóstwo chętnych do jego stworzenia, dlatego kolejne komputery były podłączane do globalnej sieci. Zaledwie kilka lat później pojawiła się "bańka internetowa" - perspektywy dawane przez internet skłoniły wiele firm oraz inwestorów do ładowania funduszy w jego rozwój.

W kolejnych latach nie obyło się bez większych i mniejszych kryzysów. W 2007 roku nastąpił kolejny przełom - internet stał się mobilny, co było oczywiście powiązane z debiutem rynkowym iPhone, a także pojawieniem się (i dużą popularnością) notebooków. Ponieważ wynalazek Apple odniósł kolosalny sukces, w jego ślady poszli i inni producenci smartfonów - Samsung, HTC, LG, itp. Każdy za punkt honoru stawiał sobie, aby jego urządzenie miało dostęp do globalnej sieci - i to nie zmieniło się po dziś dzień. Jak podaje raport International Telecommunications Union (ITU), w 2018 roku ponad 50% mieszkańców Ziemi ma stały dostęp do internetu, który wrósł już w społeczeństwo w każdym niemal zakątku globu. Jednak nie jest on taki sam dla wszystkich - w niektórych krajach (jak Chiny czy Iran) panuje cenzura, niektóre serwisy i usługi są blokowane dla mieszkańców wskazanych rejonów, nie można tez zapominać o częstym, nagminnym łamaniu praw autorskich i niebezpiecznych szkodnikach, czyhających w cyfrowych przestrzeniach.

Jednak to tylko jedna strona medalu. Druga to dostęp do gigantycznej wiedzy, porad i wartościowych treści. Złośliwi mówią, że żyjemy w świecie GAFA. To skrót stworzony z pierwszych liter nazw największych marek na rynku, czyli Google, Apple, Facebook i Amazon. Jednak to lekka przesadza - internet na nich się nie kończy i każdy ma dla siebie konkurencję, choć oczywiście wpływ na niego wymienionych jest kolosalny. Wszystko może się zmienić dzięki samym założeniom globalnej sieci - każdy ma szansę na stworzenie swojej - tej czy innej - potęgi. A co będzie dalej? Internet tak wrósł w świat, że nie ma szans, aby znikł - pozostaje tylko śrubować jego możliwości do maksymalnego oporu. A jak będzie wyglądać za kolejne 50 lat? Jedyny pewnik to brak technologii flash, która niegdyś dominowała, a obecnie trwa proces jej wygaszania.