Jaguar – firma przechodzi całkowicie na samochody elektryczne. To koniec pewnej ery

Producent słynnej marki Jaguar poinformował o diametralnej zmianie polityki firmy i przejście na auta elektryczne do 2025 roku. Podobną decyzję podjął Land Rover.

Zdecydowanie można to nazwać końcem pewnej ery, ponieważ nie usłyszymy już przyprawiającego o gęsią skórkę ryku silnika Jaguara. Chyba, że w starych modelach. Jak bowiem poinformował brytyjski producent tej luksusowej marki, firma do 2025 roku całkowicie przestawia się na produkcję aut elektrycznych, zupełnie rezygnując z silników spalinowych. Jest to po części zaskakująca decyzja, tym bardziej, że nastąpi to już w tak nie długim czasie, a same samochody Jaguara z kolei, są wręcz symbolem mocy silnika i wielu nie wyobraża sobie tych wyjątkowych aut bez charakterystycznego „ryku”.

Jaguar, Land Rover, samochody elektryczne, Wielka Brytania, Tata Motors, emisja dwutlenku węgla, transport, motoryzacja, auta elektryczne,

Jedyny obecnie samochód elektryczny marki Jaguar - I-Pace

Decyzja ta może być pokłosiem niedawnej deklaracji premiera Wielkiej Brytanii – Borisa Johnsona, który ogłosił ambitne plany kraju dotyczące transportu oraz ochrony środowiska. Mianowicie, do 2030 roku Wielka Brytania zamierza wprowadzić zakaz sprzedaży samochodów z silnikami benzynowymi i Diesla, a że Jaguar to brytyjska firma… Cóż, trzeba przyznać, że pod kątem dbania o naszą przyszłość i planetę to pozytywne doniesienia. Jednak żal fanów motoryzacji jest tu także dobrze uzasadniony.

Choć Jaguar to brytyjski producent aut, to od 2008 roku należy do indyjskiego koncernu Tata Motors. Podobnie zresztą jak inna brytyjska legenda motoryzacyjna - Land Rover. Nie powinno więc dziwić, że również ta druga marka zmienia politykę produkcyjną, będzie to jednak znacznie łagodniejsze przejście, niż w przypadku Jaguara.

Jaguar, Land Rover, samochody elektryczne, Wielka Brytania, Tata Motors, emisja dwutlenku węgla, transport, motoryzacja, auta elektryczne,

Marki tworzą obecnie tzw. sojusz Jaguar Land Rover

Producent Land Rovera postanowił, że do 2039 roku osiągnie zerową transmisję dwutlenku węgla netto, czyli równowagę między emisjami CO2, a pochłanianiem CO2 z atmosfery do tzw. pochłaniaczy dwutlenku węgla. W związku z czym, według doniesień Bloomberga, marka inwestuje około 3,5 miliarda dolarów rocznie na technologie związane z elektryfikacją aut. Zmiany będą jednak stopniowe. Land Rover planuje zaprezentować sześć całkowicie elektrycznych samochodów do 2025 roku i do 2030 roku oprzeć na nich około 60% swojej produkcji i sprzedaży. Jak więc widać, świat się zmienia, a branża motoryzacyjna nie pozostaje w tyle, w stosunku do tych zmian.

Jeśli interesują was samochody elektryczne, polecamy materiał o elektromobilmości zimą.