Jak będzie wyglądał dysk twardy za 5 lat?

Dyski SSD doganiają tradycyjne dyski twarde pod względem wydajności i ceny. Według ekspertów nie minie dużo czasu, zanim magnetyczne napędy staną się przeszłością, a magazyn danych w komputerze zastąpi pamięć flash zintegrowana z płytą główną.

Według Jima McGregora, dyrektora ds. technologii w firmie badawczej In-Stat, tworząc z dysku podstawową cześć danej architektury, nie zaś odrębne urządzenie peryferyjne I/O, można zwiększyć wydajność przesyłu danych dwukrotnie, czterokrotnie lub w jeszcze większym stopniu.

"Zamiast używać interfejsu SATA, zmieńmy go na inny, a zamiast tworzyć dyski wyglądające jak dyski, zmieńmy je w układy, które wyglądają jak część pamięci" mówi McGregor. "Oczywiste jest, że jeśli zmienimy interfejs, uda nam się uzyskać wyższą wydajność" dodaje.

Obecnie Serial Advanced Technology Attachment (SATA) jest głównym interfejsem do przesyłania danych pomiędzy komputerem a urządzeniami do ich składowania. Dostępne są napędy 1,8-; 2,5- i 3,5-calowe. Producenci dysków SSD umieszczają je z kolei w obudowach odpowiadających wymiarami dyskom twardym, aby można je było instalować w typowych komputerach.

McGregor uważa, że w ciągu 3 lat dyski SSD o pojemności 256 GB - już dostępne w sprzedaży - będą kosztować tyle samo co dyski twarde. Dla przykładu, obecnie 256-gigabajtowy SSD do 17-calowego MacBooka Pro firmy Apple można zakupić opcjonalnie za 900 dol. Dysk twardy o pojemności 250 GB kupimy za około jedną dziesiątą tej kwoty. McGregor jest przekonany, że to sygnał dla producentów, iż nadszedł już czas, by rozważyć zmianę interfejsu. I mimo, że SSD będą do pewnego czasu opóźnione względem twardych dysków o 500 GB do 1 TB pojemności, to McGregor twierdzi, że użytkownicy i tak nie potrzebują tyle miejsca na dane.

"Dostrzegamy już ten trend na rynku netbooków i będziemy go zauważać także w segmencie tradycyjnych laptopów. Magazyn danych zacznie przypominać bardziej moduł pamięci niż twardy dysk" powiedział Dean Klein, wiceprezes oddziału SSD w firmie Micron. "Dzieli nas kilka kroków od opracowania dysków SSD w formie kart ze złączem krawędziowym, więc zniknęłyby koszty związane ze złączami mechanicznymi. SSD będą miały tylko pozłacane styki na krawędzi: brak obudowy, po prostu płytka drukowana" dodaje Klein.