Jak kupować SSD. 5 rzeczy, które musisz wiedzieć


Jak kupować SSD. Rekordy szybkości SSD

Niezależnie od interfejsu dyski SSD są dużo szybsze od odpowiedników HDD. Przyjmuje się, że w kontekście unowocześniania specyfikacji komputera wymiana dysku talerzowego na półprzewodnikowy zapewnia najlepszy stosunek wzrostu wydajności do kosztów. Klasyczny dysk HDD może osiągnąć szybkość zapisu i odczytu na poziomie 100–150 MB/s. Niedrogi dysk SSD SATA powinien przynajmniej podwoić te wartości. Topowe modele zapewnią natomiast przepustowość przekraczającą nawet 500 MB/s. To jednak wciąż niewiele w porównaniu do nośników PCIe. Deklarowane szybkości odczytu wynoszą w tym wypadku około 2000 MB/s, natomiast odczyt może osiągać 900 MB/s.

Absolutne rekordy należą do dysków M.2 NVMe. Zależnie od platformy osiągają one przepustowość na poziomie 1500 MB/s w przypadku zapisu i 2500–3200 MB/s w przypadku odczytu.

Jednym z najważniejszych zadań dysku SSD powinno być usprawnienie pracy systemu oraz przyspieszenie podstawowych operacji na plikach. Dlatego też dyski półprzewodnikowe najczęściej pełnią rolę nośnika systemowego. Takie rozwiązanie przekłada się na zwiększenie efektywności pracy całego zestawu, począwszy od czasu uruchamiania komputera, a skończywszy na tempie rozpakowywania archiwów. Najmniej pożytku z dysku SSD mają zazwyczaj gracze. Wprawdzie dysk SSD przyspieszy ładowanie rozległych lokacji czy wczytywanie zapisów gry, jednakże nie będzie miał wpływu na możliwości w zakresie ogólnej płynności rozgrywki.

Jak kupować SSD. Straszliwe mity

Początkowo dyski SSD nie spotkały się z przychylnością ekspertów i użytkowników. Niewielkie pojemności i wysokie ceny nie zachęcały do wypróbowania nowinki. Najczęściej omawianym aspektem nie była wysoka efektywność nowych nośników. Główny temat dyskusji wokół dysków SSD stanowiła bowiem ograniczona liczba cykli zapisu i odczytu w dyskach flash. Pracujący system wykonuje setki drobnych operacji, które miały dramatycznie obniżać żywotność dysku SSD.

Jednocześnie wobec stosunkowo krótkiego stażu rynkowego trudno było jednoznacznie potwierdzić lub obalić te teorie. Dla wielu użytkowników cena sprzętu była zbyt wysoka, aby przekonać się o tym na własnej skórze. Niestety, historia dotycząca ograniczeń dysków SSD utrzymała się w świadomości wielu osób do dziś.

Czytając specyfikację dysków SSD, można zauważyć, że producenci deklarują wytrzymałość swoich nośników na poziomie 40–80 TB zapisów. Wykorzystanie takiego zapasu cykli w ciągu trzech lat wymagałoby zapisywania 37–75 GB każdego dnia. Jest to scenariusz nierealny nawet w wypadku najbardziej wymagających użytkowników.

W połowie 2013 roku serwis The Tech Report przygotował eksperyment, który głośnym echem odbił się wśród entuzjastów komputerowych. Redakcja wykorzystała cztery dyski (Corsair, Intel, Kingston HyperX i Samsung) do przeprowadzenia długodystansowego testu obciążeniowego. Trwał on ponad rok. Finalnie najsłabsza konstrukcja z komórkami TLC wykonała 900 TB zapisów przed uszkodzeniem. Rekordzista dobił natomiast do rezultatu na poziomie 2 petabajtów. Oznacza to, że do uszkodzenia najsłabszego dysku trzeba zapisywać codziennie 75 GB danych przez ponad 30 lat. Skąd tak ogromna dysproporcja między specyfikacją a realnym rezultatem? Współczynnik TBW podawany przez producentów to jedynie gwarantowana wartość, a więc deklarowana przy zachowaniu dużej ostrożności. Podsumowując, dobry dysk SSD powinien bez problemu przeżyć większość komponentów zastosowanych w komputerze.