Jak przemysł porno zmienił Internet

Przemysł stojący za internetowymi stronami dla dorosłych jest odpowiedzialny za popularyzację wielu innowacyjnych rozwiązań. Pionierzy sieciowego seks biznesu jako pierwsi wprowadzili na swoich portalach wiele technicznych nowinek, ale równocześnie obdarowali nas kilkoma "wynalazkami", bez których z pewnością moglibyśmy się obejść.

Nasi koledzy z amerykańskiego wydania PC World pokusili się o stworzenie niewielkiego zestawienia, które ukazuje technologie rozpowszechnione między innymi przez portale XXX.

Płatności on-line

Wedle badań przeprowadzonych przez Forrester Research, w roku 1999 internauci wydali 1,3 miliarda dolarów na sieciowe porno. W roku 2006 liczba ta wzrosła do 2,8 miliardów dolarów. Jednym z pionierów płatności on-line jest niejaki Richard Gordon, który w 1990 roku założył firmę Electronic Card Systems. Zbił on fortunę, pobierając udziały z zysków takich portali jak choćby ClubLove, który swego czasu oferował słynne taśmy z Pamelą Anderson i Tommy'm Lee.

Spam

Przemysł porno nie wynalazł spamu, ale udowodnił jak bardzo może być opłacalny. W roku 2003, aż jedna piąta spamu pochodziła ze stron dla dorosłych. Pod koniec roku 2008 liczba ta spadła do skromnych 2%.

Streaming wideo

Zanim serwisy wideo, jak choćby YouTube, rozpoczęły swoją działalność, strony XXX już zalewały nas istnym potokiem filmów, które mogliśmy obejrzeć bezpośrednio w przeglądarce.

Złośliwe oprogramowanie

Nie tak dawno temu, wizyty na stronach dla dorosłych kończyły się podobnie jak odwiedziny w domach uciech o wątpliwej reputacji. Użytkownik przy okazji odwiedzin mógł być niemal pewien, że złapał jakiegoś wirusa, czy też inny rodzaj złośliwego oprogramowania. Mogło się to stać choćby pod pozorem instalacji wymaganych "kodeków". W dzisiejszych czasach ryzyko pobrania złośliwego oprogramowania na stronach dla dorosłych jest mniejsze, jednak wciąż wysokie.

Wideokonferencje

Nie sposób zaprzeczyć temu, że to właśnie przemysł porno, jako jeden z pierwszych wprowadził na swoich portalach usługę czatów wideo.

Wyskakujące okienka z reklamami

Zmora dawnych portali dla dorosłych - zdarzało się, że komputer mógł zostać całkowicie zablokowany przez setki wyskakujących na raz okienek.

Szerokopasmowy dostęp do Internetu

Wiele osobistości wierzy, że to właśnie sieciowy przemysł porno przyśpieszył przejście z połączeń modemowych na rzecz szerokopasmowego dostępu do Internetu. Wedle raportu New York Times z 2000 roku, blisko 20% użytkowników szerokopasmowego dostępu do Internetu, oglądało za jego pomocą filmy dla dorosłych. Za czasów wczesnego Internetu, żadna inna usługa nie wymagała tak szybkiego transferu danych.

Zmiana ustawień przeglądarki

Jedna niewinna wizyta na stronie dla dorosłych mogła sprawić, że strona domowa twojej przeglądarki zmieniała się na witrynę "od lat 18", a nowa domyślna wyszukiwarka wskazywała jedynie strony XXX. A tu, jak na złość, właśnie przyjechała ciocia, która na własne oczy chce obejrzeć dobrodziejstwa Internetu.

Ruch internetowy

To portale dla dorosłych rozpoczęły masową wymianę linków, klientów i... zysków. To właśnie na łamach stron XXX pojawiły się pierwsze zestawienia najlepszych serwisów.

Kradzież domen

Najlepszym przykładem na ukazanie sprawy związanej z kradzieżą domeny jest bitwa o Sex.com. W 1996 Stephen Cohen na podstawie fałszywych dokumentów przywłaszczył sobie prawa do tej domeny. Na tej transakcji zarobił grube miliony, a domena została zwrócona prawowitemu właścicielowi dopiero w 2001 roku. Sprawa o wypłacenie odszkodowań toczy się do dziś.

Mobilny dostęp do Internetu

Przemysł porno rozpoczął podbój kieszonkowych urządzeń i promocję mobilnego internetu. Obecnie choćby użytkownicy iPhone'a mogą wybierać wśród setek portali dla dorosłych, przeznaczonych właśnie dla ich sprzętu. Szacuje się, że wartość mobilnego rynku porno osiągnie 4,6 miliarda dolarów w 2012 roku.

Paris Hilton

Gdzie byłaby "kariera" miss Hilton i jej podobnych, gdyby nie pikantne filmy z ich udziałem które ukazały się na łamach portali dla dorosłych? Być może żylibyśmy w błogiej nieświadomości i nawet nie wiedzielibyśmy o ich istnieniu.