Jak przeżyć w popkulturze


<CENTER>

</CENTER>Czy nie jest tak, że artysta, nawet tworzący grafikę użytkową nie powinien być trochę anarchistą? Oczywiście, anarchistą wyrachowanym, zaprzęgającym elementy popkultury do swoich celów. Chyba jest to jedyny środek, żeby nie utonąć w zalewie identycznych projektów coraz głośniej powtarzających te same treści. Nie lubię przepychu, bo jest męczący i niekomunikatywny. Jeżeli posługuję się typografią, to oszczędnie stosuję kolor, jeśli kolor, to unikam niepotrzebnych faktur. Przestrzeń i światło na równi z innymi elementami kształtują obraz.

<P>

<CENTER>

Na potrzeby tego tekstu zmusiłam się do pewnych teoretycznych wniosków dotyczących sztuki, choć mam przeczucie, że nie jest to najlepszy sposób, żeby ją przybliżać. Mam nadzieję, że będziemy widywać coraz więcej dobrej roboty grafików i zapraszam do obejrzenia próbki moich projektów.</CENTER>

<HR SIZE=2 NOSHADE>

Romans z fotografią

<P>

<CENTER>

Obok projektowania, moją drugą pasją jest fotografia i cyfrowa obróbka zdjęć. Nie jest to moje główne zajęcie, traktuję je raczej jako odskocznię od grafiki, choć muszę przyznać, że każde umieszczenie zdjęcia w "Urodzie", "Playboyu", "Pani" czy "Maksie" zawsze dawało mi dużą satysfakcję.

W przeciwieństwie do otrodoksyjnych fotografików nie odczuwam żadnych oporów przed przetwarzaniem zdjęć za pomocą komputera. Nie czuję, że "zdradzam" fotografię. Ważniejsze jest dobro wypowiedzi artystycznej, a sam aparat nie zawsze mi wystarcza.</CENTER>

<CENTER>Od 1992 r. sporo zajmowałam się zdjęciami mody i modelek.

Wciąż lubię czasami do tego wracać.</CENTER>

<HR>

Paulina Ochnio, ur. 1973 r.

studia: 1992-1997 Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

wydział grafiki, specjalizacja: grafika wydawnicza

1997-1998 Central Saint Martins, School of Art and Design, MA Communication Design

praca: 1999 r., senior grafik w magazynie "Max", wydawnictwo WPTS.