Jakie kasyno ma przyszłość


Rozrywka klientów, dyscyplina pracowników

Wracając do Harrah's, istotnym elementem zmian tam przeprowadzonych było wprowadzenie nowej kultury korporacyjnej. Zmiana z hierarchicznego modelu zarządzania, intuicyjnego na demokratyczny, oparty na wiedzy, otwarty i promujący innowacyjność.

- Dla nas także kultura korporacyjna stanowi fundament działalności. W naszym wypadku stanowi ona pochodną siedmiu wartości, które określiliśmy jako najważniejsze. Ciężko jest zarządzać centralnie tak rozproszoną strukturą jak nasza grupa. Zarządzamy zatem poprzez wartości. Dajemy naszym pracownikom dużą swobodę działania, ponieważ mamy wspólny mianownik w postaci kultury korporacyjnej i wartości. Wszyscy szanujemy te same wartości, dlatego możemy działać w różnych uwarunkowaniach, szczególnie prawnych, na tym samym poziomie, oferując ten sam produkt, tę samą jakość.

Wszystko jest dla ludzi - kasyno w społeczeństwie

A na jakim polu dokonywane są obecnie w branży najważniejsze innowacje: w obszarze nowych produktów, nowych gier (czy warto stawiać na tworzenie zupełnie nowych gier, ile ich powstaje co roku?), czy też nowych modeli biznesowych, jak choćby poprzez łączenie różnych produktów, np. kojarzenie kasyna z takimi miejscami relaksu jak Holmes Place (sieć klubów sportowo-wypoczynkowych)?

- Pozwoli Pan, że zacznę od końca. Stosujemy co-marketing, to ważny obecnie element. Wprowadzamy też przynajmniej sto nowych gier rocznie, przede wszystkim na automaty, gdzie zmienia się oprogramowanie; część z nich wycofamy, ale część odniesie sukces. To o tyle łatwe, ze wystarczy zmienić oprogramowanie. W grach przy stole trudno wymyślić coś nowego, trudno o przebój. Mimo to na świecie powstaje przynajmniej po kilkanaście gier do stołów rocznie. Myślę, że gry na automatach to przyszłość. Nie trzeba posiadać wielkiej wiedzy, aby grać i mieć z tego przyjemność, więc przyciągają coraz więcej osób. A ponieważ właśnie na tym nam zależy, na masowej rozrywce, na graniu, a nie na wygrywaniu czy przegrywaniu, na to stawiamy. Na rozrywkę, przyjemne spędzenie czasu, nawet jeśli przegra się jakąś kwotę.

A kwestia internetowych kasyn i hazardu internetowego w ogóle? Analitycy prorokują tym firmom świetlistą przyszłość: 40% wzrostu światowego rynku rocznie w najbliższym czasie. Czy rozglądacie się za przejęciem któregoś z tych graczy i budową "internetowej" odnogi?

- Tak, dane są imponujące, choć ze względu na zaostrzenie uregulowań tempo to siada. Przykładem może być nowe ustawodawstwo amerykańskie. Ale mówiąc szczerze, nie współczujemy im obecnie tak bardzo. To dla nas konkurencja nie fair. Każde kasyno z krwi i kości, rzetelne i na poziomie, musi wypełnić szereg regulacji, spełnić normy, zdobywać licencje. Cały czas te normy podnosimy, poprawiamy, z myślą o wyeliminowaniu nielegalnego kapitału z branży czy negatywnego wpływu hazardu na społeczeństwo. I musimy płacić bardzo duże podatki. Wszystko to jest słuszne. Tymczasem firmy internetowe nie mają takiego bagażu. To się musi zmienić i zmienia się na szczęście, wtedy to także będzie wiarygodny biznes i wtedy się zdecydujemy na działanie. Na razie bacznie przyglądamy się sytuacji na tym rynku. Przewiduję, że w ciągu 5 lat prawo europejskie ureguluje te kwestie, i to jest ta właśnie perspektywa czasowa. Mamy gotową platformą technologiczną, ale brakuje regulacji prawnych.

A jakim standardom podlega OEG?

- Mamy ISO 9001, kodeks etyczny ECA - to wymóg przynależności do stowarzyszenia. Mamy standard dla zarządzających, wewnętrzny, działający już w krajach nadbałtyckich. Pierwsza rzecz w Polsce to wprowadzenie tego standardu, podobnie postąpimy na Ukrainie, gdzie dokonujemy inwestycji. Zasadą jest też odpowiedzialna obecność w społeczeństwie. To oznacza, że nie dopuszczamy do stołów graczy zgrywających się do cna, pogrążających rodziny. Jest to o tyle łatwe, że prawo wymaga rejestracji klientów.

I najważniejsze: musimy być firmą całkowicie transparentną finansowo i organizacyjnie, ponieważ jesteśmy notowani na giełdzie. Spełniamy wszystkie wymogi podmiotu publicznego i choć to nakłada pewien ciężar, korzyści, szczególnie w sferze reputacji, są nie do przecenienia.

Ostatnie pytanie: czy także w przypadku kasyn przyszłość to rynek azjatycki?

- To bardzo obiecujący rynek. Ale na przykład w Makao nie ma wolnych licencji, za to otwarte są Japonia, Singapur, wiele innych krajów. Łatwiej działać w Europie, ale dostrzegamy azjatycką kartę i nie będziemy się ograniczali. Zresztą, jest więcej takich ciekawych miejsc. Bardzo szybko rośnie też rynek na Karaibach. W Stanach także to forma rozrywki nie tracąca na popularności.

Kasyna w ogóle mają przyszłość. Według badań, tylko około 1,5% ludzi w przeciętnym społeczeństwie ma predyspozycje do nałogu hazardu. Większy odsetek - 7% - ma predyspozycje do alkoholizmu. Dla pozostałych 98,5% jest to więc bezpieczna rozrywka, a my chcemy ją serwować na odpowiednim poziomie.

<hr>

Armin Karu

Jakie kasyno ma przyszłość

Założyciel i od 1993 roku dyrektor zarządzający firmy Olympic Entertainment Group (OEG), będącej właścicielem m.in. kasyna Olympic Casino Sunrise w warszawskim Hiltonie. Obecnie pełni funkcję prezesa zarządu firmy. Absolwent zarządzania Haaga Institute (Finlandia), gdzie uzyskał dyplom MBA. Karu zarządza kilkunastoma spółkami w ramach OEG, zasiada w radach kilku organizacji branżowych w Europie Centralnej i Wschodniej, a także organizacji non-profit, m.in. w Baltic Gaming i Estońskim Stowarzyszeniu Operatorów Gier (Estonia Gambling Operators' Association).