Jasna przyszłość czarnego

Producenci laserówek monochromatycznych ze spokojem przyjmują rewelacje o biurze bez papieru czy gromadnym przejściu na drukowanie w kolorze. Na razie sprzedaż urządzeń monochromatycznych rośnie szybciej niż barwnych.


Producenci laserówek monochromatycznych ze spokojem przyjmują rewelacje o biurze bez papieru czy gromadnym przejściu na drukowanie w kolorze. Na razie sprzedaż urządzeń monochromatycznych rośnie szybciej niż barwnych.

na naszym CD/DVD

Na dołączonej płycie znajdziesz pełną wersję procedury testowej i tabeli z danymi technicznymi testowanych urządzeń. Ranking TOP 10 obejmuje także najlepsze modele, które wzięły udział w naszych wcześniejszych testach.

Po kilku latach intensywnego wzrostu sprzedaży, wywołanego dużym spadkiem cen, prognozy firm badawczych przewidują przejście do fazy stabilizacji. Europa ma kupować siedem milionów urządzeń laserowych rocznie, przy czym tylko jedno z pięciu będzie kolorowe. Najprostsze drukarki dalej będą sprzedawane w promocyjnych cenach, chociaż okres ich największych spadków mamy raczej za sobą. Warto przypomnieć, że przez ostatnie dwa lata cena średniej laserówki obniżyła się o połowę.

Tonery taniej

Współzawodnictwo przeniosło się do sfery kosztów eksploatacji. Producenci wzięli sobie do serca oskarżenia o finansowanie sprzedaży tanich drukarek przez drogie tonery. I rzeczywiście, ceny spadły. Trudno w naszym teście znaleźć wyższe koszty eksploatacji od 10 groszy za stronę, które w poprzednim roku były jeszcze regułą. Dziś średnia niewiele przekracza siedem. Oszczędności uzyskano dzięki obniżce ceny samego proszku, ale często także dzięki zmianom konstrukcyjnym, sprzyjającym zmniejszeniu kosztów. Od strony technicznej dobrze wiadomo, o co chodzi - poprzednio w pogoni za miniaturyzacją i ułatwieniem obsługi konstruktorzy przesadzili i teraz wracają do równowagi. Powstawały urządzenia z tonerem na tysiąc stron, podczas gdy norma była kilkakrotnie większa. Nawet jeśli taki zasobnik sprzedawano bez bębna elektrofotograficznego, to udział samej obudowy w jego cenie nie mógł być mały. W modelach z bębnem zintegrowanym próbowano sztucznie obniżyć jego trwałość, aby utrudnić użytkownikom dosypywanie proszku innych producentów. Na szczęście, ten okres dziwnych pomysłów zbliża się do końca, chociaż wnętrza i toner drukarek już nie przypominają tego sprzed kilku lat.

Tylko cienkie

Kyocera umie drukować bez komputera. Wkładamy pamięć flash do odpowiedniego gniazda.

Kyocera umie drukować bez komputera. Wkładamy pamięć flash do odpowiedniego gniazda.

Oprócz typowego biurowego pudełka, wyposażonego w podajnik szufladowy na cieńsze kartki i wysuwaną tackę na grubsze, otwieranego z przodu w celu wymiany toneru i z tyłu do wyciągania stron zakleszczonych w transporterze papieru, pojawiły się nowe, dużo mniejsze modele z całkowitym dostępem od frontu. Taka drukarka może stać między innymi sprzętami, nawet na półce. W tej konstrukcji nie ma już prostej ścieżki papieru i obsługi grubszych nośników. Kilka rolek do przewracania kartki na stronę drugą po zadrukowaniu pierwszej, czyli tak zwany dupleks, jeszcze niedawno kosztowało majątek. Dzisiaj coraz łatwiej o modele z tym mechanizmem, niemające jednostronnych odpowiedników, np. LBP 3300 Canona, E350d i E450d Lexmarka czy Kyocera Mita, począwszy od modelu FS-1030D. To początek uznania dupleksu za obowiązkowe wyposażenie, oszczędzające papier i wytrzymałość teczek. Obracanie kartki na drugą stronę nie jest czynnością banalną, tradycyjne dupleksy drukują dwukrotnie dłużej, ale są nowe rozwiązania (Samsung ML-3051ND), które robią to z mniejszym narzutem.

Oprócz dupleksu coraz powszechniejsze staje się wyposażenie drukarki w kartę sieciową, nie tylko przewodową, ale coraz częściej także Wi-Fi w standardzie 802.11g (54 Mb/s). Do dyspozycji jest kontrola stanu materiałów eksploatacyjnych, powiadamianie e-mailem o stanach awaryjnych, a nawet automatyczne złożenie zamówienia, gdy kończy się toner.

Po co pecet

W drukarkach z obsługą PostScriptu zapewne upowszechni się DirectPrint, czyli drukowanie bez komputera plików w formacie PDF. Mamy już pierwszą jaskółkę w postaci Kyocery FS-2000D. Dotychczas trzeba było wydać majątek na twardy dysk do drukarki, zapisać na nim plik z komputera, podejść do urządzenia, wprowadzić swój kod, żeby otrzymać zamówione kartki. Zamiast tego wystarczy umieścić PDF na pamięci flash, następnie włożyć ją do gniazda DirectPrint drukarki i wybrać z listy dany materiał. Taniej, prościej i szybciej.

Na wyświetlaczu drukarki wybieramy plik do wydrukowania. Musi być w katalogu głównym, urządzenie nie umie wędrować po folderach.

Na wyświetlaczu drukarki wybieramy plik do wydrukowania. Musi być w katalogu głównym, urządzenie nie umie wędrować po folderach.

Rewolucję przeszła cała chemiczno-cieplna część drukowania. Obecny toner jest produktem chemicznej syntezy. Dzięki temu cząsteczka barwnika stała się wielokrotnie mniejsza niż poprzednio, wypełnienie powierzchni jest bardziej jednorodne, a rysunek krawędzi ostrzejszy. Jednocześnie spadła temperatura utrwalania toneru, co ma dwa pozytywne następstwa. Po pierwsze, zmniejszyło się zapotrzebowanie na energię. Dotychczas drukarki pobierały około kilowata, najnowsze zadowalają się połową a nawet trzecią częścią tej mocy. Po drugie, można drukować szybciej. Wiadomo, że wałki, tryby i promień lasera mogą wykonywać swoją pracę szybciej, nie da się tylko przyśpieszyć transportu ciepła, potrzebnego do spieczenia toneru z nośnikiem. Właśnie ten czynnik decyduje o takiej, a nie innej liczbie utrwalanych stron na minutę. Mniejsze wymagania cieplne skutkują zwiększeniem tempa pracy, modele dla tych samych grup użytkowników przyśpieszyły ostatnio o 50 procent: biurowe z 21 do 33, domowe z kilkunastu do dwudziestu kilku stron na minutę. Swój udział w tym wyniku ma także wprowadzenie szybciej nagrzewających się grzałek indukcyjnych w miejsce bardziej bezwładnych, oporowych.

Komputerze, pomóż

Przyśpieszenie drukowania wymaga także skrócenia przygotowania stron do druku przez CPU komputera albo procesor rastrowy drukarki w tych modelach, które interpretują jeden z języków opisu strony. Do drugiej grupy zaliczała się wielosystemowa elita, do pierwszej modele GDI, zwane lekceważąco drukarkami Windows. Dziś modele GDI mają już sterowniki do innych systemów operacyjnych, ale w dalszym ciągu pozostał dylemat, który z procesorów, CPU komputera czy rastrowy drukarki, sprawniej przygotuje stronę. Użytkownik słabszego peceta czy niepewnego łącza będzie mógł skorzystać z procesora w drukarce, w przeciwnych warunkach - z przygotowania strony przez komputer. Przełączy się między tymi opcjami, wybierając w poleceniu Drukuj jeden z kilku sterowników. O dzisiejszym stanie tego pojedynku świadczy porównanie nominalnych szybkości druku. Modele z własnym procesorem drukują do 33, a urządzenia GDI tylko do 24 stron na minutę. Jest wyraźna granica, ale przesuwająca się systematycznie w stronę większej szybkości. W efekcie nie wiadomo, czy ma bardziej techniczne, czy psychologiczne podstawy.

W przeciwieństwie do innych parametrów, jakość druku laserowego niespecjalnie się poprawiła. Większość urządzeń dalej dysponuje rozdzielczością fizyczną 600x600 dpi, ewentualnie wzmocnioną przez modulację promienia, czyli taką funkcję lasera, która jeden punkt pozwala naładować mocniej lub słabiej, przyciągnąć różne ilości cząsteczek toneru i w konsekwencji uzyskać różny stopień zaczernienia. To wystarcza do typowych zadań, dopiero grafiki prezentacyjne, wykresy i cieniowania obnażają niewielkie możliwości laserowej technologii druku. Niestety, nowy rodzaj toneru ma także swój udział w pozbawieniu wydruków słynnego laserowego połysku. Nie zanosi się na żadną rewolucyjną poprawę.

Chichot szkieletu

Zatwierdzamy wybór i zaczyna się drukowanie.

Zatwierdzamy wybór i zaczyna się drukowanie.

Przystopowanie tempa rozwoju wyhamowało także proces wymiany modeli. Z tego powodu na półkach sklepowych jest wyjątkowo ciasno, sąsiadują ze sobą drukarki z dwóch, trzech ostatnich lat. Także nasz test obejmuje więcej urządzeń niż zwykle, a mimo to daleko nam do przedstawienia całej oferty. W grupie modeli droższych, od 1500 zł, wyróżniliśmy HP LaserJet P3005 za najlepsze wyniki i Kyocerę FS-2000D za rekordowo niskie koszty druku. Więcej urządzeń startowało w kategorii tańszych. W istocie mogliśmy tę grupę podzielić na dwie, z ceną graniczną 800 zł. Różnicę widać z daleka, droższe modele mają klasyczne szuflady na papier, tańsze - wysuwane tacki jak atramentówki. Poza Samsungami, Xeroksami i Canonami na rynku jest jeszcze wiele tanich modeli Koniki Minolty, HP czy Lexmarka. Zainteresowanych odsyłamy do poprzedniego testu, w numerze z marca tego roku. Zwykle z tej grupy pochodzi model nagrodzony za najlepszą ekonomię. W tym roku laur trafi do Xeroksa 3117, ale jego konto jest gorsze od nagrodzonego w marcu Samsunga ML-3051, dalej znajdującego się na półkach. Za to Brother HL-5250 i Lexmark E 350d zasługują na tytuły Wybór Redakcji bez żadnych wątpliwości.