Jony Ive odchodzi, ale to nie pierwsza tak duża strata dla Apple

Wielu kluczowych pracowników opuściło Apple, a firma nadal radzi sobie wyśmienicie. W tym przypadku będzie tak samo.


Świat się zmienia, ale niektóre rzeczy zawsze są takie same. Wygląda na to, że w przypadku Apple ta zasada również się sprawdza.

Źródło: Apple

Źródło: Apple

Przed Apple z pewnością pracowity okres. Jesteśmy miesiąc po WWDC 2019, gdzie zaprezentowano nowe systemy. W Cupertino trwają intensywne prace, aby poprawić wszystkie błędy znalezione w wersjach beta. Z drugiej strony producent przygotowuje się do najważniejszej premiery roku - prezentacji nowych iPhone'ów, a na dodatek z firmy odchodzi Jonathan Ive, który przez wiele lat był głównym projektantem firmy. To właśnie jemu zawdzięczamy wygląd obecnych urządzeń Apple, jakie znajdziemy w sklepie. Ive przeprojektował także system iOS 7 w 2013 roku.

Wiele osób zastanawia się, czy odejście z firmy tego kluczowego pracownika nie wpłynie negatywnie na Apple? Z pewnością tak się nie stanie. Firma straciła już mnóstwo kluczowych pracowników, którzy opuścili ją w przeszłości i w rzeczywistości przedsiębiorstwo nadal się rozwija. W przypadku Ive'a sprawa wygląda również nieco inaczej, ponieważ nadal ma on współpracować z swoim były pracodawcom. Pomimo tego Apple poradziło by sobie ze stratą takiego pracownika, ponieważ giganci technologiczni wybiegają swoimi działaniami w przyszłość i firma zawsze ma chwilę na opanowanie sytuacji i powrót do rzeczywistości.

Przypominamy trzech najważniejszych pracowników Apple, którzy odeszli z firmy i nie spowodowało to jej upadku:

Scot Forstall

Prawdopodobnie nie pamiętasz tego pracownika. Scott Forstall podobnie, jak Jony Ive miał barwną historię w Apple. Został pracownikiem giganta technologicznego po przejęciu przez Apple NeXT w 1997 roku. Później brał udział i był odpowiedzialny za wiele ważnych projektów takich, jak przeglądarka internetowa Safari, interfejs Aqua systemu operacyjnego Mac OS X i co najważniejsze był odpowiedzialny za rozwój oprogramowania na iPhone'a i iPad'a. To właśnie Forstall spowodował, że system operacyjny iOS, jaki znamy dziś oparty jest na oprogramowaniu Mac'a, a nie iPod'a.

Źródło: Apple

Źródło: Apple

Forstall opuścił szeregi Apple w 2012 roku, kiedy to był starszym wiceprezesem do spraw oprogramowania iOS. Odszedł niedługo po premierze iOS w wersji 6, w którym to po raz pierwszy zastąpiono Mapy Google autorskim rozwiązaniem Apple, które się jednak nie sprawdziło. Steve Forstall był wielkim zwolennikiem klasycznego wyglądu systemu iOS. Rok po jego odejściu design systemu został gruntownie przemodelowany przez Jony'ego Ive'a. To właśnie on przejął od Forstall'a projektowanie systemu na urządzenia mobilne i obecnie korzystamy z nowego wyglądu dłużej, niż z klasycznych wersji.

Tony Fadell

Pamiętacie jeszcze iPod'a? To właśnie on przed zegarkiem Apple Watch, tabletami iPad i smartfonami iPhone był najbardziej dochodowym produktem Apple. iPod przekształcił Apple z firmy komputerowej w twórcę kultowych urządzeń przenośnych. iPod został w dużej mierze zapoczątkowany przez Tony'ego Fadella, który kierował grupą iPod & Special Projects w Apple, a później pełnił funkcję starszego wiceprezesa działu iPod'ów.

Źródło: Nest Labs

Źródło: Nest Labs

Kiedy na rynek zmierzał iPhone firma Apple musiała podjąć wiele ważnych decyzji. Jedną z nich był system operacyjny dla nowego urządzenia. Tony Fadell upierał się, że iPhone'a należy zbudować na fundamentach stworzonych przez iPod'a, co było odmienną filozofią do tej, którą głosił Scot Forstall. Ostatecznie wygrał Forstall, a iOS oparto na oprogramowaniu znanym z komputerów Mac, chociaż na pierwszy rzut oka nie da się tego stwierdzić. Rok po wprowadzeniu na rynek pierwszego iPhone'a - w 2008 roku Tony Fadell opuścił firmę Apple.

Obecnie iPod jest przede wszystkim wspomnieniem czasów, które już nie wrócą. Na rynku znajduje się oczywiście iPod Touch, który na dodatek został odświeżony w tym roku, ale po pierwsze nie jest to najlepiej sprzedające się urządzeniem, a po drugie pracuje pod kontrolą systemu iOS. W oprogramowaniu iPod'a Touch nie znajdziesz również aplikacji iPod służącej do odtwarzania muzyki, ponieważ została ona dawno zastąpiona nowym programem Muzyka, które obecnie zintegrowany jest również z serwisem streamingowym Apple Music.

Powyższa historia pokazuje, że łatwo szybko stracić wysoką pozycję. Jest to szczególnie zauważalne w przypadku firm technologicznych, które szybko dostosowują się do zmian na rynku.

Steve Jobs

Jest jednak jedno odejście, które przewyższa wszystkie inne. Jest nim śmierć Steve'a Jobs'a, który na dobre odszedł w 2011 roku. Od tej pory praktycznie co chwilę słyszymy zwroty mówiące "Gdyby Steve Jobs żył to by się nigdy nie wydarzyło". Nie wiemy czy to prawda czy nie, ale fakty są inne. Wiele osób twierdziło, że Apple po śmierci swojego założyciela - Jobs'a na dobre podupadnie i nie będzie już tym gigantem, co wcześniej.

Po prawie ośmiu latach od śmierci Jobs'a firma, którą zbudował odnosi większe sukcesy, niż kiedykolwiek wcześniej. To w dużej mierze dlatego, że gigant opiera obecnie swoje zyski głownie na urządzeniach mobilnych, a nie komputerach, ale także z powodu tego, że dziedzictwem Jobs'a stało się samo Apple. Firma w momencie odejścia była już na tyle rozpoznawalna i znana, że ciężko było doprowadzić do jej upadku. Dodatkowo Steve Jobs doskonale wiedział, że umrze, dlatego przygotował na tę okoliczność swoją firmę.

Źródło: Apple

Źródło: Apple

To samo możemy powiedzieć o Jony'm Ive. Niewątpliwie wywarł on wielki wpływ na wygląd urządzeń Apple, jakie znamy i posiadamy. Jak każdy również Ive posiadał lepsze i gorsze pomysły. Do strzałów w dziesiątke możemy zaliczyć design iMac'a z 2012 roku, który swoją drogą domaga się powoli aktualizacji, a z drugiej strony nie uniknięto wpadek z myszką Magic Mouse 2, która posiada port umieszczony w miejscu uniemożliwiającym jednoczesne ładowanie i pracę.

Pomijając te kwestie nie powinniśmy spodziewać się, że Apple obecnie zupełnie zmieni język projektowania swoich urządzeń. Z pewnością tego nie zrobi, a nowe urządzenia Apple będą projektowane przez bliskich współpracowników Ive'a.

Prawdopodobnie pewnego dnia firma Apple podupadnie. W końcu mało jest przedsiębiorstw sprzed 100 lat, które nadal odnoszą wielkie sukcesy i posiadają większe zyski, niż kiedykolwiek. Pewne jest jednak, że odejście Jonathan Ive'a nie spowoduje, że firma nagle zacznie upadać. To po prostu koniec pewnego rozdziału w historii Apple.