Kamery w konwerterach DTV, czyli YouTube "odkrywa spisek" rządu USA

Kilka dni temu w serwisie YouTube pojawił się film, który przyprawił wszystkich amerykańskich miłośników teorii spiskowych o szybsze bicie serca. Autor filmu, rzekomo 28-letni inżynier, wykazał w swoim materiale, że obecne w tysiącach gospodarstw domowych konwertery DTV Magnavox zawierają wbudowane przez rząd Stanów Zjednoczonych kamery, które śledzą obywateli. Choć cała sprawa jest mistyfikacją, to niektórzy internauci wciąż deklarują, że zamierzają sprawdzić swoje domowe urządzenia.

Od kilku dni Amerykańcy internauci prowadzą zażartą dyskusję na temat rzekomego spisku, którego dopuszcza się rząd Stanów Zjednoczonych. Sprawa rozpoczęła się od pewnego filmu, który został opublikowany w serwisie YouTube.

W 90-sekundowym klipie autor zaprezentował jak otwiera konwerter DTV marki Magnavox. Następnie pokazuje, że w środku urządzenia znajduje się niewielka kamera oraz mikrofon, które rzekomo śledzą domowników i przekazują informacje o nich na zewnątrz. W trakcie filmu autor mówi ponurym głosem "Mam przyjaciela, który próbował mi powiedzieć, że montują kamery do tych urządzeń..." i otwiera konwerter.

"Teoria spiskowa DTV" natychmiast zyskała sporą popularność wśród internautów. Wszystko dlatego, że w ubiegłym roku rząd amerykański rozpoczął program, w ramach którego rozdawał 40-dolarowe kupony na wspomniane urządzenia. Akcja miała ułatwić dostęp do telewizji po tym, jak ostatni operatorzy zakończyli oferowanie transmisji analogowych. Do tej pory przeznaczono na ten cel ponad 1,3 miliarda dolarów.

Niedługo po publikacji materiał na YouTube został wypromowany w programie radiowym "The Alex Jones Show". Tego samego dnia film obejrzało niemal 200 tysięcy osób, które napisały łącznie ponad 850 komentarzy. Po treści wypowiedzi widać, że mnóstwo widzów potraktowało film całkowicie na serio. Wielu z nich zadeklarowało wręcz, że sprawdzi swój konwerter "jeszcze dziś wieczorem". Oczywiście nie zabrakło również nawiązań do innych teorii spiskowych jak 9/11.

Pomysłodawca akcji, Adam Chronister, powiedział, że oczywiście akcja była jedną wielką mistyfikacją. Dodał, że przygotowanie jej zajęło około 5 minut i wymagało jedynie użycia odrobiny kleju i starych elementów z telefonu komórkowego. Nagła informacja o filmie podana w audycji Alex Jones Show niesamowicie go zaskoczyła. Jej następstwa - jeszcze bardziej.

Warto zaznaczyć, że internauci wypowiadający się na technicznych forach, np. BroadbandReports.com, natychmiast zauważyli, iż materiał filmowy jest podejrzany i skomentowali go na YouTube określając jako "głupota" lub "żart". Mimo to, wielu użytkowników sieci wciąż podejrzliwie patrzy na swoje konwertery.

Adam Chronister pozostaje jednak w dobrym humorze i mówi: "Nigdy nie przypuszczałem, że tak głupi filmik wzbudzi tyle emocji". Na koniec dodaje z uśmiechem: "Teraz pozostaje mi tylko poczekać na Magnavox i policję, które wezwą mnie na przesłuchania..."

Cała historia została opisana w serwisie Wired: "Hidden Cameras in DTV Converters? YouTube Hoax Fans Conspiracy Fears".