Kazaa: zapłaćcie 100 mln USD i znów będziemy was lubić

Właściciele praw do aplikacji do bezpośredniej wymiany plików Kazaa, firma Sharman Networks oraz reprezentanci branży fonograficznej i filmowej osiągnęli porozumienie dotyczące przyszłego modelu funkcjonowania tej słynnej sieci P2P. W myśl umowy, Sharman Networks zapłaci czterem wielkim wytwórniom fonograficznym (Universal Music, Sony BMG, EMI, Warner Music)... 100 mln dolarów, jako rekompensatę za wyrządzone szkody.

Twórcami Kazy są dwaj programiści, Niklas Zennstrom i Janus Friis - sprzedali oni prawa do aplikacji firmie Sharman Networks w 2002 r. Nie znamy kwoty tej transakcji, wiemy natomiast, ile zarobili na sprzedaży kolejnego swojego dziecka, aplikacji Skype, koncernowi eBay - było to 2,6 mld USD.

Przedstawiciele Sharman Networks nie zdradzili kwoty odszkodowania, jednakże John Kennedy - prezes Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego - komentując ugodę, wspomniał o konieczności pokrycia przez firmę strat, jakie w wyniku działania Kazy poniosła branża muzyczna. Te zaś, jak twierdzi, przekraczają 100 mln. dolarów. Strony poinformowały także, iż podejmą kooperację w celu wypracowania legalnego modelu dystrybucji cyfrowych multimediów.

Porozumienie oznacza koniec sporu sądowego pomiędzy Sharman Networks a przedstawicielami przemysłu rozrywkowego, toczonego równolegle w Australii i Stanach Zjednoczonych. Przypomnijmy - w pierwszym przypadku sąd orzekł, iż właściciele Kazaa świadomie umożliwiali masowe naruszanie praw autorskich użytkownikom tej aplikacji i nakazał zmianę modelu funkcjonowania narzędzia, natomiast w drugim - amerykański Sąd Najwyższy postanowił, że twórcy oprogramowania P2P mogą być pociągani do odpowiedzialności za naruszanie przepisów prawa autorskiego przez użytkowników ich programów.