Kiedy przestałeś używać Nero?

Aplikacja do nagrywania płyt, która kiedyś była niemal obowiązkowym wyposażeniem systemu operacyjnego, dziś uznawana jest za zbędny balast. Czy cesarz Nero musiał abdykować?

Nie ma lepszej metody na zepsucie , niż przeładowanie go funkcjami.

Zamysły producentów - aby dostarczać użytkownikom kompletne rozwiązania - są w równej mierze szczytne co podszyte przesłankami marketingowymi ("Hej - wyeliminujmy potrzebę używania narzędzi innych firm!").

Kilka razy dowiedliśmy już, że takie zachowania odnoszą skutek przeciwny do zamierzonego. Użytkownicy przyzwyczajeni do określonych (i co najważniejsze - sprawdzonych) rozwiązań z niechęcią odnoszą się do kolejnych pomysłów wydawców.

Ktoś powie, że takie prawo producenta komercyjnych aplikacji - to firma decyduje o kierunku ewolucji swojego oprogramowania. Racja, pod warunkiem, że producent jednocześnie wsłuchuje się w głos społeczności użytkowników i w widoczny sposób wykorzystuje ich sugestie.

W wypadku rodziny programów Nero jakoś tego nie widać...

Czytaj dalej: Nero - co się stało z tym programem?