Kiedy rośnie cena czarnego złota...

Czarne złoto. Takim określeniem zwykło się nazywać surowiec, bez którego dzisiejsza gospodarka nie byłaby w stanie niczego wyprodukować. W jaki sposób jego cena kształtuje notowania przewoźników ropy?

Światowe zasoby ropy naftowej szacowane są na 140 mld ton (dane z 2006 roku). W ciągu ostatnich 12 miesięcy cena baryłki ropy naftowej notowanej na rynku NYMEX wzrosła z prawie 34 usd za baryłkę do 83,25 dolara. Taki przebieg notowań nie dokonał się oczywiście bez wpływu kursu dolara amerykańskiego wobec głównych walut. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że jeśli kurs dolara USA względem głównych światowych walut wzmacnia się, to ceny surowców maleją. I odwrotnie: kiedy dolar USA traci na wartości, to ceny surowców drożeją. Dodatkową zmienną jest sytuacja gospodarcza w Chinach. Jeśli tylko bank centralny Chin podejmuje jakąś decyzję związaną z rynkiem walutowym (np. ostatnio ogłoszono decyzję o podwyższeniu stawki rezerw obowiązkowych dla banków komercyjnych), to natychmiast ma to przełożenie na cenę ropy naftowej.

Jeszcze na początku br. za baryłkę ropy naftowej na rynku NYMEX płacono ponad 80 usd (06.01.2010 83,18 usd na zamknięciu) a już w połowie lutego cena sięgała nieco ponad 74 usd za baryłkę. Warto zauważyć, że 6 stycznia br. za jedno euro płacono 1,4402 dolara amerykańskiego. Natomiast w piątek 12 lutego kurs euro wynosił 1,3618 dolara amerykańskiego. Różnica znaczna i wiele wyjaśniająca. Dalsze umacnianie waluty amerykańskiej stoi pod dużym znakiem zapytania. Raczej należy spodziewać się osłabienia do poziomu minimum 1,39 usd za euro. Z kolei dalszy spadek, czy powrót powyżej bariery 1,4 usd za euro, może doprowadzić do powrotu ceny baryłki ropy naftowej powyżej 80 usd. Jednak jeszcze ciekawiej wygląda skorzystanie z dobrodziejstwa wysokiej ceny baryłki ropy naftowej. Na wysokich cenach ropy naftowej mogą również zarabiać firmy związane z transportem tego surowca. Weźmy zatem przykład firmy o nazwie Ship Finance International Limited (NYSE:SFL; www.shipfinance.no ). Jest to międzynarodowa firma będąca właścicielem tankowców i chemikaliowców. Działa od 2003 r. za pośrednictwem spółek zależnych mające swoje siedziby na Bermudach, Cyprze, Malcie, w Liberii, Norwegii, Singapurze oraz Wielkiej Brytanii. Według stanu na 31 grudnia 2008 r. SFL była między innymi posiadaczem 27 bardzo dużych tankowców. Na giełdzie NYSE w ciągu ostatnich 12 miesięcy cena jej akcji zmieniła się z poziomu 4,01 usd (minimum) do poziomu 16,0 usd (maksimum).

Notowania SFI w 2009 r.

Notowania SFI w 2009 r.

Firma od 2004 r. płaci co kwartał dywidendę. Ostatnia dywidenda to 30 centów na akcję. Rok temu kurs 1 akcji wynosił 10,3 usd. Następnie na przełomie lutego i marca 2009 r. kurs akcji dotarł do poziomu minimum rocznego wynoszącego 4,01 usd. Ostatnie notowanie to 14,23 usd i nie można zapominać o 4 dywidendach w wysokości 0,3 usd każda. Cena baryłki ropy naftowej od 6 marca (minimum roczne dla akcji SFL) wynosiła 45,52 usd co do dzisiaj dało stopę zwrotu w wysokości prawie 63%. Natomiast stopa zwrotu z akcji SFL w tym samym okresie wynosiła nieco ponad 400% (wliczając dywidendą). Z kolei stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy to w przypadku akcji SFL 55% (wraz z dywidendą) a stopa zwrotu w przypadku baryłki ropy to prawie 113%. Ponieważ wskaźnik Beta dla akcji SFL po sesji w dniu 12 lutego wynosi 1,58 (co sugeruje, że akcja jest ofensywna, powinna przynosić stopę zwrotu większą od indeksów giełdowych), to można ostrożnie przyjąć, że wspomniana różnica między stopą zwrotu w najbliższym czasie zostanie zniwelowana. Bo czasami bywa tak, że drożejąca cena surowca korzystnie wpływa na cenę innego dobra.

O podstawie wyceny ropy naftowej więcej w analizie pióra Wojciecha Potockiego "Fundamenty ceny ropy naftowej": http://ceo.cxo.pl/artykuly/343058_7/Fundamenty.ceny.ropy.naftowej.html .

Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza.