Kierownictwo Napstera oskarżone?

Jak poinformował dziennik Financial Times, niektóre koncerny nagraniowe zamierzają wytoczyć proces kierownictwu Napstera.

Napster ma coraz większe problemy. Od półtora roku toczy się przeciwko niemu rozprawa w Sądzie Federalnym San Fransisco. Wytwórnie nagraniowe cały czas nie mogą wymusić na serwisie zablokowania dostępu do utworów chronionych prawem autorskim. Dlatego też dwa dni temu Russel Frackman, reprezentujący w sądzie Sony, EMI oraz Universal Music Group, powiedział, iż rozważa wytoczenie procesu kierownictwu Napstera. Nie podał jednak o kogo chodzi, czy o Hanka Barry'ego, dyrektora generalnego serwisu, czy też o Shawna Fanninga, założyciela firmy. Allen Baden z agencji prawniczej Kenyon & Kenyon, zajmującej się m.in. ochroną dóbr intelektualnych, powiedział, że równoległe wytaczanie procesu firmie i kierownictwu jest dość powszechną praktyką.

W ubiegłym tygodniu sędzia Marylin Hall Patel oświadczyła, że jeżeli serwis nie przestanie udostępniać utworów muzycznych chronionych prawem autorskim, to będzie zmuszona nakazać jego zamknięcie. Hank Barry uważa jednak, że całkowite zablokowanie dostępu do wszystkich chronionych utworów jest niemożliwe, przede wszystkim ze względu na specjalne programy, które zmieniają nazwy autorów i albumów poprzez przestawienie liter. "Przed takimi działaniami serwis nie jest w stanie się bronić" - powiedział H. Barry. Sędzia M. H. Patel oznajmiła, że możliwość pobrania nielegalnych plików z serwisu jest niedopuszczalna, jednak zamierza wstrzymać się ze swoją ostateczną decyzją do czasu zasięgnięcia opinii u A. J. Nicholsa, jednego z wybitnych inżynierów z Silicon Valley.