Kilka kliknięć


RGB Lights

Dlaczego, wykonując fotografie na użytek domowy, nie spróbować zabawić się w fotografika, artystę? Oczywiście żadne oprogramowanie nie jest w stanie zamienić kiepskiego zdjęcia w doskonałe dzieło, ale z pomocą techniki można wyczarować naprawdę oryginalne obrazy.

Kilka kliknięć

Sztuka w trzech kolorach.

Informacje o każdym punkcie wyświetlanego na monitorze komputera zdjęcia przechowywane są w pamięci w postaci trzech oddzielnych danych. Każda z nich mówi o nasyceniu jednej ze składowych tworzących całą paletę barw RGB - czerwieni, koloru zielonego i niebieskiego. Program RGB Lights umożliwia zapożyczenie tych informacji z trzech różnych zdjęć i połączenie ich w jedno, wielobarwne. Dzięki niemu można przygotowywać obrazy będące kolorowym złożeniem trzech różnych ujęć, z których każde reprezentowane jest przez oddzielną fotografię monochromatyczną w wybranej barwie.

Po co? Odpowiedź staje się prosta dopiero, kiedy zobaczymy efekty pracy RGB Lights. Fotografując np. ten sam obiekt trzykrotnie z tej samej pozycji i oświetlając go różnymi źródłami światła, uzyskamy trzy zdjęcia. Po złożeniu ich w całość za pomocą programu okazuje się, że wybrany model pojawia się w magicznej, tęczowej aurze. Prosta sztuczka zapewnia efekt, jaki w konwencjonalny sposób można osiągnąć, tylko dysponując trzema kolorowymi reflektorami.

Przygotowanie pracy jest proste. Klikając przyciski Load Red, Load Green i Load Blue, wczytaj kolejno ujęcia odpowiadające oświetleniu różnymi barwami. Kiedy skończysz, klikij Make. Łączenie obrazów, szczególnie przy większych rozmiarach plików, może trochę potrwać, ale po kilku-kilkunastu sekundach w oknie powinien pojawić się efekt. Jeśli jesteś ciekaw, jak gotowe zdjęcie wyglądałoby, gdyby zamienić kolory, możesz skorzystać z przycisków wymiany barw (czerwona z zieloną, czerwona z niebieską, niebieska z zieloną). Wynik eksperymentu łatwo zapisać - wystarczy kliknąć Save i wpisać nazwę docelowego zbioru.

Zabawa z RGB Lights wcale nie wymaga dysponowania trzema różnymi fotografiami przedstawiającymi ten sam obiekt. Równie dobrze można przekonać się, jak wyglądałoby złożenie kilku zupełnie różnych zdjęć, choć w takim przypadku się efekt jest trudny do przewidzenia.


Nie przegap

Zapisz się na newsletter i nie przegap najnowszych artykułów, testów, porad i rankingów: