Kłopoty klonów Napstera

Wytwórnie płytowe chcą zablokować wymianę plików muzycznych chronionych prawami autorskimi za pośrednictwem serwisów wzorowanych na Napsterze.

Pod koniec ubiegłego tygodnia użytkownicy izraelskiego systemu wymiany plików iMesh po połączeniu z serwerem mogli przeczytać informację, że wkrótce dostęp do plików muzycznych chronionych prawami autorskimi będzie znacznie ograniczony.

W notatce stwierdzono, że w związku z działaniami RIAA (amerykańskiej organizacji zajmującej się m.in. ochroną praw autorskich) w najbliższym czasie pliki muzyczne chronione takimi właśnie prawami będą pojawiały się w wynikach wyszukiwania z oznaczeniem ©, a ich pobranie stanie się niemożliwe.

Kapitulacja iMesha w walce z wielkim przemysłem płytowym może być oznaką końca wolnej wymiany plików, której niekwestionowanym liderem był do niedawna Napster. Po tym, jak zaczął on blokować dostęp do coraz większej liczby najpopularniejszych nagrań, internauci zaczęli masowo korzystać z systemów napsteropodobnych, takich jak iMesh.

Według serwisu Download.com, iMesha pobrało z Sieci już ponad 7 mln osób, z czego ponad 320 tys. w ciągu ostatniego tygodnia. Ponad 4 mln internautów zdecydowało się skorzystać z systemu Audio Galaxy.