Kolorowe kolubryny


HP Color LaserJet 9500 mfp

Kolorowe kolubryny

HP 9500 - łatwa instalacja i wolny druk.

Instaluje się bez trudności. Większość funkcji wchodzi w skład standardu, niewiele można dokupić.

Z pomocą osiłka

Urządzenie zawiera dwa wewnętrzne 500-kartkowe podajniki formatu A3, 100-kartkowy podajnik dodatkowy i zewnętrzny podajnik A4 na 2 tysiące kartek. Z powodu braku wbudowanego odbiornika papieru trzeba się zdecydować na jeden z trzech finiszerów. Ten z testowanej maszyny, c8088b, może wyrównywać, zszywać, przekłuwać i składać broszury.

Instalacja jest łatwa, ale należy postarać się o silną osobę do pomocy przy rozpakowywaniu ciężkich, nieporęcznych komponentów. Na czas ustawiania niezbędna jest dodatkowa przestrzeń wokół urządzenia, które przenosi się na długich metalowych prętach.

Łatwy, ale skromny

Logicznie zorganizowany jest panel sterowania. Monochromatyczny wyświetlacz LCD podzielono na dwie części - osobno na parametry wejściowe i wyjściowe. Podstawowe opcje są widoczne, ich część zaawansowaną ukryto za zakładkami.

Takie jednopiętrowe menu jest łatwe w obsłudze, ale mało pojemne. Zdaje egzamin tylko w urządzeniach z niewieloma ustawianymi parametrami. W HP brakuje tak popularnych opcji, jak numerowanie stron na kopiach czy zapisywanie używanych parametrów kopiowania pod wybraną nazwą, aby ich powtórnie nie wpisywać. Nie można też zmusić panelu do wyświetlenia kolejki zadań. Trudno sobie wyobrazić wykorzystanie go do bardziej skomplikowanych funkcji wykończeniowych.

Furtka dla niecierpliwych

Zlecając drukowanie z peceta, można być pewnym zrealizowania zadania, w wypadku skanowania to niemożliwe. Osoby podchodzące do kombajnu z zamiarem wykonania skanu lub kopii mogą trafić na porę realizacji długiej kolejki dokumentów do drukowania. Zwykle musiałyby czekać na jej zakończenie, w 9500mfp jest inaczej. Kolejkę drukowania można przerwać i oddać sterowanie w ręce osoby stojącej przy urządzeniu. Bardzo potrzebną funkcją jest sprawdzanie czujników rejestrujących przesuwanie kartek. Ich niedomagania mogą powodować fałszywe alarmy o zakleszczeniu się papieru.

Powoli i nierówno

Wyniki testu nie są jednoznaczne. Color LaserJet 9500 mfp oferuje dobrą jakość, ale marną szybkość. Tekst wydrukowany z szybkością 12 str./min sprawia wrażenie mniej nasyconego niż oczekiwaliśmy. Kolorowa grafika wlecze się w tempie 3,4 str./min. Widać na niej niejednorodne przejścia w miejscach, gdzie zabarwienie miało być jednolite. Zdjęcia sprawiają wrażenie płaskich, kopie - przesyconych i delikatnie podwojonych. Tempo kopiowania także zaliczało się do najwolniejszych w teście.

Lexmark X762e

Kolorowe kolubryny

X762e - kombajn najmniej zintegrowany.

Najtańszy model był równorzędnym przeciwnikiem większych i droższych. Niedociągnięcia spowodowane mniejszymi wymiarami, zwłaszcza pod względem możliwości, mikrus nadrabiał sprytem.

Mniejszy format

W biurach przerabiających wiele dokumentów ten model może się okazać za mało wydajny. Sprawdzi się w firmach średniej wielkości, jeśli wystarczy im format A4. Model X762e jest jedynym urządzeniem w teście, które nie obsługuje większych formatów.

Lexmark drukuje tekst w tempie 16,3 str./min, grafikę z szybkością 4,8 str./min. Szybciej radzi sobie z kopiowaniem - 23,2 strony testu w ciągu minuty to minimalnie więcej niż obiecuje specyfikacja. Wolniej (13 str./min), ale nie odbiegając od innych, kopiuje grafikę.

Składanka

Model X762e jest najmniej zintegrowany z testowanych. Właściwie to połączenie kolorowej drukarki laserowej C762 ze skanerem wyposażonym w automatyczny podajnik dokumentów, a także wyświetlacz LCD i inne elementy sterowania całym kompletem. Moduł skanera można umieścić na górnej części drukarki, ale w przypadku używania finiszera musi ustąpić mu miejsca.

Większość kontrolek ujawnia się na panelu LCD w postaci ikon. Chociaż model X762e pozbawiony jest pełnej funkcjonalności niektórych konkurentów, ma wiele interesujących możliwości, takich jak rozpoznawanie krawędzi i wycinanie, a następnie składanie obrazu z części różnych rozmiarów, kształtów i orientacji. Na ekranie LCD można utworzyć okładkę do faksu lub wybrać jedną z wcześniej utworzonych. Kto chce przygotować własny, unikatowy system zarządzania dokumentami, może kupić w Lexmarku odpowiednie do tego narzędzie (SDK).

Trochę ruchu

Funkcja skanowania do peceta sprawia wrażenie niepotrzebnie skomplikowanej. Najpierw należy stanąć przy swoim komputerze i stamtąd zainicjować łącze do docelowego folderu, w którym ma się znaleźć produkt skanowania. Potem trzeba wrócić do kombajnu, przygotować i uruchomić proces. Inne testowane urządzenia pozwalają wybrać to łącze ze swojego pulpitu.

Z niską ceną urządzenia wiąże się gorsza jakość konstrukcji i wykonania. Przednia pokrywa nieco odstaje, co zachęca przechodzących do jej głośnego zatrzaskiwania. Ścieżki papieru są zbudowane ze słabego, wyginającego się tworzywa. Plastiki automatycznego podajnika dokumentów znajdują się w tym samym miejscu, co głowa osoby napełniającej pomocniczą ścieżkę papieru, więc nietrudno o konflikt.

Jakość drukowania i kopiowania wystarcza na potrzeby biurowe. Wydrukowany tekst jest żywy i wystarczająco zaczerniony. Większe połacie koloru nie są jednorodne, na wydruku fotografii widać ziarno, kolory są blade. Kopie tekstu sprawiają wrażenie zbyt ciężkich i chropowatych, podobnie jak skopiowane grafiki. Na skanach tekstu krawędzie liter nie są gładkie, na grafikach i zdjęciach przeszkadza siatka.

Sharp ARC262MSP

Kolorowe kolubryny

Sharp ARC262MSP - okazał się mistrzem kopiowania.

Poza dwoma standardowymi podajnikami, szufladą na 500 kartek A4 i drugą na 250 A3 testowany model został uzupełniony o mechanizm do druku dwustronnego oraz dwa podajniki większego formatu i na 500 kartek każdy. Ścieżka wyjściowa, jak w wielu innych modelach, znajduje się w górnej części drukarki, skąd papier może być przekazywany do finiszerów, dziurkaczy czy sorterów. Prowadnice papieru w podajnikach sprawiają wrażenie za delikatnych, jeśli za ich pomocą wyrównuje się stos kartek. Ale największą ich wadą jest brak automatycznego czujnika rozmiaru papieru.

Z lampką

Skaner z automatycznym podajnikiem jest umieszczony na szczycie urządzenia. Pokrywa nie ma teleskopowego zamocowania, co przeszkadza w skanowaniu grubszych dokumentów. Dupleks skanera przewraca kartki na drugą stronę, a niektóre z konkurencyjnych kombajnów mają podwójny skaner, który szybciej sobie radzi z takimi pracami. Bardzo spodobał nam się pomysł sygnalizowania zapominalskim czerwoną lampką, że trzeba zabrać zeskanowane dokumenty.

Monochromatyczny wyświetlacz LCD jest szczelnie zapełniony wirtualnymi przyciskami, co dowodzi, że urządzenie ma liczne funkcje. Z ciekawszych jest powiększenie kopii do rozmiarów kilku stron, aż do 16 arkuszy A3. Funkcja powtarzania ma najwięcej wariantów w porównaniu z innymi testowanymi urządzeniami - jeden z nich to kilkakrotne skopiowanie jednego obrazu na tę samą kartkę. Kolejki zadań wydruku, faksowania i skanowania są oddzielone od siebie, można je wywołać i zmieniać kolejność na listach.

Twarde i miękkie klawisze

Oprócz wirtualnych na panelu sterowania znajdują się także prawdziwe przyciski. Spodobał nam się pomysł uruchamiania kopii kolorowej i monochromatycznej osobnymi przyciskami. Chociaż ten wybór można zmienić w trakcie konkretyzowania parametrów, oddzielenie przycisków zapobiega przypadkowemu uruchomieniu dużo droższego kopiowania kolorowego. Użycie koloru można też zabezpieczyć hasłem.

Nie wszystko w panelu sterowania zasługuje na uznanie. Wirtualne przyciski na monochromatycznym panelu LCD są zbyt podobne do siebie kształtem i krojem czcionki. Łatwo pomylić wyjście z wejściem i innymi funkcjami, a pomyłki nie można naprawić klawiszem Cancel, bo go nie ma. Niektóre okna wyposażono w dwa przyciski OK: pierwszym przechodzi się o poziom wyżej w hierarchii menu, drugim kończy ustawianie wszystkich parametrów i uruchamia etap wykonywania. Ten pomysł pomaga doświadczonym użytkownikom zaoszczędzić sekundy, ale początkujących może zdezorientować.

Biurowa jakość

Tak jak pozostałe kombajny, model ARC262MSP drukował wolniej niż obiecywano w specyfikacji - tekst w tempie 15,1 str./min, a kolorową grafikę tylko 3 str./min. Zdecydowanie szybciej kopiował: tekst 29,7 str./min, a grafikę 14,6 str./min. Jakość odpowiadała standardom biurowym. Tekst drukowany i kopiowany wygląda dobrze, chociaż w drugim można było zauważyć stopnie na liniach ukośnych. Jednorodnie zabarwione większe płaszczyzny oryginału stawały się mniej jednolite zarówno po wydrukowaniu, jak i przekopiowaniu. Zdjęcia były za czarne i miały zbyt wyraźną strukturę. Niewiele detali dało się odróżnić.

Podsumowanie

Kolorowe kolubryny

Parametry techniczne i wyniki testów

Urządzenia wielofunkcyjne biorące udział w teście w mniejszym stopniu różniły się możliwościami, w znacznie większym - sposobem ich realizowania. Łatwość i szybkość korzystania z menu, jakość wykonania niektórych funkcji były bardzo różne. Wybierając odpowiedni model, należy dużo czasu poświęcić na próby. Gdy sprzedawca zakończy pokaz możliwości urządzenia, należy spróbować samodzielnego sterowania.

Kombajn nie tylko łączy funkcje skanowania, drukowania i kopiowania, ale też ułatwia zarządzanie obiegiem i przetwarzaniem dokumentów. Zapamiętanie formularzy w formie elektronicznej, które umożliwia ich druk na żądanie, skanowanie dokumentów bezpośrednio do bazy danych, uruchamianie wyspecjalizowanych aplikacji i wiele innych opcji sprawia, że warto zainteresować się nowymi modelami.