Kometa Bernardinelli-Bernstein leci w stronę Słońca. Co o niej wiemy? [Aktualizacja 19.07.2021r.]

Planeta, która wleciała niedawno do Układu Słonecznego okazała się… być kometą i to największą w historii, którą udało się zaobserwować. Co o niej wiadomo?


Cóż, trzeba przyznać, że już dawno nic nie wznieciło takich emocji wśród astronomów i fanów tematyki kosmicznej, jak nasz kosmiczny gość. Jakiś czas temu do Układu Słonecznego wleciał obiekt o ogromnych rozmiarach i skierował się mniej więcej w stronę Słońca. Początkowo ogłoszono, że obiektem tym jest planeta, jednak naukowcy z Nowej Zelandii skorygowali tą opinię.

unsplash Kometa Bernardinelli-Bernsteina, kometa, asteroida, kosmos, układ słoneczny, Pedro Bernardinelli, Gary Bernstein, Univeristy of Pennsylvania, C/2014 UN271, słońce, obłok oorta, planeta karłowata, ciało niebieskie, kometa leci w stronę słońca, saturn, neptun, planeta, nauka, agencja kosmiczna, naukowiec, orbita, największa kometa w historii,

Podczas dokładnych obserwacji obiektu oraz dzięki wykonaniu jego licznych zdjęć okazało się, iż posiada on specyficzną, gazową otoczkę, która nie została uchwycona na wcześniejszych obrazach. Oznacza to, że obiekt, który zagościł niespodziewanie w naszym układzie jest w rzeczywistości kometą. Tego typu gazowe mgły powstają bowiem, gdy kometa zbliża się do gorącej gwiazdy i w wyniku nagrzania znajdująca się na niej lodowa otoczka zaczyna topnieć, a następnie zmienia się gaz.

Kometa Bernardinelli-Bernsteina

Oczywiście fakt, że ogromy obiekt okazał się kometą wcale nie umniejsza tego wydarzenia, bowiem asteroida C/2014 UN271, nazwana kometą Bernardinelli-Bernsteina, według przypuszczeń ma jądro o średnicy około 100 km i jest 1000 razy większa od większości komet. Tym samym, jest to największa zaobserwowana kometa w historii. Astronomowie przypuszczają, że przy obecnej prędkości i kierując się dotychczasowymi trajektoriami kosmiczny gość dotrze w okolice orbity Saturna w 2031 roku, po czym skieruje się na zewnątrz naszego Układu Słonecznego.

Co istotne, obiekt po raz pierwszy zaobserwowano około siedem lat temu, a odkrycia tego dokonali Pedro Bernardinelli i Gary Bernstein z Univeristy of Pennsylvania (stąd też nazwa komety). Początkowe wątpliwości dotyczyły tego czy jest to kometa, czy może planeta karłowata, niemniej ustalono, że to ciało niebieskie pochodzi z kierunku hipotetycznego Obłoku Oorta, znajdującego się teoretycznie na skraju Układu Słonecznego. Pewne jest natomiast to, że w najbliższych latach kometa Bernardinelli-Bernsteina będzie dokładnie obserwowana i badana, a my na bieżąco będziemy dostarczać najważniejszych informacji na jej temat.

Czy kometa jest widoczna na niebie?

Zarówno badacze, jak i amatorzy kosmosu ekscytują się wiadomościami na temat komety Bernardinelli-Bernstein. Oczywiście mają ku temu dobre powody, pytanie jednak, czy to niezwykłe zjawisko w naszym Układzie Słonecznym będzie widoczne na niebie? Niestety, nie mamy dobrych wieści.

fancycrave1 z Pixabay kometa Bernardinelli-Bernstein widoczność zbliża się do słońca w stronę słońca niebo widoczność jasność asteroida rozmiary planeta

Choć sam fakt, że będąca gościem w naszym układzie gwiezdnym kometa jest ogromnych rozmiarów, daje potencjalne nadzieje na jej obserwacje na nieboskłonie, naukowcy niestety studzą nasz zapał. Odległość, w jakiej ciało niebieskie znajduje się od Ziemi, a także jej poziom jasności sprawiają, że asteroida nie będzie widoczna gołym okiem na nocnym niebie i jak określają to badacze - pozostanie obiektem teleskopowym. Przy czym, trzeba korzystać z wysokiej jakości sprzętu w celu jej obserwacji. Nie zmieni się to też prawdopodobnie w styczniu 2031 roku, gdy kometa maksymalnie zbliży się do Słońca.

Sprawdź także:

NASA - jest ratunek dla Teleskopu Hubble’a? Odkryto przyczynę awarii