Komisja Europejska krytykowana w sprawie Microsoftu

Czterech członków Parlamentu Europejskiego skrytykowało postępowanie Komisji Europejskiej w sprawie Microsoftu. W liście skierowanym do Komisarz ds. Konkurencji Neelie Kroes posłowie napisali, iż środki podjęte przez panią komisarz mogą spowodować, że gigant z Redmond będzie ostrożniej działał na rynkach Unii Europejskiej, a to z kolei osłabi konkurencyjność krajów UE.

Posłów zaniepokoił fakt, iż w corocznym raporcie, który Microsoft złożył 25 sierpnia do amerykańskiej Komisji Giełd (SEC), znalazło się stwierdzenie, że działania KE zostały uznane za "czynnik ryzyka". "W praktyce oznacza to, że działania Komisji zagrażają zdolności europejskich firm do konkurowania na globalnym rynku" - napisali posłowie. Pod listem podpisało się trzech parlamentarzystów z Wielkiej Brytanii - Chris Heaton-Harris, Sharon Bowles i Peter Skinner - oraz Polak Michał Kamiński.

Dokument złożony przed SEC zdaje się potwierdzać obawy posłów: "Ta niejednoznaczność [dotycząca europejskiego prawa opisującego warunki, jakie powinny spełniać sprzedawane produkty - red.] może spowodować opóźnienie w premierze systemów Windows i innych produktów na europejskim rynku". Posłanka Bowles ze swojej strony próbuje dowiedzieć się od Microsoftu, dlaczego firma uważa, że działanie Komisji może opóźnić premiery jego produktów. Informuje przy tym, iż wiele małych i średnich firm obawia się ewentualnego opóźnienia europejskiej premiery Visty uważając, że postawi ich to w gorszej sytuacji wobec konkurentów z innych części globu.

Protestujący przeciwko decyzji KE posłowie zauważają również, że Unia realizuje obecnie Strategię Lizbońską zakładającą, iż do 2010 roku Europa stanie się najszybciej rozwijającym się obszarem gospodarczym świata i wyprzedzi USA m.in. dzięki innowacyjności. Zdaniem europosłów działania komisarz Kroes zagrażają innowacyjności.