Komputer dla kinomana


Debiutanci i niedoszłe gwiazdy

Od czasu opublikowanego w zeszłym miesiącu zestawienia Top-10 trafiły do nas trzy nowe modele napędów, przy czym tylko dwa okazały się godne uwagi. Jeden ze względu na osiągi, drugi - ponieważ stanowi połączenie napędu DVD-ROM i nagrywarki CD-R\RW.

Panasonic SR-8585

Komputer dla kinomana
Ten ośmiokrotny napęd stosunkowo późno pojawił się na rynku i zapewne to zadecydowało o jego stosunkowo niewielkiej popularności. Biorąc pod uwagę zapowiedzi niektórych producentów na najbliższe miesiące, już nie będzie miał szansy na jej zdobycie - wyprą go szybsze i bardziej zaawansowane modele.

W swojej klasie Panasonic trzyma fason - w testach nie zajął miejsc w górnej części tabeli, ale wyprzedził na przykład Samsunga o ośmiokrotnej prędkości odczytu, osiągając średnią prędkość odczytu rzędu 5,7X. Dodatkową zaletą jest niskie, zaledwie sześcioprocentowe obciążenie procesora przy odczycie płyt DVD-ROM z pojedynczą prędkością. Dzięki temu więcej mocy pozostaje na takie zadania jak dekodowanie dźwięku i obrazu.

Stylistyka modelu SR-8585 wpisuje się w powszechne w świecie pecetów tendencje - dominują szarości i płaskie powierzchnie. Pod względem ergonomii nie można jej nic zarzucić.

Napęd wyposażono w cyfrowe wyjście audio i wyjście słuchawkowe

Typ: napęd DVD

Producent: Panasonic

Dystrybutor: Allcom S.A., www.allcom.pl

Zalety: dobre wyniki w testach

Wady: przedstawiciel odchodzącej wkrótce generacji napędów

Ricoh MP9060

Komputer dla kinomana
Jeden z pierwszych przedstawicieli nowego trendu, polegającego na łączeniu w jednym urządzeniu nagrywarki CD-R\RW i napędu DVD-ROM. Rozwiązanie takie nie jest przeznaczone dla użytkowników oczekujących nadzwyczajnej wydajności. Pomyślane jest raczej jako narzędzie do wykorzystania w profesjonalnych zastosowaniach, gdzie liczy się również elastyczność - napęd DVD-ROM ułatwi przeprowadzenie multimedialnej prezentacji, natomiast nagrywarka pozwoli wykonać kopię ważnych danych. Oszczędność kosztów i miejsca w obudowie komputera jest oczywista.

Wyniki testów wydajności jako czytnika DVD-ROM potwierdzają powyższe stwierdzenia. Przy średniej prędkości odczytu na poziomie 3,37X Ricoh plasuje się wśród napędów pochodzących mniej więcej sprzed roku, o czterokrotnej prędkości odczytu. Podobnie kiepsko wypadają testy średniego czasu dostępu (113 ms) i obciążenia procesora (15 procent). Zauważyliśmy również, że napęd nie najlepiej radzi sobie z korekcją błędów w przypadku porysowanych płytek.

Z drugiej strony, praca nagrywarki nie odbiega od tego, do czego przywykliśmy podczas testów podobnych urządzeń. Kolejne pięć płyt nagrało się bezbłędnie i w czasie deklarowanym przez producenta.

Typ: Combo - napęd DVD i nagrywarka CD-R\RW

Producent: Ricoh

Dystrybutor: Allcom s.a., www.allcom.pl

Zalety: 2 w 1, dobre wyniki w teście nagrywania

Wady: mała wydajność w trybie DVD-ROM

Asus E608

Nowy model Asusa jest dowodem potwierdzającym tezę, że należy robić to, co się najlepiej potrafi. Asus produkuje doskonałe płyty główne i niekoniecznie powinien próbować sił w dziedzinie napędów DVD.

Test szybkości odczytu nie zapowiada jeszcze klęski, choć średnia prędkość 5,3X plasuje ten model na ostatnim miejscu w grupie napędów ośmiokrotnych.

Prawdziwe problemy pojawiły się przy teście średniego czasu dostępu. Obserwując powtarzający się regularnie wynik 120 ms, przypomnieliśmy sobie bardzo dawne dzieje napędów DVD. Jeszcze większym zaskoczeniem okazało się obciążenie procesora, wynoszące niemal 30 procent. Praktycznie uniemożliwia to skorzystanie z odtwarzaczy programowych, a na pewno niekorzystnie wpływa na płynność odtwarzania.

Podsumowując, na rynku znajduje się tyle modeli o lepszym parametrach i podobnej cenie, że trudno znaleźć uzasadnienie dla zakupu akurat Asusa E608.

Typ: napęd DVD

Producent: Asusek

Dystrybutor: Allcom s.a., www.allcom.pl

Zalety: brak

Wady: Wolny odczyt, bardzo długi czas dostępu, wysokie obciążenie procesora

Podzielić świat

Kodowanie regionalne to jeden z najgorętszych i najczęściej poruszanych tematów wśród miłośników DVD. Po pierwszych latach istnienia technologii, kiedy producenci komputerowego sprzętu i oprogramowania dość swobodnie podchodzili do kwestii zabezpieczeń regionalnych, wyraźnie daje się dostrzec tendencję do tworzenia coraz skuteczniejszych i trudniej usuwalnych mechanizmów weryfikacji.

Z czego wynikają owe kontrowersje? Otóż podczas prac nad standardem DVD, wpływowe koncerny (wytwórnie filmowe i producenci sprzętu) ustalili, że aby chronić swoje interesy, zabezpieczyć się przed piractwem i lepiej kontrolować dystrybucję, należy wprowadzić mechanizmy pozwalające ograniczyć prawa do odtwarzania konkretnej płyty do określonego regionu świata. Zdecydowano zatem cały glob podzielić na sześć stref, przyznając im kolejne numery. W regionie pierwszym znalazły się oczywiście Stany Zjednoczone i Kanada, natomiast Polskę, podobnie jak pozostałe kraje europejskie, włączono do regionu drugiego.