Komputer za złotówkę - marketingowy chwyt czy prawdziwa okazja

Pomysły rozdawania, czy raczej wypożyczania komputerów mieli też amerykańscy dostawcy Internetu. Proponowali oni usługi dostępowe wraz z komputerem - wszystko w ramach miesięcznego abonamentu. W wypadku znakomitej większości takich firm pomysł okazał się niestety chybiony z dość prozaicznego powodu. Akcje takie rozpoczynały małe, lokalne firmy, które nie były w stanie obsłużyć wszystkich klientów, skuszonych propozycją "darmowego" peceta. Dosłownie zasypywali oni wnioskami te niewielkie przedsiębiorstwa. Firmy nie nadążały z ich rozpatrywaniem i narażały się na spore kary finansowe. Dopiero połączenie działań wielkich producentów komputerów i dużych dostawców Internetu dało pożądany efekt - klienci odchodzili względnie zadowoleni. Szybko jednak okazało się, że model komputer z modemem + obowiązek korzystania z usług jednego dostawcy nie jest tym co "tygrysy lubią najbardziej". Był to bowiem czas, gdy dostęp typu dial-up zaczynał być już wypierany przez szybsze, mniej zawodne i w efekcie tańsze łącza szerokopasmowe. Pomysł został więc odłożony w oczekiwaniu na lepsze czasy - które nastąpiły kilka lat później.

Idea taniego komputera wróciła w latach 2005-2006. W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii znów zaczęły pojawiać się oferty typu "komputer + abonament" jednak nie spotkały się z dużym zainteresowaniem - do promowania podobnych rozwiązań włączył się jednak Microsoft. Koncern z Redmond postanowił podbić w ten sposób rynki rozwijające się i zainaugurował program FlexGo. Pierwszym krajem, w którym FlexGo został wdrożony była Brazylia - przyszli posiadacze komputerów mogli kupić peceta za około 1/3 ceny a resztę spłacać w zależności od czasu, jaki spędzali przed monitorem. System opiera się na specjalnych przedpłaconych kartach lub abonamencie. Pierwsza, promocyjna akcja zakończyła się sukcesem i Microsoft wprowadził program FlexGo także w innych krajach (w tym Chinach, Indiach czy Meksyku) - więcej o programie znajdziecie na stronach Microsoftu.

Strona wciaz działającego programu FlexGo

Strona wciaz działającego programu FlexGo

Gdy okazało się, że model powiazanej z inną usługą i rozłożonej na atrakcyjne raty sprzedaży komputera może się jednak sprawdzić, do pomysłu wróciły także inne firmy - również w Polsce. Co ciekawe, na naszym rynku liderami takich rozwiązań stali się operatorzy komórkowi. Jako pierwsza, laptopa za złotówkę, sprzedawała Era - po spektakularnym sukcesie tej akcji, podobne promocje wdrożyli dwaj pozostali gracze - Plus i Orange. Na początku maja podobną ofertę wprowadził dostawca "stacjonarny" - spółka Hyperion.

"Mechanizm oferty jest podobny, jak przy sprzedaży subsydiowanych aparatów w ofercie telefonu z abonamentem. Dzięki wykorzystaniu korzyści skali w negocjacjach z dostawcami sprzętu, mogliśmy zaoferować klientom usługę bezprzewodowego dostępu do Internetu w pakiecie z zestawem: notebookiem i kartą do transmisji danych, przy zachowaniu atrakcyjnej ceny" - mówił wtedy Dariusz Misiak, zastępca kierownika działu marketingu usług i produktów kierowanych na rynek biznesowy, Polskiej Telefonii Cyfrowej. Pytanie, czy cena była rzeczywiście tak atrakcyjna?