Koniec wojny platform?


W kierunku 64-bitowych Windows

Wielozadaniowość z wywłaszczeniem czy wielowątkowość mogą być nowymi pojęciami dla użytkowników Macintoshy, są natomiast dobrze znane użytkownikom Windows NT. Windows 98 nie jest w pełni systemem 32-bitowym, jak Windows NT czy Windows 2000 Professional, nie potrafi obsłużyć wystarczającej ilości jednoczesnych zadań ani wykorzystać więcej niż jeden procesor. Natomiast poprawienie w Windows 2000 wielu trapiących Windows NT niedociągnięć z całą pewnością uczyniło go atrakcyjnym wyborem dla wielu klientów. Oprócz wbudowania w Windows 2000 obsługi urządzeń Plug-and-Play system wzbogacił się o specjalny system diagnostyki sterowników, co świadczy o pomyślnym zakończeniu testu zgodności Microsoft. Jeśli dany sterownik nie uzyskał takiego certyfikatu, decyzja o włączeniu go do systemu należy wyłącznie do użytkownika. Sprawdzone sterowniki urządzeń mają bowiem bardzo duży wpływ na stabilność pracy całego systemu.

Zgodnie z zapowiedziami Microsoftu, Windows 2000 jest zgodny z 64-bitowymi procesorami firmy Intel. Oznacza to, że w odpowiednim czasie system operacyjny w niewidzialny dla użytkownika sposób będzie w stanie obsłużyć nowe funkcje, obiecane przez Intela w kolejnych wersjach procesora Pentium. W tym celu już dziś Microsoft zachęca twórców oprogramowania do integracji w sterownikach kodu 32- i 64-bitowego dla obu generacji procesorów.

Mac OS-X

Rozwój kolejnych wersji systemu operacyjnego budził zainteresowanie i był przedmiotem żywiołowej debaty wśród użytkowników jego kolejnych odsłon. W opinii większości dyskutantów najpoważniejszym problemem Apple'a była niedostateczna elastyczność elementów, z których powinien składać się nowoczesny system operacyjny.

Niewielką poprawę zauważono w wersji 8. oraz 9. systemu Mac OS, ale były to jedynie kosmetyczne poprawki. Sytuację mogło uleczyć jedynie całkowite przepisanie systemu operacyjnego, a takie próby podejmowano już w nieudolnie rozwijanym projekcie Copland. Korzystnych przemian oczekiwano też po przejęciu firmy NeXT i powrocie do Apple'a Steve'a Jobsa, założyciela firmy. To właśnie w Mac OS-ie Xpo raz pierwszy pojawiły się takie pojęcia, jak wielozadaniowość z wywłaszczeniem i ochrona pamięci.

Co prawda, krótka seria dwuprocesorowych Macintoshy MP (wraz z produkowanymi na licencji Apple'a komputerami DayStar Genesis) pojawiła się w czasach systemu 7.5.5, jednakże pełna obsługa więcej niż jednego procesora nie zaistniała w żadnym do tej pory wydanym systemie operacyjnym rodziny Mac OS. Pewną jej namiastką są dodatkowe wtyczki niektórych programów, ale dopiero w Mac OS-ie X zostaną wbudowane natywne procedury obsługi kilku procesorów. Dlatego też oferowane przez Apple'a komputery Power Macintosh G4 wyposażono już standardowo w dwa procesory.

Pożegnanie Biurka

Nowy system napisano nieomal od początku, o czym świadczy odmienny wygląd tak integralnej jego części, jak Biurko oraz ograniczona zgodność z dotychczasowymi programami dla Mac OS-a 9. Dlatego w pewnych kręgach określono Mac OS-a X niezbyt pochlebnym mianem "szalony". Większość charakterystycznych elementów Mac OS-a, jak menu Jabłko, tablice kontrolne czy Finder będą już tylko wspomnieniem w Mac OS-ie X. Większość ich funkcji przejmie animowany pasek u dołu ekranu, nazwany Dockiem. Animowane znaczki zmieniają swój rozmiar po wskazaniu kursorem myszy i podskakują radośnie podczas uruchamiania odpowiadającego im programu. Z biurka zniknęły też tak charakterystyczne elementy, jak ikony dysków i Kosz. W Mac OS-ie X dostęp do napędów dyskowych i zawartych na dyskach plików umożliwia Dock i okno nowego Findera. Zamysłem programistów było najprawdopodobniej "odchudzenie" Biurka, jednak wg opinii wielu osób osiągnięto efekt podobny do powszechnie krytykowanego sposobu obsługi Eksploratora Windows. Innym często krytykowanym elementem systemu jest infantylny interfejs użytkownika, nazwany eufemistycznie Aqua. Czy naprawdę spod niewykorzystanych dwóch trzecich powierzchni każdego okna musi prześwitywać znajdujący się pod spodem element?

Jeden dla wszystkich

Sporym szokiem dla użytkowników Mac OS-a może być fakt, że naprawdę niewiele programów będzie można uruchomić po zainstalowaniu Mac OS-a X. Na szczęście w Mac OS-ie X wbudowano specjalne środowisko nazwane Classic, pozwalające na uruchomienie czegoś w rodzaju emulatora Mac OS-a 9. Podobne rozwiązanie znane jest w Windows 95/98, jest to Tryb MS-DOS.

Na samym dole struktury Mac OS-a X znajduje się jądro Mach 3.0, zwane Darwin. Nad nim znajduje się warstwa graficzna, którą omówimy w dalszej części artykułu. Jeszcze wyżej napotykamy warstwę trzech środowisk programów: Classic (służący do uruchamiania dotychczasowych aplikacji Mac OS), Carbon (dla programów Mac OS 9 wzbogaconych funkcjami Mac OS X) oraz Cocoa (służące uruchamianiu w pełni natywnych programów Mac OS X). W warstwie tej znajduje się też interpretator poleceń Java i BSD. Całość przykryta jest nowym interfejsem Aqua.

W przeprowadzonych przez nas testach uruchomiony w trybie Classic system Mac OS 9 działał idealnie, zapewniając pełną obsługę sterowników urządzeń oraz sieci AppleTalk i TCP/IP. Nieco gorzej było z samymi programami środowiska Classic, ale najprawdopodobniej było to spowodowane pewnym niedopracowaniem obecnej wersji beta systemu. Na szczęście Mac OS X mimo wczesnej wersji doskonale radzi sobie ze sprawiającymi kłopoty programami, kończąc ich pracę bez wpływu na stabilność całego systemu.

Duże zainteresowanie osób zawodowo związanych z grafiką budzi nowa warstwa graficzna Mac OS-a X. Zestaw procedur grafiki 2D QuickDraw został zastąpiony przez nowy, nazwany Quartz, w dużej mierze oparty na technologii Adobe PDF. Dla użytkownika oznacza to większą wydajność grafiki, możliwość stosowania elementów półprzezroczystych, wygładzania krawędzi czcionek w czasie rzeczywistym, jak również lepszą obsługę języka PostScript.

Obsługa grafiki trójwymiarowej została oparta o standard OpenGL, natomiast QuickTime stał się motorem warstwy multimediów. Wszystkie te cechy czynią z Mac OS-a produkt zaawansowany technologicznie w stopniu większym od niedocenianego BeOS, a zarazem tak stabilny i wydajny, jak profesjonalne systemy oparte na Windows NT i Linuxa. Inżynierów Apple,a czeka jednak jeszcze dużo pracy, aby zalety Mac OS-a X podbiły serca użytkowników i znacząco wpłynęły na wyniki sprzedaży. Pierwsze programy dla Mac OS-a X dopiero powstają, a z całą pewnością niewielu klientów będzie chciało uruchamiać wykorzystywane obecnie programy w trybie emulacji, wymuszającej jednoczesne korzystanie z dwóch systemów operacyjnych na jednym komputerze.