Koniec wojny platform?


Co dalej?

Z gruntowną przebudową Mac OS-a X powstało mnóstwo hipotez na temat współpracy systemu z urządzeniami peryferyjnymi, nawet tak popularnymi, jak skanery czy drukarki. Niestety, w momencie pisania tego artykułu niewiele wiemy nawet o tak podstawowej sprawie, jak obsługa profili ColorSync.

Na razie wszystko wskazuje na to, że nowy interfejs Mac OS-a X znajdzie się na samym wierzchu architektury systemu. Można więc mieć nadzieję, że po licznych głosach krytycznych łatwo będzie zastąpić go czymś "normalnym".

Koniec wojny platform?

Czy się to podoba, czy nie uruchamianie w trybie Classic tradycyjnych programów Mac OS-a przypomina pracę z Windows przy użyciu Virtual PC.

Koniec wojny platform?

Tryb Classic umożliwia pracę z większością programów napisanych dla Mac OS-a 8 lub 9, jak widoczny na zdjęciu InDesign 1,5. Trzeba jednak przyznać, że wersja beta Mac OS-a X nie radzi sobie z tym najlepiej.

Koniec wojny platform?

Dużą zaletą Mac OS-a X jest to, że środowiska Carbon oraz Classic mogą działać naraz - z wyjątkiem jednoczesnego dostępu do tego samego dysku.

Koniec wojny platform?

Wszystkie preferencje systemu nie są już osobnymi tablicami kontrolnymi, lecz zostały zebrane w jednym oknie. Konfiguracja AppleTalk i TCP/IP nie nastręcza najmniejszych trudności.

Koniec wojny platform?

Wygląd okna Sherlocka i jego funkcjonalność nie zmieniły się specjalnie od Mac OS-a 9. Trudno więc napisać o nim coś nowego.

Koniec wojny platform?

Standardowo w systemie Mac OS-a X znajduje się program poczty elektronicznej - zadowoli on jedynie najmniej wybrednych użytkowników. Określenie prymitywny pasuje do niego lepiej niż prosty.

Koniec wojny platform?

Po zaspokojeniu początkowej ciekawości Dock w swym domyślnym wyglądzie stanie się najprawdopodobniej zbyt denerwujący - większość użytkowników zmniejszy jego rozmiar i włączy samoczynne ukrywanie.

Koniec wojny platform?

W nowej wersji systemu Finder jest osobnym oknem na Biurku, umożliwiającym przegląd zawartości okien przyłączonych do komputera dysków. Co prawda, programy i dokumenty w dalszym ciągu są przedstawione za pomocą ikon, ale ich rozmiar i nadmiar pustej przestrzeni nie można nazwać przyjaznymi dla oka.

colspan="2" align="center">
Koniec wojny platform?

Jednym kliknięciem widok okna Findera można przełączyć w tryb kolumn. Pomimo zajęcia większej przestrzeni ekranu widok ten zapewnia jasny i przejrzysty sposób przedstawienia struktury drzewa katalogów.

Mach a Mac

W latach siedemdziesiątych na uniwersytecie Carnegie-Mellon powstał zbiór cech nowoczesnego systemu operacyjnego - w teorii rzecz jasna - nazwany Mach.

Istotą pomysłu było zapewnienie obsługi wielozadaniowości czy obsługi kilku procesorów - funkcji nawet dzisiaj uważanych za nowoczesne. Zasady, wg których opracowano Macha, stały się podstawą systemu Unix i zostały również przeniesione do Mac OS-a X. Prawdę mówiąc zastosowane w Mac OS-ie X rozwiązania wywodzą się nie tylko z jądra Macha 3.0, ale także Linuxa i Unixa - zarzuconego dziś przedsięwzięcia Apple'a. W systemie znajduje się nawet warstwa BSD Unix. Kontynuacją dziedzictwa Unix/Linux jest również decyzja Apple'ao udostępnieniu twórcom oprogramowania kodu źródłowego, co powinno zaowocować większą liczbą pisanych dla Mac OS-a X programów oraz mniejszą ilością błędów. Ciekawe, w jaki sposób programiści Apple'a zaimplementują w jądrze systemu obsługę modułu Velocity Engine procesorów G4. Obecnie z tkwiącej w G4 mocy w pełni mogą skorzystać jedynie użytkownicy programów, dla których powstały specjalne moduły plug-in, na przykład Adobe Photoshop czy SoundJam. W przyszłości, po wbudowaniu obsługi AltiVec w system operacyjny, dowolny program będzie w stanie wykorzystać większą moc obliczeniową procesora (bądź kilku procesorów) G4 bez konieczności stosowania specjalnych wtyczek.