Koniec z preinstalowaniem aplikacji na telefonach

Obojętnie czy używamy fabrycznie zainstalowanych aplikacji czy nie, producenci zarabiają na nich niebotyczne kwoty. Czy dzięki UE na naszych telefonach w końcu zapanuje porządek?

Koniec z preinstalowaniem aplikacji na telefonach

W trakcie debat UE nad ustawą dotyczącą cyfrowego rynku, coraz częściej pojawiają się głosy wzywające producentów do zaprzestania preinstalowania firmowych aplikacji. Francuski EURACTIV zwrócił uwagę na korzyści, które czerpią z tego choćby Google i Apple:

95% ludzi nigdy nie zmienia ustawień domyślnych. Oznacza to, że ​​nawet jeżeli użytkownicy mają możliwość odinstalowania fabrycznie zainstalowanej aplikacji, pozostanie ona aplikacją domyślną.

Eurodeputowana Renew Stéphanie Yon-Courtin dodaje, że Google ustawiając swoją przeglądarkę jako domyślną zarabia krocie. Taka praktyka z pewnością wpływa też na konkurencję i końcowy wybór użytkowników. W lipcu 2018 roku Google było już karane za opłacanie producentów mających instalować tylko ich narzędzia. Mimo tego, pojawiły się przeciwne głosy, sugerujące, że użytkownicy trzymają się domyślnych ustawień tylko dlatego, że są zadowoleni z jakości świadczonych usług. Jak to zwykle bywa, ziarno prawdy jest gdzieś po środku.

Chociaż rośnie zapotrzebowanie na technologie przyjazne dla prywatności, większość konsumentów nie podejmuje decyzji wyłącznie w oparciu o prywatność, ale na podstawie takich czynników, jak wygoda i łatwość użytkowania. - dodaje poseł do Parlamentu Europejskiego, Yon Courtin.

Zobacz także: Rosja króluje w dezinformacji na Facebooku

Źródło: euractiv.com