Konsola to przeżytek - w grę zagrasz przez kablówkę

Brytyjsko-izraelska spółka Playcast zaprezentowała w akcji technologię dostarczania gier wideo za pośrednictwem sieci telewizji kablowej.

Jak czytamy w serwisie Times.co.uk, usługa ma funkcjonować w modelu "gra na żądanie" (czyżby miało przyjąć się określenie GOD - game on demand?). Pierwszym krajem, gdzie zostanie uruchomiona usługa, będzie Izrael (nastąpić ma to w styczniu bądź lutym 2010 r.). Początkowo abonenci telewizji kablowej będą mogli zagrać w 15-20 zróżnicowanych gatunkowo tytułów. Serwis z grami ma być funkcjonować w formie kanału dostępnego przez elektroniczny informator programowy (EPG).

Główny problem strumieniowego przesyłania treści interaktywnych to opóźnienie, czas upływający od momentu wciśnięcia przycisku na pilocie do wykonania komendy. Półsekundowe opóźnienia można przyjąć za akceptowalne, jeśli pauzujemy film lub wznawiamy jego odtwarzanie. W wypadku gry rozgrywka musi być o wiele bardziej płynna. Przedstawiciele Playcast przekonują, że kwestię opóźnień rozwiązano dzięki firmowemu systemowi kompresji wideo, przystosowanemu specjalnie do gier. Zgodnie z deklaracjami firmy opóźnienia zminimalizowano do 100 milisekund.

Pokaz systemu odbył się 25 listopada w Londynie - jak podaje Times, w jego trakcie wykorzystano znane tytuły gier, dostępne na konsole PlayStation 3 czy Xbox (nie sprecyzowano jednak jakie). Jakość rozgrywki była nieodróżnialna od wrażeń zapewnianych przez konsole, jednak serwer przesyłający gry mieścił się w tym samym pomieszczeniu, co skrzynka kablowa.

System strumieniowego przesyłania gier opracowany przez Playcast nie jest bynajmniej pierwszym tego typu rozwiązaniem. W marcu br. Steve Perlman (założyciel WebTV) i Mike McGarvey (były szef Eidosu) zaprezentowali platformę OnLive, która miała ruszyć w czwartym kwartale br. Wkrótce potem firma Acclaim ogłosiła prace nad projektem Gaikai, który również jest oparty o technologię strumieniowego przesyłania danych.