Kopanie pod Vistą

Sun, Oracle, IBM, Cytrix, Unia Europejska i sędziowie sądu najwyższego są na liście wielu znakomitości, które próbowały bez powodzenia powstrzymać dominację Windows od piętnastu lat. Dzisiaj powszechnie panujący nam system operacyjny wpadł w tarapaty. Przez kogo? Jednym z najbardziej winnych jest sam Microsoft.


Sun, Oracle, IBM, Cytrix, Unia Europejska i sędziowie sądu najwyższego są na liście wielu znakomitości, które próbowały bez powodzenia powstrzymać dominację Windows od piętnastu lat. Dzisiaj powszechnie panujący nam system operacyjny wpadł w tarapaty. Przez kogo? Jednym z najbardziej winnych jest sam Microsoft.

A w szczególności jego Vista. Przez długie pięć lat oczekiwania jedynym wierzącym w spektakularny sukces przygotowywanego systemu był sam Microsoft. Co poszło nie tak jak zwykle, dlaczego Dell nagle zakochał się w Ubuntu i preinstaluje Linuksa w niektórych modelach? Z jakiego powodu zwolennicy OS X zaczęli patrzeć w przyszłość z nadzieją? A może to już koniec indywidualnego systemu operacyjnego w postaci, jaką znamy do tej pory, i właśnie rosnące znaczenie aplikacji internetowych powinno spędzać sen z powiek Steve'owi Ballmerowi, dyrektorowi generalnemu koncernu z Redmond?

Co jest z Vistą nie tak?

Ponad rok temu producenci pecetów, borykający się z problemami technologicznymi w związku z przyśpieszeniem taktowania procesorów, pokładali duże nadzieje w Viście. Nikt nie oczekiwał kolejek wijących się od północy wokół sklepów rozpoczynających sprzedaż nowego systemu, jak to było przy wprowadzaniu Windows 95, ale producenci sprzętu liczyli, że Vista dostarczy właścicielom pecetów wielu powodów do modernizacji swoich maszyn i zakupów sprzętu.

Pierwszy cios tym nadziejom zadało przesunięcie premiery konsumenckiej wersji nowego systemu na termin po Bożym Narodzeniu, co praktycznie zrujnowało sprzedaż nowych pecetów w tym szczycie zakupów. Wprowadzenie kuponów uprawniających do bezpłatnej wymiany systemu na Vistę nieco ociepliło stosunki z kupującymi, chociaż wielu producentów sygnalizowało zaskakująco słabe wyniki także sezonowych wyprzedaży.

Dobre kilka miesięcy po premierze warto ponowić pytanie, czy Vista wreszcie spowodowała zwiększenie sprzedaży pecetów, czego od niej oczekiwano? Odpowiedź na to pytanie zależy od miejsca pracy odpowiadającego.

Microsoft dalej utrzymuje, że nowy system jest spektakularnym sukcesem. "Zapotrzebowanie na Windows Vistę jest bardzo duże i jak na ten moment - bezprecedensowe" czytamy w oświadczeniu koncernu. "Na przykład w pierwszym miesiącu od wprowadzenia na rynek sprzedaliśmy rekordowe dwadzieścia milionów kopii".

Ale kiedy porównać liczbę nowych komputerów teraz i sześć lat temu, kiedy poprzedni system bił ówczesne rekordy - dzisiejszy wyczyn już tak nie imponuje. "Należy pamiętać, że w czasach wprowadzania XP rynek pecetów był dwukrotnie mniejszy" - przypomina George Shiffler, szef od badań rynku komputerowego w firmie analitycznej Gartner.

Boom na rynku konsumenckim?

Microsoft nie tylko domaga się uznania wprowadzenia Visty za sukces, ale twierdzi, że nowy system nakręcił także spiralę sprzedaży pecetów. "Według danych International Data Corporation, sprzedaż pecetów wzrosła w pierwszym kwartale 2007 w stosunku do tego samego okresu poprzedniego roku prawie o 11 procent na świecie i o 3,6 procent w samych Stanach Zjednoczonych" - szczyci się gigant z Redmond. Ale specjaliści z przemysłu są ostrożniejsi w ocenach. Podczas gdy firmy lokalne, takie jak Evesham Technology, twierdzą, że Vista przyczyniła się do wzrostu sprzedaży, zwłaszcza tańszych systemów, wielonarodowe giganty, takie jak Dell, raczej odmawiają udostępniania informacji, zasłaniając się tajemnicą. Ale decyzja tej firmy o ponownym wprowadzeniu XP, podjęta w kwietniu w odpowiedzi na prośby klientów, raczej nie jest wyrazem uznania dla marketingowych zalet Visty.

Biznes

Klienci indywidualni przyjęli Vistę nieufnie, a co można powiedzieć o przedsiębiorstwach? Ten sektor otrzymał system dwa miesiące wcześniej, więc miał już czas na rozpoczęcie zmian. I znowu Microsoft uważa, że wszystko idzie zgodnie z planem. "W sektorze biznesowym przedłużenia licencji Enterprise Agreement i Software Assurance (program standaryzacji oprogramowania w przedsiębiorstwach mających ponad 250 komputerów) wzrosły do rekordowego poziomu 70 procent, podczas gdy liczba nowych umów rosła w tempie 20 procent. Gartner i IDC przewidują, że Vista będzie zastosowana w sektorze przedsiębiorstw w ciągu 12 miesięcy, szybciej niż poprzednie wersje Windows".

Dale Vile, dyrektor Freeform Dynamics, firmy badającej stosowanie następcy Windows w przedsiębiorstwach, uważa, że dla większości dużych kompanii problemem nie jest "czy", ale "kiedy". "Bieżące sygnały wskazują, że prawdziwe upowszechnienie Visty w sektorze przedsiębiorstw zajmie trzy do czterech lat" - stwierdza w swoim raporcie.

Dla małych firm Vile ma odmienną prognozę. Uważa, że kierują się innymi przesłankami. "Upowszechnienie Visty mogłoby towarzyszyć nieuchronnej adaptacji standardu Office 2007. Ale po co firmy miałyby unowocześniać swój system operacyjny, skoro Office 2007 szczęśliwie pracuje pod kontrolą Windows XP? Miałoby to sens tylko w wypadku gremialnej wymiany sprzętu, ale na to się nie zanosi".

Ząbkowanie

Udziały systemów operacyjnych w komputerach monitorowanych przez gemiusTraffic w okresie 16 X - 5 XI 2007. Dane z rankingi.pl

Udziały systemów operacyjnych w komputerach monitorowanych przez gemiusTraffic w okresie 16 X - 5 XI 2007. Dane z rankingi.pl

Dlaczego Vista walczy obecnie o sympatię większości właścicieli pecetów? Steve Ballmer, dyrektor generalny Microsoftu, twierdzi, że największe jej kłopoty biorą się z siły XP. I pewny swego koncern, komponując nowy OS z wielu składników, nie zadbał o wystarczający postęp w stosunku do poprzednika. "Problem nie tkwi w samym systemie - mówi Shiffler z Gartnera. - W dodatku nie wiemy, co jeszcze powinien zawierać, żeby przekroczyć punkt krytyczny i uzyskać wysoką ocenę".

Początkowo przewidywano, że gry i dobre wyposażenie do ich wspomagania będzie jednym z najsilniejszych motywów unowocześniania systemu operacyjnego. Vista oferuje obsługę DirectX 10, ale w czasach premiery nie można było kupić żadnej karty graficznej współpracującej z tą wersją interfejsu. A kiedy się wreszcie pokazały, wyszło na jaw, że sterowniki są dalekie od doskonałości. Te kłopoty sprawiły, że nawet teraz jest wyjątkowo mało tytułów wykorzystujących potęgę sprzętu nowej generacji. W istocie rzeczy takie produkcje, jak "Halo 2", które należy uruchamiać tylko z Vistą, są przeróbkami wersji do Xboksa i nawet nie wykorzystują pełnych możliwości DirectX 10. Potrzeba kilku przełomowych tytułów, takich jak "Crysis" z końca ubiegłego roku, żeby skłonić większą liczbę graczy do porzucenia XP.