Koronawirus COVID-19 będzie miał ogromny wpływ na zmiany klimatu

Ekologia i zmiany klimatyczne nie mają szans w bezpośrednim starciu z koronawirusem. Dotychczas chodziło głównie o zasięgi informacyjne. Wszystko wskazuje że ofiarą pandemii padnie również zaangażowanie finansowe i polityczne.

Zderzenie tematu ekologii i koronowirusa, było dotychczas przedstawiane wyłącznie w jednym kontekście - zamykanie fabryk czy kopalni, miało spowodować ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Kolejne kroki rozprzestrzeniania się choroby zredukowały również zbędne nadwyżki w zakresie transportu - szczególnie w turystyce czy dostawach dóbr luksusowych. Prawdopodobnie to nadal nie koniec - spadki na giełdach po ogłoszeniu pandemii spowodują znaczne wstrząsy gospodarcze, które wyeliminują z gry znaczną część przemysłu.

Gernot Wagner, profesor nadzwyczajny na Wydziale Badań Środowiskowych Uniwersytetu Nowojorskiego, podkreśla, że wciąż większość zagorzeń dla naszego społeczeństwa, pozostaje ściśle związana ze zmianami klimatu. Wskazując jednocześnie, że powinniśmy wyciągnąć wnioski ze zdarzeń ostatnich tygodni.

Emisje w Chinach spadły, ponieważ gospodarka się zatrzymała, ludzie umierają, a biedni ludzie nie są w stanie zdobyć lekarstw i żywności”, mówi. „To nie jest analogia do tego, w jaki sposób chcemy zmniejszyć emisje spowodowane zmianami klimatu”.

Błędne jest jednak założenie, że bilans ekologiczny wyjdzie z tego starcia obronną ręką nawet w tak makabrycznym wydaniu. Historia pokazuje, że wielkie problemy gospodarcze, przekładają się na bezkompromisowe próby odbudowy strat. Wobec dotkliwych przeżyć, władze będą skłonne przymykać oko na wiele niedociągnięć i uchybień w imię wyższego dobra.

Załamanie woli politycznej i finansowej bez wątpienia skomplikuje funkcjonowanie wielu, kluczowych projektów związanych ze zmianą klimatu.

Już samo widmo załamania rynków kapitałowych, może zablokować wiele linii kredytowych dla projektów opartych o innowacje. Utrudnione może okazać się również pozyskanie środków na niezwykle kosztowne przedsięwzięcia związane z zasilaniem wiatrowym i słonecznym, które z zasady obarczone są bardzo długim okresem zwrotu inwestycji.

Ponadto w poniedziałek ceny ropy zaczęły gwałtownie spadać. Jest to efekt wojny cenowej między Rosją i Arabią Saudyjską, a także obaw związanych z korona wirusem. Tanie paliwo może spowodować, że w najbliższym okresie spadnie zainteresowanie pojazdami z napędem alternatywnym. Doskonałym dowodem jest poniedziałkowy spadek cen akcji Tesli.

Wróćmy jednak do spadku produkcji w Chinach. Obok ograniczenia emisji CO, pojawia się problem z ogromną redukcją produkcji paneli słonecznych, turbin wiatrowych i akumulatorów litowo-jonowych. Tymczasem to właśnie Chiny są największym dostawcą części związanych z energią odnawialną. Wiele firm już deklaruje, że zmaga się z problemami z dostawami i spadkami produkcji.

Rosnące obawy wokół koronawirusa odwracają uwagę opinii publicznej od problemu - nawet wśród wyborców, dla których ochrona klimatu była priorytetem w ostatnich latach. Nie ulega wątpliwościom, że nawet aktywni uczestnicy debaty publicznej i aktywiści, w najbliższych tygodniach, a może nawet miesiącach, skupią się na o wiele bardziej przyziemnych problemach. Wobec ryzyka problemów zdrowotnych, zaopatrzeniowych i finansowych długoterminowe niebezpieczeństwa związane ze zmianami klimatu odejdą na dalszy plan.

źródło: MIT Technology Review