Kristianna Loken broni Bolla

Dla wielu synonimem kiepskiego filmu stała się Bloodrayne, kinowa adaptacja komputerowego hitu. Prawie wszyscy krytykują reżysera Uwe Bolla. Tymczasem na pomoc przychodzi mu odtwórczyni głównej roli, Kristianna Lokan.

Jest to trochę zrozumiałe. Po pierwsze: aktorka broniąc reżysera i filmu, broni również siebie. A po drugie: gra ona również w następnym filmie Bolla - The Name of the King: A Dungeon Siege Tale.

Kristianna zapewnia, że tym razem szykuje się prawdziwa uczta dla oczu i że nie będziemy żałować wycieczki do kina.

Inna sprawa, iż film ma naprawdę duży budżet i wystąpi w nim kilku dosyć znanych aktorów. Zobaczymy tu m.in. takie nazwiska jak: Ray Liotta, Burt Reynold, Leelee Sobieski, Ron Perlman, Matthew Lillard czy Will Sanderson, no i wreszcie wspomnianą już wcześniej Kristiannę Loken.

Naprawdę trudno "zepsuć" film, w którym grają tak doświadczeni ludzie, i który opiera się głównie na efektach specjalnych.

Możemy mieć tylko nadzieję, iż na przekór wszystkim opiniom, film okaże się przynajmniej znośny, a kolejna wspaniała gra nie zostanie "zbeszczeszczana".