Kroplą i okiem

Ostatni rok był wyjątkowo ubogi w technologiczne nowinki, za to bogaty w nowe modele. Konstruktorzy intensywnie mieszali herbatę, ale zapominali o dosypywaniu cukru.


Ostatni rok był wyjątkowo ubogi w technologiczne nowinki, za to bogaty w nowe modele. Konstruktorzy intensywnie mieszali herbatę, ale zapominali o dosypywaniu cukru.

Producenci urządzeń wielofunkcyjnych jakby z obowiązku wypuścili nowe kolekcje, nawet bardziej liczne niż poprzednio, ale pod zmienionymi obudowami trudno znaleźć choć jedną rewelację techniczną. Przecież trudno za sensację uznać coraz większą liczbę modeli z automatycznym podajnikiem kartek do skanera. To najwyżej przywrócenie równowagi i powrót do biurowego charakteru urządzeń po etapie nadmiernej fascynacji jego fotograficznymi możliwościami.

Wszystko ma

Opłacalność

Opłacalność

Rzeczywiście, nawet najtańsze modele z tegorocznej oferty są wyposażone w czytniki kart pamięci z aparatów cyfrowych, złącza PictBridge i wyświetlacze LCD. Trudno coś dodać. Wyposażenie sugeruje możliwość samodzielnego drukowania fotografii, bez pomocy komputera, ale w połowie testowanych kombajnów okazało się obietnicą bez pokrycia. Nie pomogło nawet sterowanie drukiem z peceta. Różnica jakości między czołówką a pozostałymi modelami stała się wyraźniejsza niż dotąd. Liderują Canon MP830, Photosmarty C7180, C6180 i C5180, nieco dalej są Epson DX6000 i Canon MP510. Reszcie powierzylibyśmy najwyżej drukowanie zdjęć z komórki. Warto zwrócić uwagę, że w grupie maruderów są także produkty uznanych firm, HP i Canona. Wynika z tego, że sama marka przestała być gwarancją jakości i wybieranie stało się trudniejsze.

Ocena końcowa

Ocena końcowa

Szybkie drukowanie jest ważną zaletą w zastosowaniach biurowych, ale nawet w zaciszu domowym nie powinno trwać zbyt długo. W tej konkurencji też nie odnotowaliśmy rekordów, zasadniczej przebudowy mechanizmów drukujących dokonano w ubiegłym roku. Mowa o 3900 dyszach w nowej głowicy z H P i zintegrowanych nabojach do tańszych modeli w Canonie. Lexmark, Epson i Brother pozostały przy jeszcze starszych rozwiązaniach. Dwie ostatnie firmy wykorzystują piezoelektryczną technologię druku, dającą niezwykle precyzyjne panowanie nad wystrzeliwaną kroplą, ale kosztem skomplikowanej budowy i sporej ceny pojedynczej dyszy. Z tego powodu jest ich mało, po kilkaset w drukarce. Takie urządzenia nie dogonią modeli z dziesięciokrotnie większą liczbą dysz termicznych, możliwych do wmontowania za podobną cenę. Chcąc zmniejszyć różnicę, producenci piezoelektryków przyśpieszają do granicy, od której wyraźnie spada jakość. Zmieniając ustawienia w sterowniku, można je zmusić do lepszego drukowania, ale trwającego do kilkunastu minut dłużej w wypadku zdjęcia o formacie A4. Nawet drukując tekst, warto wybrać lepsze tryby, żeby uniknąć poszarpanych liter i nierównego pokrycia.

Czułe oko

Do wyjątków zaliczają się urządzenia wielofunkcyjne bez najtańszego i najprostszego skanera CIS. Do skanów biurowych nie trzeba wielkiej rozdzielczości i czułości. Nawet digitalizację fotografii można przeprowadzić na niezbyt dobrym urządzeniu, chociaż powinno mieć dynamikę wystarczającą do zapisania zarówno szczegółów w pełnym słońcu, jak i słabo naświetlonych w głębokim cieniu. Taki egzamin zdał tylko jeden skaner, zamontowany w modelu C7180. Ma on także dodatkowe oświetlenie do pracy ze slajdami oraz negatywami i nawet nieźle sobie radził z tym najtrudniejszym dla skanera zadaniem, najwierniej oddawał kolory i zwalczał szumy. Między nim a resztą była jakościowa przepaść równie wielka, jak przewaga MP830 Canona w szybkości.

Modele C7180 z HP i MP830 Canona wyraźnie górowały nad stawką. Trzeba za nie sporo zapłacić, ale pierwszy odwdzięczy się jakością, drugi tempem pracy i niskimi kosztami eksploatacji.

Canon PIXMA MP830

Canon PIXMA MP830

Canon PIXMA MP830

Z długiej listy drukarek i skanerów Canona do tego modelu dobra no składniki o biurowej specyfice. Dobry druk zdjęć jest tu raczej przypadkowym efektem braku gorszej, a równie szybkiej drukarki. Mechanizm zapożyczono z ubiegłorocznego modelu iP 5200. W czerni drukuje dużymi (30 pl) kroplami w rozdzielczości 600 dpi tuszem pigmentowym, do pracy w kolorze i o wysokiej jakości wykorzystywane są cztery atramenty rozpuszczalnikowe, w tym drugi czarny. Jednak zużycie rozpuszczalnikowej czerni jest wielokrotnie mniejsze niż pozostałych kolorów, z czego wynika, że oszczędnościowy w zamierzeniu pomysł okazał się raczej kwiatkiem do kożucha. Sterownik woli tworzyć czarne odcienie z mieszaniny żółtego, cyjanu i magenty po części z powodu tradycji, a po części z braku możliwości wystrzeliwania najmniejszych, jednopikolitrowych kropel w tym kolorze. 1 Równie małe dysze są podłączone tylko do zbiorników z cyjanem i magentą.

W obie strony

Głowica jest specjalnie zaprojektowana do efektywnego, szybkiego drukowania. Nie tylko ma dużo, po 512 dysz do każdego koloru (podwójna liczba do cyjanu i magenty), ale są też symetrycznie rozmieszczone, umożliwiając nakładanie kropli poszczególnych kolorów w tej samej kolejności, niezależnie od kierunku ruchu głowicy.

Kiedy konkurenci chcąc uzyskać wysoką jakość, przechodzą na druk jednostronny, Canon dalej może wykorzystać oba kierunki ruchu. Skanowanie jest zdecydowanie najszybsze, ale przeciętnej jakości. Jednak dzięki wyposażeniu w automatyczny podajnik dokumentów z dupleksem i wykorzystaniu takiego samego mechanizmu w drukarce można kopiować stos dwustronnie zapisanych kartek.

Ocena PCWK

Ocena PCWK

Parametry:

    Technologia druku termiczna

    Rozdzielczość 9600x2400 dpi

    Porty USB 2.0

    Skaner CCD, 2400x4800 dpi, ADF

Informacje Canon

tel. 0801323947,http://www.canon.pl

Cena 1519 zł